• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 29 październik 2018 12:19

Kuszenie "peezelu" Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Kuszenie "peezelu" fot. Wikipedia.org

Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

(...)

Wynik plebiscytu nie jest jednoznaczny, choć największe powody do zadowolenia ma bez wątpienia PiS. PO okopała się w wielkomiejskich bastionach, ale PiS urósł w siłę na prowincji. Click to Tweet

(...)

Ale rządy nad miastem są na pewno bardziej widowiskowe, a wygrana w miastach - bardziej prestiżowa.

Ta wygrana na pewno wystarcza, żeby Grzegorz Schetyna utrzymał przywództwo nad PO i nad całą "totalną opozycją" - co z kolei było jego strategicznym celem, jakkolwiek niedeklarowanym publicznie, to dla wszystkich komentatorów oczywistym.

(...)

W pierwszych sondażach po skonsumowaniu przez PO głównej konkurencji widać było ucieczkę elektoratu Nowoczesnej do SLD - przez moment wydawało się, że postkomuna dostanie od Polaków drugą szansę, i że jest jakaś część elektoratu, który nie chce PiS, ale nie chce też PO i jej przystawek, i że o ten elektorat może SLD powalczyć. Plebiscyt urządzony w ostatni weekend pod pozorem wyborów samorządowych dał obraz zupełnie inny.

(...)

Co z tego wynika? Jeśli poparcie dla PO jest z grubsza takie samo, elektorat Nowoczesnej wyparował, a SLD zmalało - to arytmetyka jest nieubłagana. 

(...)

Zauważył to Donald Tusk, zabawiający się w europejskiego "wujka Dobra Rada" i starający się - w zgodzie zresztą z oczekiwaniem antypisowskiego elektoratu - odgrywać z emigracji rolę duchowego przywódcy i zarazem stratega opozycji. Nakreślił on wizję antypisowskiej "szerokiej koalicji", z włączeniem PSL i SLD, ale pod przywództwem nie Schetyny, tylko Kosiniaka-Kamysza. 

(...)

Myślę, że PO zobaczy w tej propozycji jedynie kolejną złośliwość Tuska pod adresem Schetyny i pomysłu nikt nie potraktuje poważnie. 

(...)

Usłużny wobec Tuska "Newsweek" już pośpieszył z analizami doktora Jurkiewicza, statystyka z Uniwersytetu Gdańskiego, który wyliczył, że PO poszerzona o PSL i SLD pokona PiS w wyborach sejmowych.

(...)

Podział na PiS i anty-PiS to podział kulturowy, jak wiele razy o tym pisałem, postkolonialny.

(...)

Na moment polska polityka zawiesza się na PSL. Dalszy rozwój wypadków zależy od decyzji jego szefostwa, od tego, czy pozostanie ono szefostwem, i tego, czy od jego ewentualnej decyzji oznaczającej wydanie na rzeź dziesiątek tysięcy kumpli i krewnych w sześciu od niedawna "pisowskich" województwach podporządkują się struktury terenowe. Z jednej strony - z Kaczyńskim, po tym, jak wyrolował Leppera i Giertycha, zadawać się strach. Z drugiej - u boku PO przyszłość nie wygląda atrakcyjnie, a już na pewno nie jest pewna.

Ciekawe, co uradzą.  

Cały felieton "Kuszenie peezelu"na fakty.interia.pl.


Czytany 650 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Między Legionowem a Łomiankami Między Legionowem a Łomiankami

    Od pewnego czasu nikt już nie powtarza modnego kiedyś w mediach frazesu, że „reforma samorządowa była najbardziej udaną zmianą po roku 1989”.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.