• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 25 styczeń 2016 13:24

Nasizm-Kalizm i „formuła Bugaja”

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)
Lenin z Dubnej Lenin z Dubnej fot. Harveyqs / Wikipedia

Szkoda, że nie wypalił swego czasu pomysł naszego wspólnego z Piotrem Goćkiem infoteinementowego talk-showu (wiem, brzmi to jak zdanie z poradnika „Jak ekscelentnie spikać modern polisz w pięciu prostych lekcjach”, ale co zrobię). Może zresztą jeszcze wypali, nie opuszczamy rąk – ale na pewno nie w tym tygodniu. A gdybyśmy mieli taki program w tym tygodniu, to na pewno bym obstawał przy urządzeniu w nim parodii wizyty premier Szydło w odzyskanej dla Polaków TVP Info.

[...]

Na szczęście „formuła Bugaja” działa ze stuprocentową skutecznością. Przypomnę słowa znanego ekonomisty: „jak już zaczynam mieć dosyć PiS-u to sobie czytam »Gazetę Wyborczą« i natychmiast mi przechodzi”. W wypadku TVP Info nawet nie trzeba było gadzinowej gazety brać do ręki, bo przysłała ona swojego przedstawiciela – Wojciecha Czuchnowskiego. Czuchnowski – sławny z wielu rzeczy, wszystkich raczej kompromitujących, ostatnio z płomiennego apelu do wojskowych aby nie słuchali rozkazów swych dowódców jako długo ministrem jest Macierewicz

[...]

Cóż, wspomniany już nasizm-kalizm nie zna żadnych granic, także granicy groteski. Nikomu, cholera, w portfele nie zaglądam ani niczego nie zazdroszczę, ale sądzę, że nie mających gwiazdorskich nazwisk pracownicy „Wyborczej” z likwidowanych redakcji regionalnych mogą mieć większe problemy ze zdobyciem pieniędzy na codzienne utrzymanie, niż telewizyjne sławy z utrzymaniem swych stadnin, pałacyków w Konstancinie i kucyków w Holandii.

[...]

Ale ciekawe, co teraz zrobi z tak wysoko podniesioną poprzeczką Tomasz Lis, który – decyzją poprzedniego prezesa, pana Daszczyńskiego – w najbliższy poniedziałek odprawia ostatni ze swych seansów w dwójce, a dramatyczne pożegnanie zdążył był już uskutecznić bodaj ze dwa razy? Proste kładzenie się rejtanem nie wystarczy. Może niech Lis wychodząc podpali za sobą studio, niczym Hendrix gitarę?

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Nasizm-Kalizm i „formuła Bugaja”

Czytany 5185 razy

Artykuły powiązane

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?

  • Sekta św. samobójcy i potrząsanie portkami Sekta św. samobójcy i potrząsanie portkami

    Samobójcza śmierć chorego na depresję Piotra Szczęsnego spiętrzyła w antypisowskich mediach falę patosu.

  • Ziemkiewicz dla Wyborczej Ziemkiewicz dla Wyborczej

    Zgodnie z życzeniem uczestników twitterowej sondy, zamieszczam poniżej obszerne fragmenty wywiadu, który jakieś półtora roku temu przeprowadził ze mną pracownik „Gazety Wyborczej” do jej internetowego serwisu.

  • Aborcja lajfstajlowa Aborcja lajfstajlowa

    "Wysokie Obcasy", feministyczny dodatek do "Gazety Wyborczej", urządził celebrę pani Natalii Przybysz, przyznając jej tytuł "superbohaterki roku". Były statuetki, laudacje, tort, ścianki, pudelki, fotki z dumną z siebie laureatką i wszystkie inne elementy celebryckiej gali. Kto to jest Natalia Przybysz?

  • Repolonizacja, czyli walka z wiatrakami Repolonizacja, czyli walka z wiatrakami

    Polskie media są w stanie fatalnym, ale leczenie ich patologii "repolonizacją" to pomysł chybiony, i to nawet podwójnie chybiony. Owszem, hasełko jest chwytliwe – każdy normalny Polak przyzna, że Polacy powinni mieć polskie przedsiębiorstwa i kupować polskie produkty, nawet (albo i: zwłaszcza) jeśli sam robi odwrotnie. Sondaże na pewno pokażą, że pomysł się podoba i zachęcą władzę do grzania tego tematu – ale to pułapka. Pułapka na polityków, którzy nie rozumieją, że w sondażach istnieje coś takiego jak "efekt poprawnościowy".