• Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria.  Czytaj więcej...
  • Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 21 wrzesień 2018 17:18

Im gorzej, tym lepiej Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(13 głosów)
Im gorzej, tym lepiej fot. Wikipedia.org

Mniej więcej sto lat temu sławny podróżnik i etnolog Bronisław Malinowski określił, czym zasadniczo różnią się ludy, które zwano wtedy, bardzo niepoprawnie politycznie, dzikimi, od nas - ludzi cywilizowanych. Mianowicie: poczuciem upływu czasu.

(...)

Jeśli Malinowski miał rację, to przez ostatnie sto lat cywilizacja europejska ogromnie zdziczała.

(...)

Niepamięć jest zresztą nierównomierna, przypomina chorobę zwaną potocznie sklerozą: pamiętasz co się działo pół wieku temu, za czasów szkolnych, ale nie wiesz, gdzie przed chwilą położyłeś klucze. 

(...)

Więcej wiemy o Pierwszej Kadrowej i Legionach, niż o tym, od czego zaczęła się pochłaniająca tyle sił i emocji wojna o Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy i tak dalej.

Może ktoś powie - bo Piłsudski i Legiony to tematy dużo ciekawsze, niż "praworządność", o zagrożeniu której alarmują ludzie, delikatnie mówiąc, nie wyglądający na szczerych ani bezinteresownych. Byłoby dobrze.

(...)

Może nie wszyscy, może nie wszędzie - ale "plemiona polityczne" w Polsce w "wiecznym teraz" żyją na pewno.

(...)

Tłumaczenie, jak marnym dziennikarstwem jest w komentowaniu prezydenckiej wizyty, pod wieloma względami przełomowej, skupianie się na jednej niefortunnej fotce, to chyba zbyt prosta robota, żeby się jej imać. Zresztą nie bardzo widzę sens.

(...)

Warto natomiast nieustająco przypominać, że sytuacja dzisiejsza zakorzeniona jest we "wczoraj", w "pół roku temu" i w "na początku kadencji". Przypominać wepchniętym w histerię nienawiści wyznawcom "konstytucji", ot, choćby to, że za to, co im się tak nie podoba, winę ponosi nie PiS - ale oni, to znaczy ich liderzy. Click to Tweet

Warto natomiast nieustająco przypominać, że sytuacja dzisiejsza zakorzeniona jest we "wczoraj", w "pół roku temu" i w "na początku kadencji". Przypominać wepchniętym w histerię nienawiści wyznawcom "konstytucji", ot, choćby to, że za to, co im się tak nie podoba, winę ponosi nie PiS - ale oni, to znaczy ich liderzy.

(...)

Podobnie, nie jest dla dziennikarzy tajemnicą, że gdyby była prezes Sądu Najwyższego złożyła wymagane ustawą oświadczenie o gotowości dalszego orzekania - to by ją prezydent Duda na stanowisku zostawił. 

(...)

Pamięć, kto ją ma, nie pozostawia wątpliwości: PO stosuje te samą strategię, co w latach 2005-2007.

(...)

Nie należy też zapominać, że po ostatnich wyborach w Niemczech, w umowie koalicyjnej nowego-starego rządu Angeli Merkel ustawiono stosunki z Polską na pozycji jednego z priorytetów, wyżej od na przykład stosunków z Francją.

(...)

Jaka była reakcja strony polskiej? Macie nie budować "Nordstreamu 2" - nic mniej!

Nawet prezydent USA nie liczy na to, że otwarcie gazociągu uniemożliwi, na to już za późno - gra o mniejsze, realistyczne cele. My też mieliśmy koniunkturę, by o takowe zagrać, ale nie chcieliśmy.

(...)

Podobnie jak dla "totalnej opozycji" korzystne jest podgrzewanie wojny polsko-polskiej, tak dla władzy korzystne jest trwanie konfliktu zewnętrznego - w obu wypadkach generuje to tak potrzebne ich polityce emocje.

(...)

Gdyby Polacy mniej skupiali się na obrazkach, migających teraz, w tej chwili, w dzisiejszym serwisie informacyjnym, a zapamiętywali sekwencje zdarzeń, przyczyny i skutki - nie pozwolili by może na tak beznadziejną politykę, jakiej wszyscy jesteśmy dziś ofiarami. 

Przeczytaj cały felieton na fakty.interia.pl.

Czytany 990 razy

Artykuły powiązane

  • Nawalony Juncker, wkurzony Trump Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową.

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump

    Ukazała się książka kuriozalna, choć w swej kuriozalności typowa - nie podam tu jej tytułu ani nazwiska autora, zaraz zrozumiecie Państwo dlaczego.

  • Polityka symboliczna Polityka symboliczna

    Nowelizacja ustawy o IPN to kolejna już polityczna akcja, przebiegająca według arcypolskiego schematu: najpierw się nadymamy, potrząsamy piąstką i odgrażamy, że z tego, co się słusznie należy, "nikt nam nie weźmie nic", że "nie oddamy ani guzika" - a potem, w zderzeniu z twardą rzeczywistością, tracimy nie tylko wszystkie guziki, ale i całe gacie na dokładkę.

  • Powtórka z Trybunału Powtórka z Trybunału

    Nie zrozumiemy decyzji prezydenta o zawetowaniu przepychanych przez Sejm kolanem ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa bez przypomnienia sobie, jak to było ponad półtora roku temu z Trybunałem, Konstytucyjnym.