• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 29 październik 2018 12:19

Kuszenie "peezelu" Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Kuszenie "peezelu" fot. Wikipedia.org

Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

(...)

Wynik plebiscytu nie jest jednoznaczny, choć największe powody do zadowolenia ma bez wątpienia PiS. PO okopała się w wielkomiejskich bastionach, ale PiS urósł w siłę na prowincji. Click to Tweet

(...)

Ale rządy nad miastem są na pewno bardziej widowiskowe, a wygrana w miastach - bardziej prestiżowa.

Ta wygrana na pewno wystarcza, żeby Grzegorz Schetyna utrzymał przywództwo nad PO i nad całą "totalną opozycją" - co z kolei było jego strategicznym celem, jakkolwiek niedeklarowanym publicznie, to dla wszystkich komentatorów oczywistym.

(...)

W pierwszych sondażach po skonsumowaniu przez PO głównej konkurencji widać było ucieczkę elektoratu Nowoczesnej do SLD - przez moment wydawało się, że postkomuna dostanie od Polaków drugą szansę, i że jest jakaś część elektoratu, który nie chce PiS, ale nie chce też PO i jej przystawek, i że o ten elektorat może SLD powalczyć. Plebiscyt urządzony w ostatni weekend pod pozorem wyborów samorządowych dał obraz zupełnie inny.

(...)

Co z tego wynika? Jeśli poparcie dla PO jest z grubsza takie samo, elektorat Nowoczesnej wyparował, a SLD zmalało - to arytmetyka jest nieubłagana. 

(...)

Zauważył to Donald Tusk, zabawiający się w europejskiego "wujka Dobra Rada" i starający się - w zgodzie zresztą z oczekiwaniem antypisowskiego elektoratu - odgrywać z emigracji rolę duchowego przywódcy i zarazem stratega opozycji. Nakreślił on wizję antypisowskiej "szerokiej koalicji", z włączeniem PSL i SLD, ale pod przywództwem nie Schetyny, tylko Kosiniaka-Kamysza. 

(...)

Myślę, że PO zobaczy w tej propozycji jedynie kolejną złośliwość Tuska pod adresem Schetyny i pomysłu nikt nie potraktuje poważnie. 

(...)

Usłużny wobec Tuska "Newsweek" już pośpieszył z analizami doktora Jurkiewicza, statystyka z Uniwersytetu Gdańskiego, który wyliczył, że PO poszerzona o PSL i SLD pokona PiS w wyborach sejmowych.

(...)

Podział na PiS i anty-PiS to podział kulturowy, jak wiele razy o tym pisałem, postkolonialny.

(...)

Na moment polska polityka zawiesza się na PSL. Dalszy rozwój wypadków zależy od decyzji jego szefostwa, od tego, czy pozostanie ono szefostwem, i tego, czy od jego ewentualnej decyzji oznaczającej wydanie na rzeź dziesiątek tysięcy kumpli i krewnych w sześciu od niedawna "pisowskich" województwach podporządkują się struktury terenowe. Z jednej strony - z Kaczyńskim, po tym, jak wyrolował Leppera i Giertycha, zadawać się strach. Z drugiej - u boku PO przyszłość nie wygląda atrakcyjnie, a już na pewno nie jest pewna.

Ciekawe, co uradzą.  

Cały felieton "Kuszenie peezelu"na fakty.interia.pl.


Czytany 1061 razy

Artykuły powiązane

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Koalicja Obciachu Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek.

  • Strategia tysiąca kozich bobków Strategia tysiąca kozich bobków

    Donald Tusk to wytrawny uwodziciel, istny Kalibabka polskiej polityki - ale, jak się zdaje, długie pławienie się w europejskich luksusach stępiło jego talent bajeranta. O Jarosławie Kaczyńskim można prędzej powiedzieć wszystko, niż to, że "ma obsesję na punkcie pieniędzy".

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał.