• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 25 styczeń 2016 13:24

Nasizm-Kalizm i „formuła Bugaja”

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)
Lenin z Dubnej Lenin z Dubnej fot. Harveyqs / Wikipedia

Szkoda, że nie wypalił swego czasu pomysł naszego wspólnego z Piotrem Goćkiem infoteinementowego talk-showu (wiem, brzmi to jak zdanie z poradnika „Jak ekscelentnie spikać modern polisz w pięciu prostych lekcjach”, ale co zrobię). Może zresztą jeszcze wypali, nie opuszczamy rąk – ale na pewno nie w tym tygodniu. A gdybyśmy mieli taki program w tym tygodniu, to na pewno bym obstawał przy urządzeniu w nim parodii wizyty premier Szydło w odzyskanej dla Polaków TVP Info.

[...]

Na szczęście „formuła Bugaja” działa ze stuprocentową skutecznością. Przypomnę słowa znanego ekonomisty: „jak już zaczynam mieć dosyć PiS-u to sobie czytam »Gazetę Wyborczą« i natychmiast mi przechodzi”. W wypadku TVP Info nawet nie trzeba było gadzinowej gazety brać do ręki, bo przysłała ona swojego przedstawiciela – Wojciecha Czuchnowskiego. Czuchnowski – sławny z wielu rzeczy, wszystkich raczej kompromitujących, ostatnio z płomiennego apelu do wojskowych aby nie słuchali rozkazów swych dowódców jako długo ministrem jest Macierewicz

[...]

Cóż, wspomniany już nasizm-kalizm nie zna żadnych granic, także granicy groteski. Nikomu, cholera, w portfele nie zaglądam ani niczego nie zazdroszczę, ale sądzę, że nie mających gwiazdorskich nazwisk pracownicy „Wyborczej” z likwidowanych redakcji regionalnych mogą mieć większe problemy ze zdobyciem pieniędzy na codzienne utrzymanie, niż telewizyjne sławy z utrzymaniem swych stadnin, pałacyków w Konstancinie i kucyków w Holandii.

[...]

Ale ciekawe, co teraz zrobi z tak wysoko podniesioną poprzeczką Tomasz Lis, który – decyzją poprzedniego prezesa, pana Daszczyńskiego – w najbliższy poniedziałek odprawia ostatni ze swych seansów w dwójce, a dramatyczne pożegnanie zdążył był już uskutecznić bodaj ze dwa razy? Proste kładzenie się rejtanem nie wystarczy. Może niech Lis wychodząc podpali za sobą studio, niczym Hendrix gitarę?

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Nasizm-Kalizm i „formuła Bugaja”

Czytany 5099 razy

Artykuły powiązane

  • Sekta św. samobójcy i potrząsanie portkami Sekta św. samobójcy i potrząsanie portkami

    Samobójcza śmierć chorego na depresję Piotra Szczęsnego spiętrzyła w antypisowskich mediach falę patosu.

  • Ziemkiewicz dla Wyborczej Ziemkiewicz dla Wyborczej

    Zgodnie z życzeniem uczestników twitterowej sondy, zamieszczam poniżej obszerne fragmenty wywiadu, który jakieś półtora roku temu przeprowadził ze mną pracownik „Gazety Wyborczej” do jej internetowego serwisu.

  • Aborcja lajfstajlowa Aborcja lajfstajlowa

    "Wysokie Obcasy", feministyczny dodatek do "Gazety Wyborczej", urządził celebrę pani Natalii Przybysz, przyznając jej tytuł "superbohaterki roku". Były statuetki, laudacje, tort, ścianki, pudelki, fotki z dumną z siebie laureatką i wszystkie inne elementy celebryckiej gali. Kto to jest Natalia Przybysz?

  • Repolonizacja, czyli walka z wiatrakami Repolonizacja, czyli walka z wiatrakami

    Polskie media są w stanie fatalnym, ale leczenie ich patologii "repolonizacją" to pomysł chybiony, i to nawet podwójnie chybiony. Owszem, hasełko jest chwytliwe – każdy normalny Polak przyzna, że Polacy powinni mieć polskie przedsiębiorstwa i kupować polskie produkty, nawet (albo i: zwłaszcza) jeśli sam robi odwrotnie. Sondaże na pewno pokażą, że pomysł się podoba i zachęcą władzę do grzania tego tematu – ale to pułapka. Pułapka na polityków, którzy nie rozumieją, że w sondażach istnieje coś takiego jak "efekt poprawnościowy".

  • Smutne święto Smutne święto

    Przypadek sprawił, że dzień Wszystkich Świętych, w polskiej tradycji będący okazją do oderwania się od bieżących sporów i refleksji nad sprawami ostatecznymi, zbiegł się z polityczną groteską dotykającą tematów cmentarnych. Lewicowo-liberalna opozycja oraz sympatyzujące z nią media zareagowały bowiem istną histerią na decyzję prokuratury o przeprowadzeniu ekshumacji i sekcji zwłok ofiar tragedii smoleńskiej.