• Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • Praworządność "na oko"

    Kłopoty pani Aleksandry Dulkiewicz z nazwą jej komitetu wyborczego przeciętnemu Polakowi wydadzą się zawracaniem głowy, ale rzecz jest charakterystyczna. Czytaj więcej...
  • Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 30 marzec 2018 11:52

Czyńcie pokutę!

Zarządziłem na swoim twitterze małą sondę: co zdaniem "folołersów" najbardziej zaszkodziło sondażowym notowaniom PiS? 

piątek, 02 marzec 2018 11:44

Polityka symboliczna

Nowelizacja ustawy o IPN to kolejna już polityczna akcja, przebiegająca według arcypolskiego schematu: najpierw się nadymamy, potrząsamy piąstką i odgrażamy, że z tego, co się słusznie należy, "nikt nam nie weźmie nic", że "nie oddamy ani guzika" - a potem, w zderzeniu z twardą rzeczywistością, tracimy nie tylko wszystkie guziki, ale i całe gacie na dokładkę.

piątek, 30 grudzień 2016 10:51

Nieudacznik roku

Naturalną rzeczy koleją, przychodzi czas rozmaitych podsumowań, rankingów, co było w ubiegłym roku ważne, co dobre, a co złe, kto zasługuje na miano "człowieka roku" i tak dalej. Z góry mnie od tego wszystkiego odrzuca, bo, jak to u nas ze wszystkim, wiadomo przecież z góry i ponad wszelką wątpliwość, które media ogłoszą, że rok był pasmem katastrof, klęsk i nieszczęść, jedynym wydarzeniem pozytywnym były manifestacje KOD-u, bohaterem zaś Andrzej Rzepliński – a które wręcz przeciwnie: pasmo sukcesów, 500+ i Jarosław Kaczyński…

poniedziałek, 11 kwiecień 2016 09:34

Skąd nasz ród

Środowisko „Gazety Wyborczej” jest na nieustannej wojnie. Walczy o oczyszczenie świadomości Polaków z tego, co nazywa „nacjonalizmem”, a co dla nas jest patriotyzmem, i oparcie na lojalności wobec Europy i uniwersalnych wartościach lewicy. Walczy o wychowanie „nowego człowieka”, euro-kosmopolity-ateisty, no i oczywiście bezustannie walczy o polityczne powodzenie tych sił, w których widzi gotowość realizowania jej metapolitycznego programu. Walczy o „rząd dusz” nad kulturą, środowiskiem akademickim, Kościołem, a tam, gdzie wyraźnie przegrywa, przynajmniej o dokonanie podziału, wyodrębnienie „słusznej” części i odizolowanie jej od złych wpływów.

Cały dyskurs jest nasycony pogardą, tradycyjną dla tego towarzystwa, bo w sumie na kogo Wałęsa donosił? Na jakichś zwykłych roboli, lenarciaków, to się nie liczy, bo co innego gdyby donosił np. na Kuronia. Sławek Cenckiewicz mówił żeby napisać o tych 30. osobach, na które kapował Bolek. To byli ludzie naprawdę łatwi do zniszczenia, którzy z czasem byli niszczeni, zapewne sami nie wiedzieli dzięki komu. Mówiąc, że Wałęsa "coś tam podpisał" odebrano tym ludziom tożsamość.

Dział: Chłodnym Okiem