• Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 22 marzec 2019 13:02

Mściciele w togach

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Mściciele w togach fot. Pixabay.com

Tomasz Lis nie zawsze był tym elegancikiem w drogich garniturach, którego znacie państwo z telewizji. 

(...)

Jacy to znajomi z czasów szkolnych opowiedzieli mi te nieznane fakty z życia czołowego hejtera polskiej żurnalistyki? Żadni. Zmyśliłem ich sobie. Że tak nie można? Otóż właśnie można, mam na to zgodę sądu rejonowego w Warszawie. Co prawda, nieprawomocną.

(...)

Konkretnie, na łamach "Newsweeka" ukazał się swego czasu tekst, jak wszystkie inne teksty polityczne w tej gazecie, poświęcony dyskredytowaniu i poniżaniu ludzi postrzeganych jako wrogowie obozu "Okrągłego Stołu".

(...)

Tzw. skrin z tym lisowym gównem (bardzo przepraszam redakcję i czytelników, ale to musi zostać napisane tak właśnie) krąży od tego czasu po internecie i nie ma dyskusji, w której peowskie trolle nie przypinałyby go jako "dowodu".

(...)

Otóż od wielu lat wystarczy zerknąć w mój biogram w Wikipedii, żeby przeczytać o podziemnej oficynie wydawniczej "Stop", a jeśli ktoś chce być bardzo dociekliwy, znajdzie przy tej informacji odnośnik do książki Marka Kamińskiego "Gry Więzienne".

(...)

Nie nawojowałem się w podziemiu zbyt wiele i nigdy nie uważałem, że jest się czym chwalić, ale w każdym razie wystarczająco udowodniłem samemu sobie, że posiadam tę "odrobinę niezbędnej odwagi", by znosić oczywiste kłamstwa karierowicza, o którego antykomunistycznej odwadze w PRL niczego bliższego nigdy nie słyszałem.


(...)

I tu jest clou całej sprawy. Lis oczywiście nie był w stanie przedstawić żadnego z owych "kolegów ze studiów", przy których miałem jakoby wyśmiewać noszących "bibułę" i opowiadać, że trzeba robić karierę.

(...)

Niedotrzymanie elementarnych wymogów rzetelności dziennikarskiej było więc tak oczywiste, że nawet nie przejąłem się specjalnie "mową ciała" pani sędzi i jej kapralskim przesłuchaniem, wyraźnie pokazującym, że w sporze kogoś takiego jak ja z kimś takim jak Lis racja jest jej zdaniem z góry oczywista. Naiwnie uznałem, że w takiej sytuacji sędzia nie zdoła "wydrukować", choćby się nie wiem jak starała.

Myliłem się - na podstawie przedstawionego przez Lisa materiału dowodowego, czyli niczego, ostatecznie pani sędzia mój pozew oddaliła, uzasadniając... No właśnie, nie mogę się na to uzasadnienie doczekać.

(...)

Sprawę uważam za absolutne kuriozum, ale, powtórzę, nie zawracałbym nią Państwu głowy, gdyby nie była ona częścią zauważalnej w naszym "bezmiarze sprawiedliwości" tendencji. Właściwie jednej z dwóch tendencji. Click to Tweet

Tendencja pierwsza to szereg wyroków skazujących - często w absurdalnych okolicznościach - osoby publiczne, które sędziowski establishment uznaje za "pisowców".

(...)

Druga tendencja to natomiast masowe uniewinnianie łamiących prawo zwolenników opozycji. 

(...)

Polskie prawo nie opiera się, jak anglosaskie, na precedensach, ale kryterium "orzecznictwa" ma w nim swoje znaczenie. Sędziowie, którzy orzekają podług swoich politycznych zaangażowań, ośmieszają i kompromitują wymiar sprawiedliwości, któremu i tak już mało kto w Polsce ufa. Skoro sąd sankcjonuje posługiwanie się oczywistym kłamstwem i zmyśleniem, skoro sankcjonuje agresje i przemoc w walce politycznej, bo tym przecież jest masowe uniewinnianie kodziarzy, to zachęca do tego, by po prostu zorganizować bojówki, zrobić marsz na Warszawę i zreformować taki wymiar sprawiedliwości pałą. Co oby się nie stało, ale wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, mało - oczekiwane przez społeczeństwo. 

Przeczytaj cały felieton "Mściciele w togach" na fakty.interia.pl

Czytany 653 razy

Artykuły powiązane

  • Samobójcza salwa Samobójcza salwa

    Trudno sprawę streścić krótko, ale spróbuję. Pamiętają Państwo jeszcze tzw. aferę gruntową?

  • Repolonizacja, czyli walka z wiatrakami Repolonizacja, czyli walka z wiatrakami

    Polskie media są w stanie fatalnym, ale leczenie ich patologii "repolonizacją" to pomysł chybiony, i to nawet podwójnie chybiony. Owszem, hasełko jest chwytliwe – każdy normalny Polak przyzna, że Polacy powinni mieć polskie przedsiębiorstwa i kupować polskie produkty, nawet (albo i: zwłaszcza) jeśli sam robi odwrotnie. Sondaże na pewno pokażą, że pomysł się podoba i zachęcą władzę do grzania tego tematu – ale to pułapka. Pułapka na polityków, którzy nie rozumieją, że w sondażach istnieje coś takiego jak "efekt poprawnościowy".

  • Syndrom Napoleona Syndrom Napoleona

    Uczestnicy konferencji na Uniwersytecie Śląskim, zatytułowanej „sędziowie a konstytucja” (zmyłka, zgodnie z zasadami konspiracji – faktyczny temat brzmiał „sędziowie a Kaczyński”) spektakularnie wypowiedzieli władzy wojnę.

  • Straszny świat - Chłodnym Okiem Straszny świat - Chłodnym Okiem

    KODomici żyją w tak strasznym świecie, że nie dziwię się, że się go sami boją. W tym świecie telewizory o północy automatycznie przełączają się z TVN na TVP oraz chowane są w kioskach kodowskie gazety Newsweek i Wyborcza pod ladę, bo taki jest prikaz z ministerstwa. Żyją w świecie, w którym sam Mateusz Kijowski wyznawał, że jest podsłuchiwany i za nim chodzą, a Andrzej Rzepliński już wie, że pójdzie do więzienia po zakończeniu kadencji, tak samo jak Hanna Gronkiewicz.

  • Niebezpieczny patriotyzm - Chłodnym Okiem Niebezpieczny patriotyzm - Chłodnym Okiem

    Newsweek przedstawia mądrość profesora Sadurskiego, że "ta władza może zniszczyć się sama". Rzeczywiście jakby się zastanowić, to ona może się zniszczyć tylko sama. Może, nie musi, ale jak każda władza ma tendencje samobójcze. Natomiast taka opozycja jaką reprezentuje Newsweek to może jej skoczyć tam, gdzie pan może pana majstra pocałować. Widzieliśmy to ostatnio, widzimy przy okazji reprywatyzacji i przy każdej możliwej sprawie. Czym teraz lemingi straszy owa gazeta? Tym, że PiS wychowa nam dzieci, bo w szkołach będą lekcje wychowania patriotycznego pod dyktando IPN, a nie pod dyktando Czerskiej. Krótko mówiąc, zamiast nakładać kondoma na banana, dzieci będą prowadzone na jakieś rajdy śladami Żołnierzy Wyklętych. No straszne! Do czego to podobne, żeby uczyć dzieci takich rzeczy jak patriotyzm?!