• Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

sobota, 12 grudzień 2015 17:39

Da capo al fine - Subotnik Ziemkiewicza

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Da capo al fine Da capo al fine

Kolejny odcinek serialu „bęc wuja w czoło i jest wesoło” rozpoczęła tym razem „Gazeta Wyborcza” sensacyjnym niusem, że Beata Kempa z kancelarii premiera w liście do Andrzeja Rzeplińskiego odmówiła publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Po paru godzinach zaczęły się słabo przebijać sprostowania rządu, że publikacji nie odmówiono, że jest na to jeszcze tydzień, list dotyczył wątpliwości, dlaczego przewodniczący Rzepliński, wbrew własnym wcześniejszym zapowiedziom, zwołał posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego w składzie pięcioosobowym.

(...)
Po raz bodaj pierwszy w swej historii TVN i TVP zauważyły istnienie Telewizji Republika, a to na okoliczność wywiadu Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS potępił w nim ludzi wywlekających polskie spory za granicę i szukających w unijnych instytucjach wsparcia dla wewnętrznej walki politycznej w kraju, ubolewając, że leży to w naturze „najgorszego sortu Polaków” (szkoda, swoją drogą, że prowadząca wywiad Katarzyna Hejke nie dała mu szansy wyjaśnić, z jakich powodów nie mieściły się w tym nagannym wzorcu np. starania PiS o debatę w europarlamencie na temat sfałszowanych wyborów samorządowych).
(...)

Nie wiem jeszcze, jak wypadnie „kryterium uliczne” pomiędzy PO a PiS (zresztą, wiem – wypadnie zależnie od tego, jak kto chce żeby wypadło, i skąd w związku z tym zaczerpnie takie informacje o liczebności obu manifestacji, jakie mu będą potrzebne). Jako wewnętrzny sprawdzian opozycji wyszło wcale nie tak dobrze, jak ona zapewne sądzi. Najgorzej chyba dla KOD-u: „spontaniczna akcja obywateli” okazała się całkowicie outsourcingową firmą usługową dla PO i Nowoczesnej.
(...)
Gdy swego czasu pisałem, że walka o Polskę rozgrywa się między rządzącą mafią a opozycyjną sektą, sądziłem, że są to cechy PO i PiS jako takich. Zaczynam mieć wrażenie, że się pomyliłem – że to polska wersja znanego z zachodniej Europy zjawiska „obrotowej sceny politycznej”. Tam owa obrotowa scena polega na tym, że kto w opozycji, ten jest rzecznikiem praw socjalnych, a kto u władzy – stabilności budżetowej, a po wyborach gładko opozycja z władzą zamienia się hasłami, w czym etykiety „chadek” czy „socjalista” w najmniejszym stopniu nie przeszkadzają.

 

Da capo al fine - Subotnik Ziemkiewicza

Czytany 5231 razy

Artykuły powiązane

  • Koalicja Obciachu Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza). 

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Im gorzej, tym lepiej Im gorzej, tym lepiej

    Mniej więcej sto lat temu sławny podróżnik i etnolog Bronisław Malinowski określił, czym zasadniczo różnią się ludy, które zwano wtedy, bardzo niepoprawnie politycznie, dzikimi, od nas - ludzi cywilizowanych. Mianowicie: poczuciem upływu czasu.