• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

piątek, 05 kwiecień 2019 16:48

Europa nas ocali Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Europa nas ocali Władysław Kosiniak-Kamysz podczas kampanii samorządowej w 2018 roku. fot. Wikipedia.org

Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może.

Okazałem się człowiekiem małej wiary i wyobraźni. Prezes Kosiniak-Kamysz zażądał bowiem w imieniu swej partii wpisania do Konstytucji RP członkostwa w Unii Europejskiej i zapowiedział podjęcie przez PSL prowadzącej do tego inicjatywy.

Okazałem się człowiekiem małej wiary i wyobraźni. Prezes Kosiniak-Kamysz zażądał bowiem w imieniu swej partii wpisania do Konstytucji RP członkostwa w Unii Europejskiej i zapowiedział podjęcie przez PSL prowadzącej do tego inicjatywy. Click to Tweet

Rzecz jest niesłychana - w żadnym z państw tworzących Unię nikt na podobny pomysł nie wpadł.

(...)

Na prawicy wyskok prezesa PSL został od razu porównany z dopisaniem przez Edwarda Gierka sojuszu ze Związkiem Radzieckim do Konstytucji PRL w roku 1976. Uważam to porównanie za słuszne, aczkolwiek krzywdzące dla - tak! - towarzysza Gierka. 

(...)

Lizusostwo Kosiniaka-Kamysza jest zaś lizusostwem czystym, wynikającym jedynie z chęci przelicytowania w lizusostwie koalicyjnego partnera, Platformy Obywatelskiej.

(...)

Do czego prowadzi polityka uległości - to najlepiej, w obrazowy sposób, wyjaśnił kiedyś Mistrz Młynarski w sławnej balladce o dwóch koniach; nie będę przypominał, bo wszyscy znają, a kto nie zna, bez trudu znajdzie.

(...)

Europejska oligarchia nie ukrywa, że dąży do ustanowienia wewnątrz UE granic celnych i do wznowienia protekcjonizmu, do podziału Europy na, brutalnie mówiąc, dutkających i dutkanych. 

(...)

W takiej sytuacji polityk polski, a przynajmniej mówiący po polsku i ubiegający się o głosy Polaków, który stara się z góry sparaliżować wszelkie możliwości obrony i negocjacji wpisaniem do polskiej Konstytucji obowiązku podporządkowania się eurokracji, czegokolwiek by jej przyszło kiedyś od nas zażądać, zasługuje wyłącznie na określenia nie mieszczące się w słowniku ludzi kulturalnych.

(...)

W szerszym planie, można rzec, widać tutaj, jak Koalicja Europejska, bez reszty skupiona na jednoczeniu wszystkich sił chętnych do odsuwania PiS od władzy, kompletnie odpuściła sobie bodaj chwilę zastanowienia, dlaczego i po co PiS od władzy odsuwać. 

(...)

Chyba już Państwu się przyznawałem do pewnej słabości, jaką jest oglądanie, mimo późnej, nocnej emisji programu Marcina Mellera "Śniadanie Mistrzów" w niszowej TVN24-bis.

(...)

Ale oprócz przyjemności jest z tego i pożytek dla publicysty, bo "mistrzowie" obnażają doskonale mechanizmy, warunkujące myślenie po umownej tamtej stronie. Istota rzeczy w tym, że u podstaw tego myślenia, zamiast rozpoznania rzeczywistości, leży jej kreacja.

(...)

Co z chamem zrobić, żeby słuchał mądrzejszych od siebie, a nie jakichś swoich leperów? Dawna odpowiedź, z czasów potęgi michnikowszczyzny, brzmiała: zaimponować mu! 

(...)

Niestety, to jakoś przestało działać, chamstwo poszło za "tym kurduplem". No, ale czy dlatego, że on im czymś zaimponował?

Wykluczone! (tu znów odzywa się bazowe "urojenie wyższościowe"). Nienawistny kurdupel bez konta  w banku nikomu nie może imponować bardziej niż my, nawet chamom.

(...)

Tymczasem sygnał nadejdzie, obawiam się, wcale nie z europejskiej centrali, ale przeciwnie - od traktowanego po gombrowiczowsku chamstwa. I nie będzie to wcale ten sygnał, jakiego elity z aspirującym do nich, jeszcze trochę zielonym Europejczykiem Kosiniakiem-Kamyszem, oczekują. Tak coś czuję, a w takich sprawach przeczucie mnie zwykle nie myli. 

Przeczytaj cały felieton na fakty.interia.pl..

 

Czytany 5135 razy

Artykuły powiązane

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza).