• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 01 luty 2016 09:55

Mafia, o której nie chcesz wiedzieć

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Uwaga! Felieton zawiera lokowanie produktu i treści porno-brutalne

Tak mnie już odrzuca od politycznych bieżączek, i tak mierzi myśl o pisaniu znów na temat wiekopomnej zręczności, z jaką politycy PiS poszukują 20 milionów dla Ojca Dyrektora, budżetu TK i RPO, gotowości Niesiołowskiego by przejść do Petru i kolejnych odkryciach historycznych tego ostatniego, i tak dalej, i temu podobne, że postanowiłem przejrzeć zapiski z ostatnich miesięcy, czy aby nie trafi się tam jakiś temat, na który chciałem napisać, ale nie zdążyłem, bo ciągle były na tapecie jak nie KOD czy eurodebata to inny urok.

[...]

Żeby było jeszcze dziwniej, oskarżony porno-performer (przepraszam, ale określanie pracowników bladziowej industrii mianem „aktorów” czy „aktorek” uważam za idiotyczne) miał, zdaniem czterech koleżanek po fachu, molestowania i gwałtów dopuszczać się głównie w garderobie po zdjęciach. Uważacie państwo – po. Jak mniej więcej wygląda dzień zdjęciowy na planie pornosa, to sobie można wyobrazić.

[...]

Lewica wciąż żyje w przekonaniu, że porno – jak mówią bracia Czesi – „to je dobre”. Że to wyzwolenie nagiej Albertynki z okowów przesądu i konwenansu, triumf otwartości i tolerancji nad chrześcijańsko-judaistyczną hipokryzją, słowem, cenny sojusznik w walce z opresją patriarchatu i zniewoleniem paradygmatu heteronormatywności.

[...]

Patrzcie Państwo, wydawałoby się, że historia jest po prostu wymarzonym tematem dla tabloidów, po prostu nic, tylko grzać ją miesiącami. A tu ani dudu. W „Długim Pożegnaniu” Chandlera jest taka rozmowa Marlowe’a z pewnym magnatem prasowym, który mu tłumaczy, jak to jest, że niektóre skandale prasa rozdmuchuje, a przy niektórych potrafi się od pogoni za popularką i kasą powściągnąć. Komu się chce, niech sobie zarepetuje, najlepiej całą powieść, bo warto.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Mafia, o której nie chcesz wiedzieć

Czytany 8174 razy

Artykuły powiązane

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.

  • Elita totalna Elita totalna

    W świątecznym nastroju zbiera się ludziom na nadmierną szczerość – co w sercu, to na widelcu.

  • Poświąteczny skurcz elit Poświąteczny skurcz elit

    Krzysztof Łoziński, lider KOD, zechciał wreszcie wyartykułować jasno to, co od dawna powtarza się w deklaracjach, apelach i jeremiadach obrońców Konstytucji i Wolności, ale dotąd zawsze "implicite", nie wprost.

  • To się dzieje To się dzieje

    Państwo mają prawo mi nie wierzyć. Sam czasem myślę: nie, to się nie dzieje. To niemożliwe. Zawsze żyliśmy w „najweselszym baraku w obozie socjalistycznym”, zawsze sprawy publiczne miały tendencję do stania na głowie – ale aż tak?

  • Akcja arogancja Akcja arogancja

    Nad sejmowymi pracami coraz wyraźniej unosi się duch Stefana Niesiołowskiego, z jego butnym „wygrajcie wybory, to sobie przegłosujecie co będziecie chcieli”. Te słowa padły w czasach, gdy wybory wygrywała sitwa pana Niesiołowskiego i wydawało się jej – ba, było tego pewna – że tak pozostanie już zawsze. Wyborcy pokarali ją za tę butę bardzo surowo.