• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 01 czerwiec 2018 16:04

Wielkie rzeźbienie w... Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(29 głosów)
Wielkie rzeźbienie w... fot. Wikipedia.org

Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

(...)

Jeśli komuś Bozia nie dała tyle wyobraźni, zamiast się wysilać może zwyczajnie użyć gugla i wyszukać komentarze z czasów, gdy jedna z tzw. prawicowych dziennikarek wrzuciła do netu zdjęcie cienia układającego się przy zachodzie słońca na kamienicy, w której kiedyś mieszkał śp. Lech Kaczyński, w sposób do złudzenia przypominający jego profil. Zdjęciu nie towarzyszyły bynajmniej żadne sugestie co do nadprzyrodzoności zjawiska - o, zobaczcie, ciekawe, na takiej samej zasadzie, jakby kto podzielił się zdjęciem gałęzi czy samorodka bursztynu w kształcie czegoś tam.

(...)

Za moich czasów nazywało się to "rzeźbieniem w g...".

  Cały potężny aparat zajmowania ludziom uwagi zajmuje się w Polsce głównie rzeźbienie w tej substancji, oczywiście pod kątem zamienienia w nią mózgów ludziom, którzy ochoczo się tej operacji poddają, bo mają taką emocjonalną potrzebę. Click to Tweet

(...)

Mówiąc nawiasem, ktoś może zapyta, co to jest, że jeśli tylko Polakom się w jakieś dziedzinie biznesu powodzi - wypierają Niemców lub inny unijny kraj z rynków koszernego mięsa albo futer, okazują się lepsi w spedycji albo czymkolwiek, choćby naprawianiu domowej hydrauliki, to zaraz im się tego skutecznie zakazuje? Odpowiedź jest oczywista: to jest "solidarność europejska".

(...)

Wiem, doskonale wiem, jaką odpowiedź wywołają moje próby z wyobraźni. Pomijając wulgaryzmy, charakterystyczne dla żyjących w ciągłej histerii wyznawców "największego historycznego sukcesu w polskich dziejach", będzie to coś w rodzaju: "a co by było w mediach państwowych i prawicowych, gdyby to poseł PO ryćkał się potajemnie z panią podejrzanej konduity i załatwiał jej pracę w spółce skarbu państwa". 

(...)

Pożerająca wszystko logika wojny: wsie i plony idą z dymem, wysadza się mosty, na wieżach kościelnych urządza stanowiska ogniowe, i nie ma się co szczypać, bo - i to przecież usprawiedliwia wszystko - przeciwnik robi to samo. A nie od dziś wiadomo, że wojny domowe są najbardziej zawzięte ze wszystkich, i że jeńców się w nich nie bierze.

Inna sprawa, że totalni wykorzystują tę swoją medialną do zwalczania PiS w sposób tak idiotyczny, że PiS już właściwie zwalczać ich nie musi.

(...)

W tym wszystkim najbardziej ciekawią - choć i budzą odrazę, te uczucia nie są ze sobą sprzeczne - ludzie, którzy w tym wojennym szale nie tylko znakomicie się czują, ale wręcz nie potrafią już żyć inaczej. Od pierwszych chwil po obudzeniu przysiadający się do komputera, żeby znaleźć jakikolwiek pretekst do wyrzucenia z siebie codziennej porcji furii, nienawiści i jadu. Każdy pretekst jest dobry.

(...)

Kiedyś - bo mam nadzieję, że kiedyś się jednak doczekamy normalności - trzeba będzie tych wszystkich ludzi, którzy ochoczo nasiąknęli tak głęboko propagandą nienawiści jakoś wyłowić, zebrać w jakichś lecznicach i poddawać długiej reedukacji, aż będą w stanie żyć normalnie. Trudno sobie to dokładnie wyobrazić, ale naprawdę, inaczej będziemy mieli z tymi weteranami plemiennej wojny podobny kłopot, jaki USA miało z weteranami z Wietnamu a ZSSR z tymi z Afganistanu. Tylko na dużo większą skalę. 

Cały artykuł do przeczytania w serwisie fakty.interia.pl.

Czytany 1520 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Faszyzm urojony Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna.

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • To się nazywa frustracja To się nazywa frustracja

    Jest coś takiego, jak "kara Boża", cokolwiek tam księża mówią.