• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

niedziela, 14 luty 2016 11:18

Cała Polska Trybunałem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Sędziemu Wojciechowi Łączewskiemu, jak wszyscy wiedzą, wybaczenie przez establishment III RP win (przedłużenia śledztwa smoleńskiego i skazania tajniaka za pobicie uczestnika Marszu Niepodleglości), awans, rozgłos oraz środowiskową nagrodę dla „sędziego roku” zapewniło skazanie Mariusza Kamińskiego i jego współpracowników za rzekome nadużycie prawa podczas „afery gruntowej”. Ten wyrok śmierdział mi z wielu różnych powodów, o których pisałem, ale przypomnę pokrótce.

Sędzia Łączewski wydał wyrok sprzeczny z dwoma innymi, wydanymi wcześniej w tej samej sprawie, na podstawie tego samego materiału, przez innych sędziów z tego samego sądu. Samo w sobie skompromitowało to wymiar sprawiedliwości jako swego rodzaju loterię. Absurd pogłębiał fakt, że Łączewski nieprawomocnie uznał za nielegalnie zdobyte przez CBA dowody na podstawie których prawomocnie skazano już uczestników afery. Przysolił przy tym wyrok, jak za przestępstwo urzędnicze, które stwierdził, bezprecedensowo wysoki, pokazowy – trzy lata bez zawiasów (w porównywalnej sprawie o nadużycie władzy przez bezprawne aresztowanie prezesa „Orlenu” Zbigniew Siemiątkowski dostał rok w zawieszeniu). I wreszcie, dostał Łączewski od prezesa swego sądu na przedstawienie pisemnego uzasadnienia tego wyroku (które ustawowo powinno być gotowe w dwa tygodnie) aż pół roku, co oznaczało, że jego ogłoszenie przypadnie akurat na szczytowy punkt kampanii wyborczej do Sejmu.

(...)

Całość subotnika na doreczy.pl

Czytany 4946 razy

Artykuły powiązane

  • Samobójcza salwa Samobójcza salwa

    Trudno sprawę streścić krótko, ale spróbuję. Pamiętają Państwo jeszcze tzw. aferę gruntową?

  • Przesłuchanie kodomity - Chłodnym Okiem Przesłuchanie kodomity - Chłodnym Okiem

    Są dwie metody robienia propagandy. Albo robi się jakąś logiczną narrację, albo zarzuca się ofiarę mnóstwem rozmaitych faktów mających ją emocjonalnie poruszyć, które to zbijają się w kupę i się ze sobą nie wiążą. Jakbyśmy wzięli jakiegoś kodomitę na przesłuchanie i zaczęli od początku wyjaśniać to mniej więcej mówiłby, że "ten prezydent to niewłaściwy prezydent!". A dlaczego? "Bo łamie konstytucję!". A gdzie ją złamał? Zaczęłoby się, że rzekomo złamał konstytucję jak uniewinnił Mariusza Kamińskiego, którego miał prawo uniewinnić. "No nie miał prawa, bo pisali, że nie miał prawa". Ale miał prawo, źle pisali, nawet sąd stwierdził, że miał prawo. "Ale i tak łamie konstytucję!".

  • Oda do KOD-a Oda do KOD-a

    Nie można, zastanawiając się nad perspektywami nadchodzącego roku, nie zauważyć, że wchodzimy weń ubogaceni. Mamy w Polsce coś, czego dotąd nie było – Komitet Obrony Demokracji. Oddolny, spontaniczny, obywatelski ruch, który skrzyknął się po to, żeby bronić wolności. Mojej między innymi.

  • Ta okropna niepodległość Ta okropna niepodległość

    Okazało się w tym roku, że jest coś gorszego od Święta Niepodległości z zamieszkami, bijatykami i zniszczeniami – Święto Niepodległości bez zamieszek, bijatyk i zniszczeń. Mam na myśli oczywiście punkt widzenia tzw. elit opiniotwórczych.

  • Duda między Kwaśniewskim a Reaganem Duda między Kwaśniewskim a Reaganem

    Nie jestem prawnikiem, więc nie będę komentował prawnych aspektów decyzji prezydenta o ułaskawieniu nieprawomocnie skazanego Mariusza Kamińskiego. Przekonują mnie opnie, iż prezydent miał pełne prawo taką decyzje podjąć.