• Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 25 styczeń 2016 13:24

Nasizm-Kalizm i „formuła Bugaja”

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)
Lenin z Dubnej Lenin z Dubnej fot. Harveyqs / Wikipedia

Szkoda, że nie wypalił swego czasu pomysł naszego wspólnego z Piotrem Goćkiem infoteinementowego talk-showu (wiem, brzmi to jak zdanie z poradnika „Jak ekscelentnie spikać modern polisz w pięciu prostych lekcjach”, ale co zrobię). Może zresztą jeszcze wypali, nie opuszczamy rąk – ale na pewno nie w tym tygodniu. A gdybyśmy mieli taki program w tym tygodniu, to na pewno bym obstawał przy urządzeniu w nim parodii wizyty premier Szydło w odzyskanej dla Polaków TVP Info.

[...]

Na szczęście „formuła Bugaja” działa ze stuprocentową skutecznością. Przypomnę słowa znanego ekonomisty: „jak już zaczynam mieć dosyć PiS-u to sobie czytam »Gazetę Wyborczą« i natychmiast mi przechodzi”. W wypadku TVP Info nawet nie trzeba było gadzinowej gazety brać do ręki, bo przysłała ona swojego przedstawiciela – Wojciecha Czuchnowskiego. Czuchnowski – sławny z wielu rzeczy, wszystkich raczej kompromitujących, ostatnio z płomiennego apelu do wojskowych aby nie słuchali rozkazów swych dowódców jako długo ministrem jest Macierewicz

[...]

Cóż, wspomniany już nasizm-kalizm nie zna żadnych granic, także granicy groteski. Nikomu, cholera, w portfele nie zaglądam ani niczego nie zazdroszczę, ale sądzę, że nie mających gwiazdorskich nazwisk pracownicy „Wyborczej” z likwidowanych redakcji regionalnych mogą mieć większe problemy ze zdobyciem pieniędzy na codzienne utrzymanie, niż telewizyjne sławy z utrzymaniem swych stadnin, pałacyków w Konstancinie i kucyków w Holandii.

[...]

Ale ciekawe, co teraz zrobi z tak wysoko podniesioną poprzeczką Tomasz Lis, który – decyzją poprzedniego prezesa, pana Daszczyńskiego – w najbliższy poniedziałek odprawia ostatni ze swych seansów w dwójce, a dramatyczne pożegnanie zdążył był już uskutecznić bodaj ze dwa razy? Proste kładzenie się rejtanem nie wystarczy. Może niech Lis wychodząc podpali za sobą studio, niczym Hendrix gitarę?

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Nasizm-Kalizm i „formuła Bugaja”

Czytany 5652 razy

Artykuły powiązane

  • Mściciele w togach Mściciele w togach

    Tomasz Lis nie zawsze był tym elegancikiem w drogich garniturach, którego znacie państwo z telewizji. 

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?

  • Sekta św. samobójcy i potrząsanie portkami Sekta św. samobójcy i potrząsanie portkami

    Samobójcza śmierć chorego na depresję Piotra Szczęsnego spiętrzyła w antypisowskich mediach falę patosu.

  • Ziemkiewicz dla Wyborczej Ziemkiewicz dla Wyborczej

    Zgodnie z życzeniem uczestników twitterowej sondy, zamieszczam poniżej obszerne fragmenty wywiadu, który jakieś półtora roku temu przeprowadził ze mną pracownik „Gazety Wyborczej” do jej internetowego serwisu.

  • Aborcja lajfstajlowa Aborcja lajfstajlowa

    "Wysokie Obcasy", feministyczny dodatek do "Gazety Wyborczej", urządził celebrę pani Natalii Przybysz, przyznając jej tytuł "superbohaterki roku". Były statuetki, laudacje, tort, ścianki, pudelki, fotki z dumną z siebie laureatką i wszystkie inne elementy celebryckiej gali. Kto to jest Natalia Przybysz?