• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

sobota, 20 luty 2016 14:42

Reszta jest świnieniem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(24 głosów)

Elektryk z W-4 w wolnych chwilach czynił rękopiśmienne notatki, tak z potrzeby duszy, co tam który z kolegów mówił o Partii i rządzie, a SB mu je wykradła, a on sobie o nich teraz przypomniał.

Najgoręcej broni się tego, co się samemu zmyśliło – taki wniosek wyciągam z szaleństwa, w jakim miotają się upadające elity III RP po wysypaniu kwitów z szafy Kiszczaka. Właściwie nie powinno się tego w żaden sposób komentować. Powinno się wygodnie zasiąść w fotelu i napawać widokiem zupełnie skretyniałych ludzi, czepiających się pazurami kłamstwa, usiłujących oczywistą oczywistość zagłuszyć wrzaskiem, obelgami, zakazać, zabronić myślenia, patrzenia, słuchania… 

(...)

Wszystko się trzyma kupy. I kupa trzyma się wszystkiego. Zwłaszcza tych historycznych porównań: święty Paweł… Piłsudski… Piłsudski zwłaszcza, przecież on też z wywiadem, no i co z tego… Daleko mi do pleniącego się w Polsce kultu Piłsudskiego, ale on z wywiadem japońskim i austriackim zadawał się po to, by zdobyć patronat do antyrosyjskiej dywersji zbrojnej; brał, owszem, od obcych wywiadów pieniądze, ale na POW, na drużyny strzeleckie, na rewolwery, bibułę i powielacze – a sam chodził w jednych pocerowanych gaciach i przez wiele lat żył ze swa Olą na granicy biedy. Tymczasem jedyną sprawą, dla której Wałęsa kapował na knujących w stoczni kolegów, było sprawienie sobie kolorowego telewizora i innych luksusów „wygranych w totka”. Ktokolwiek ma czelność porównywać ich ze sobą, powinien sobie wyszorować jęzor papierem ściernym.

(...)

Papiery są na stole – „stało się, lud zna”. „Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia”. Lepiej już zamilknijcie, jeśli nie chcecie, żeby następne pokolenie traktowało wasze nagrobki tak, jak przed wiekiem warszawiacy nagrobek Zajączka.

 

Czytany 10987 razy

Artykuły powiązane

  • Gównoburza jako terapia Gównoburza jako terapia

    Z perspektywy wakacyjnej przerwy jeszcze lepiej widać, do jakiego stopnia upadające elity III RP żyją w kulturze nieustającej – excusez le mot – „gównoburzy”.

  • Nigdy więcej września Nigdy więcej września

    Dnia pierwszego września, pozwólcie, mili Państwo, że daruję sobie komentowanie bieżącej nawalanki między pisem a antypisem i tłumaczenie, że wbrew przekonaniu części mediów istnieje jeszcze życie poza nimi.

  • Urbanizacja "opozycji totalnej" Urbanizacja "opozycji totalnej"

    Wyznam, że inaczej niż u wielu rówieśników, bohaterem mojego dzieciństwa nie był ani Hans Kloss, ani Janek Kos.

  • Świat ustawia nas na pozycji sojuszników Hitlera Świat ustawia nas na pozycji sojuszników Hitlera

    Zdroworozsądkowe stwierdzenie, że przyjęcie przez Becka w kwietniu 1939 roku „gwarancji” brytyjskich było jednym z największych i najtragiczniejszych w skutkach błędów, jakie popełniono w historii, spotyka się z zawziętym wyparciem.

  • Niefakty Niefakty

    Ciekawe, czy docierają do Państwa wieści o „masowej wycince drzew”, czy nawet „wyrębie lasów”, co to niby trwa w kraju na polecenie oszalałego pisowskiego reżimu. Jeśli tak, to mamy kolejny przykład tego, jak można świat mediów kompletnie odkleić od świata rzeczywistego.