• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 01 luty 2016 09:55

Mafia, o której nie chcesz wiedzieć

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Uwaga! Felieton zawiera lokowanie produktu i treści porno-brutalne

Tak mnie już odrzuca od politycznych bieżączek, i tak mierzi myśl o pisaniu znów na temat wiekopomnej zręczności, z jaką politycy PiS poszukują 20 milionów dla Ojca Dyrektora, budżetu TK i RPO, gotowości Niesiołowskiego by przejść do Petru i kolejnych odkryciach historycznych tego ostatniego, i tak dalej, i temu podobne, że postanowiłem przejrzeć zapiski z ostatnich miesięcy, czy aby nie trafi się tam jakiś temat, na który chciałem napisać, ale nie zdążyłem, bo ciągle były na tapecie jak nie KOD czy eurodebata to inny urok.

[...]

Żeby było jeszcze dziwniej, oskarżony porno-performer (przepraszam, ale określanie pracowników bladziowej industrii mianem „aktorów” czy „aktorek” uważam za idiotyczne) miał, zdaniem czterech koleżanek po fachu, molestowania i gwałtów dopuszczać się głównie w garderobie po zdjęciach. Uważacie państwo – po. Jak mniej więcej wygląda dzień zdjęciowy na planie pornosa, to sobie można wyobrazić.

[...]

Lewica wciąż żyje w przekonaniu, że porno – jak mówią bracia Czesi – „to je dobre”. Że to wyzwolenie nagiej Albertynki z okowów przesądu i konwenansu, triumf otwartości i tolerancji nad chrześcijańsko-judaistyczną hipokryzją, słowem, cenny sojusznik w walce z opresją patriarchatu i zniewoleniem paradygmatu heteronormatywności.

[...]

Patrzcie Państwo, wydawałoby się, że historia jest po prostu wymarzonym tematem dla tabloidów, po prostu nic, tylko grzać ją miesiącami. A tu ani dudu. W „Długim Pożegnaniu” Chandlera jest taka rozmowa Marlowe’a z pewnym magnatem prasowym, który mu tłumaczy, jak to jest, że niektóre skandale prasa rozdmuchuje, a przy niektórych potrafi się od pogoni za popularką i kasą powściągnąć. Komu się chce, niech sobie zarepetuje, najlepiej całą powieść, bo warto.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Mafia, o której nie chcesz wiedzieć

Czytany 8315 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.

  • Elita totalna Elita totalna

    W świątecznym nastroju zbiera się ludziom na nadmierną szczerość – co w sercu, to na widelcu.

  • Poświąteczny skurcz elit Poświąteczny skurcz elit

    Krzysztof Łoziński, lider KOD, zechciał wreszcie wyartykułować jasno to, co od dawna powtarza się w deklaracjach, apelach i jeremiadach obrońców Konstytucji i Wolności, ale dotąd zawsze "implicite", nie wprost.

  • To się dzieje To się dzieje

    Państwo mają prawo mi nie wierzyć. Sam czasem myślę: nie, to się nie dzieje. To niemożliwe. Zawsze żyliśmy w „najweselszym baraku w obozie socjalistycznym”, zawsze sprawy publiczne miały tendencję do stania na głowie – ale aż tak?