• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 28 grudzień 2018 15:58

Trzaskowski - katastrofa indukowana?

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Trzaskowski - katastrofa indukowana? fot. Wikipedia.org

Początek rządów Rafała Trzaskowskiego w Warszawie doskonale rokuje wynikom Prawa i Sprawiedliwości w kolejnych wyborach. 

(...)

Powiedzmy sobie szczerze - obietnice wyborcze wszyscy, i składający je politycy, i wyborcy, przywykli traktować z dużym przymrużeniem oka. 

(...)

Wyborca nie jest taki naiwny, by wierzyć we wszystko, ale mimo to bardzo nie lubi, gdy tuż po wyborach polityk śmieje mu się w nos i mówi - nabrałem cię jak leszcza, frajerze. A numer z cofnięciem uchwalonych tuż przed wyborami bonifikat, czyli znaczącej obniżki podatku od przekształcenia użytkowania wieczystego we własność, był takim właśnie zagraniem.

(...)

Warto przy tym zauważyć, że POKO cofnęła bonifikaty tylko częściowo - wobec indywidualnych obywateli.

(...)

Wielu politologów i pijarowców twierdzi, że "wycofanie się z rozdawnictwa" zrobi w nadchodzących kampaniach wyborczych karierę, bo PiS sfrajerowałby się, gdyby nie używał tej frazy dla zbudowania prostego i dobitnego przekazu, co zrobi PO z "500+" i innymi beneficjami "dobrej zmiany", jeśli obywatele pozwolą jej wrócić do władzy.

W istocie akurat w odniesieniu np. do "500+" słowa Rabieja miałyby sens, choć niewątpliwie i wtedy byłyby wyborczym "samobójem".

(...)

Niby nic nowego, ale zarówno "Nowoczesna", z której wywodzi się Rabiej, jak i jej starsza siostra PO przedstawiały się zawsze jako partie liberalne, szermowały liberalnymi hasłami i budowały na tym "liberalizmie" swą wyższość, przeciwstawiając go jako postawę "oświeconą" i "europejską" pisowskiemu "populizmowi". 

(...)

Bardziej jeszcze od samego tańca z przyznaniem Warszawiakom bonifikat, ich odebraniem, a potem ich przywrócenie po omalże publicznym opatyczeniu Trzaskowskiego przez Grzegorza Schetynę (o czym za chwilę), kompromitujący jest dla POKO tryb, w jakim wszystko się odbyło. 

(...)

Aby ograniczyć kompromitację, nie dopuszczono w Radzie Miasta do jakiejkolwiek dyskusji nad sprawą.


(...)

Może ktoś odnieść wrażenie, że wizerunkową klapą Trzaskowskiego były tylko bonifikaty, ale to nieprawda - po prostu życzliwe mu media starały się zatuszować inne zdarzenia, i bez ich starań ginące w natłoku wydarzeń.

(...)

Co za to będzie? "Tramwaj różnorodności" - nowa, świecka tradycja żywcem z Barei, mająca zlikwidować w Warszawie przemoc poprzez uświadomienie pasażerom, że jest ona zła.

(...)

No i ogólnie, będzie ideolo - walka o "świeckość" stolicy, rozpoczęta z przytupem hejtem radnych POKO przeciwko choince, opłatkowi i innym przejawom religianctwa, no i "walka z faszyzmem".

(...)

Cały naród śmieje się ze swojej stolicy - będziemy niedługo parafrazować stare hasło Bieruta, skądinąd, w Warszawie wiecznie żywego, szczególnie w hipotekach i reprywatyzacyjnych decyzjach urzędów oraz sądów. 

Trudno oczywiście nie zapytać - ale dlaczego? Dlaczego warszawskie POKO aż tak się ośmiesza? I tu mam swoją hipotezę.

(...)

Nie mam oczywiście żadnych dowodów, że cały cyrk z wycofaniem się przez Trzaskowskiego z "rozdawnictwa" zainspirował Schetyna po to, by potem publicznie go ochrzanić i pokazać Polakom, kto rządzi w PO i w Warszawie. Ale rzecz jest kontestowanemu liderowi "opozycji totalnej" tak bardzo na rękę, że trudno tego nie podejrzewać - podobnie jak i przy innych kompromitacjach trudno nie podejrzewać, że to ludzie Schetyny, w istocie rządzący w mieście celowo wsadzają konkurenta swego szefa na kolejne miny. Jeszcze parę takich strzałów i najbardziej zajadli wewnątrzpartyjni wrogowie Schetyny forsujący dziś wariant "Trzaskowski-Tusk" będą musieli przyznać, że jaki "Szrek" jest, taki jest, ale w obrębie swej formacji wciąż "nie ma z kim przegrać". 

Przeczytaj cały felieton "Trzaskowski - katastrofa indukowana" na fakty.interia.pl.

Czytany 151 razy

Artykuły powiązane

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • Demokracji mówimy: pa pa! Demokracji mówimy: pa pa!

    Trudno mi pojąć, po kiego diabła rząd skompromitował się w sprawie podwyżek cen prądu i zamiast powiedzieć, jak jest, odtańcował groteskowego kadryla z przytupami.

  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja.

  • Prawdziwe wybory Prawdziwe wybory

    Arłukowicz, Borusewicz, Hubner, Kamiński (Michał), Kluzik-Rostkowska, Mężydło, Pitera, Rosati, Sikorski, Ujazdowski, Zalewski... Kogo pominąłem ze sławnych "perekińczyków", którzy przeszli z opozycji do PO za czasów, gdy rządziła ona, rozdawała na prawo i lewo konfitury, i wydawało się wielu, że będzie rządzić wiecznie? 

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.