• Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 25 maj 2018 15:03

Chore dzieci zawsze wzruszą Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(41 głosów)
Chore dzieci zawsze wzruszą fot. Pexels.com

"Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

(...)

Wszyscy, którzy cztery lata temu zajadle atakowali kobiety przesiadujące w Sejmie z niepełnosprawnymi dziećmi, demaskowali, kto za nimi stoi i komu to służy, ubolewali nad robieniem w parlamencie chlewu i używaniem chorych pociech jako "żywych tarcz" - teraz kładą się Rejtanem i podrygują w histerycznych konwulsjach, jaka to krzywda dzieje się niepełnosprawnym, jak bezduszna i okrutna jest dla nich władza, a walczące matki wychwalają pod niebiosa za niezłomność w walce z "reżimem".

(...)

Oczywiście i na odwrót - ci sami, którzy cztery lata temu podgrzewali protest, bo godził w rząd "onych", teraz, gdy mniej więcej te same osoby pod tymi samymi hasłami godzą w "nas", odkryli nagle, że Sejm nie jest właściwym miejscem na koczowisko i że "moralny szantaż" jest "nie halo".

(...)

Z tym moim milczeniem to nie do końca prawda - początek okupacji Sejmu wypadł akurat na mój komentatorski piątek, więc mówiłem o tym co najmniej kilka razy.

(...)

Mówiąc o "tej grupie" miałem oczywiście na myśli niepełnosprawnych i ich opiekunów, a niekoniecznie grupkę działaczek skupionych wokół Leppera w spódnicy, na jakiego wyrosła pani Hartwich.

(...)

Tak, jest tu dużo do zmiany i gdyby ktoś chciał naprawdę niepełnosprawnym pomóc, ma robotę na długie miesiące. Ale akurat postulat "pięć stów na twarz, w gotówce" jest żądaniem zaporowym, i myślę, że jeśli nie same protestujące, to na pewno ich doradcy, którzy wprowadzili je do Sejmu i dostarczają niezbędnego wsparcia, doskonale to wiedzą.

(...)

Chyba każdy, kto nie jest zaślepiony nienawiścią do przeciwnego obozu politycznego, musiał z upływem czasu dostrzec, że protest zamienił się w zwykłą polityczną hucpę (może zresztą był nią od początku). Click to Tweet

(...)

Pokażcie mi jakikolwiek kraj, który pod moralnym szantażem "krzywdzicie inwalidów!" pozwala robić z parlamentu squat z nieustającym lansem celebrytów.

(...)

"Opozycja totalna" szuka od dwóch lat sposobu, żeby zdestabilizować rząd oraz sytuację w kraju i doprowadzić do wcześniejszych wyborów. Najpierw sądziła, że wykonają dla niej tę pracę "miliony", które miały wyjść na ulicę oburzone "łamaniem Konstytucji" i wyproszonym u Timmermansa strofowaniem Polski przez Unię

(...)

Potem było oburzenie, że PiS wycina drzewa.

(...)

Potem miały rząd obalić "kobiety", którym pani Janda naopowiadała kłamstw o "pisowskiej ustawie", która każe je wsadzać do więzienia za każdą nieterminową menstruację, zakaże badań prenatalnych etc.

(...)

Potem tematem histerii stali się "faszyści" - bo na Marszu Niepodległości pojawiły trzy transparenty o "białej Europie", światowe agencje opublikowały zdjęcie z antyislamskim hasłem i władze nie delegalizują ONR.

(...)

Można by tak wyliczać i wyliczać - opozycji nie interesuje nic, poza przewróceniem rządu, choćby za cenę nieodwracalnych szkód dla państwa.

(...)

Kiedy to się zaczęło? W tej kadencji oczywiście od Komisji Weneckiej, gdy ta stwierdziła, że Konstytucja nie reguluje należycie działania Trybunału Konstytucyjnego i zaleciła jej zmianę - a PO odmówiła jakichkolwiek dyskusji na ten temat, bo spór o Trybunał był dla niej zbyt dobrym pretekstem dla rokoszu, by go skończyć z tak nieistotnego powodu, że wymaga tego dobro Polski.

(...)

Przekroczeniem istotnym, wydaje mi się, było wykorzystanie śmierci chorego na depresję endemiczną - straszliwa choroba - Piotra Szczęsnego.

(...)

Najgorsze, że to nie politycy. To Polacy w swej masie domagają się tego, żeby wojna trwała, żeby mogli się nawzajem nienawidzić, wykluczać i darzyć pogardą. Dobrze się z tym czują. Mają na kogo zwalić wszystkie swoje bóle, frustracje i rozbieżności między chciejstwem a faktami - a bez wroga jak by się żyło? Pracujemy uporczywie na to, żeby nas znowu diabli wzięli, i niepełnosprawni nadadzą się do wykorzystania w tej robocie równie dobrze jak każdy inny, a nawet lepiej, bo przecież budzą ogólne współczucie. Przynajmniej - jeszcze je budzą, bo protest "trwa i trwa mać".

Cały felieton "Chore dzieci zawsze wzruszą do przeczytania w serwisie fakty.interia.pl.

Czytany 1593 razy

Artykuły powiązane

  • Klucz do Schetyny Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza.

  • Symetrystę goń, goń, goń Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła.

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy. 

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Faszyzm urojony Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna.