• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 13 kwiecień 2018 11:56

Czy Izrael jest głupi? Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(51 głosów)
Czy Izrael jest głupi? Re’uwen Riwlin fot. Wikipedia.org

Przez wiele lat ulegaliśmy złudzeniu - "mówię, bom smutny i sam pełen winy" - że Izrael ma szlachetną twarz Szewacha Weissa.

(...)

Wydawało nam się, że przy dobrej woli obu stron można wszystko to odplątać, zapanować nad ekstremistami, pokazać prawdę jaką była, bez upiększeń, ale i bez oszczerstw, a że istnieje szereg politycznych interesów, łączących Polskę z Izraelem i wiele pól, gdzie oba te państwa mogą sobie pomagać - warto nad tym pracować.

Pierwszym naiwnym był tu, oczywiście, śp. Lech Kaczyński, inicjator stworzenia muzeum "Polin" - ale było takich więcej.

(...) 

Jeśli to, co zgotował nam Netanjahu w styczniu, w rocznicę wyzwolenia Auschwitz, zasługiwało na miano "wizerunkowego Pearl Harbour", to wczoraj na "Marszu Żywych" mieliśmy po prostu wizerunkowy Sedan. Click to Tweet

Trzy główne izraelskie gazety poinformowały świat, a wszystkie światowe media to powtórzyły i na tym właśnie skupiły swą uwagę, że prezydent Izraela, Reuwen Riwlin, pouczył Polskę o jej odpowiedzialności za holocaust. Już nie w formule "byli Polacy, którzy". Rivlin posunął się do oskarżeń, jakie dotąd znaleźć można było tylko u autorów, będących żydowskimi odpowiednikami naszego Bubla czy Tejkowskiego. Oznajmił, że obozy zagłady założyli wprawdzie Niemcy, ale nie mogłyby one działać, gdyby nie pomagała w tym i nie chciała tego Polska.

(...)

Tak daleko tak wysoki przedstawiciel świata żydowskiego jeszcze nigdy się nie posunął, powtórzę.

(...)

A prezydent RP stał obok (choć na niektórych zdjęciach widać go wypchniętego do drugiego rzędu) i, jak to on, uśmiechał się poczciwie, nie protestując.

Po publikacji izraelskich dzienników prezydent oznajmił na twitterze, że takie słowa z usta Reuwena Rivlina nie padły. Niestety, dopóki publikacji nie dementuje sam Rivlin, tłit naszego prezydenta i podjęcie go jako obowiązującej narracji przez polski MSZ tylko dopełnia obrazu całkowitej klęski.

(...)

Niemal jednocześnie ze stenogramami antypolskiego wystąpienia Rivlina pokazały się w światowych mediach informacje o naciskach rządu USA na Izrael, żeby odpuścił Polsce i wyciszył konflikt z nią, bo USA uważają ją za ważnego sojusznika, a spór między ważnymi sojusznikami jest w tej chwili USA bardzo nie na rękę.

Jeśli to prawda - a na to wszystko wskazuje - to rząd Izraela, wzmagając nacisk na drugiego "ważnego sojusznika", nie tylko skopał tyłek Warszawie, ale też zagrał na nosie Waszyngtonowi. Nawet więcej niż "zagrał", po prostu sobie zakpił z Trumpa i upokorzył go.

(...)

Widzę tylko dwa wyjaśnienia tej sytuacji. Albo Żydzi są głupi jak mało kto i brną w szaleństwo, które przyniesie ich państwu zagładę - albo przeciwnie, są sprytniejsi niż Trump i elity Zachodu.

Izrael bowiem, wraz z całym współpracującym z nim konglomeratem żydowskich organizacji o globalnym zasięgu, prowadzi od lat politykę z pozycji siły, choć w istocie jest małym państewkiem leżącym na zboczu czynnego wulkanu.

(...)

Czy Rivlin, Netanjahu i inni nie wiedzą, co robią? Czy oszaleli, nadęci poczuciem siły, godnościowymi urojeniami, jak, nie przymierzając, nasz Beck z Rydzem snujący plany wykorzystania Hitlera do zbudowania polskiej mocarstwowości, w przekonaniu, że w każdej chwili mogą mu dać po nosie i pokazać Niemcom należne im miejsce w Europie?

Być może. Ludzie czasem głupieją, i politycy też.

Ale - być może Izrael wyczuwa ruchy tektoniczne, zmieniające całkowicie sytuację w regionie, a więc uwarunkowania jego istnienia?

(...)

Może Izrael ocenia, że w zmieniającej się sytuacji międzynarodowej nie ma już przyszłości jako amerykański "żandarm" na Bliskim Wschodzie, którym był przez dziesięciolecia, więc szuka sobie miejsca w innym układzie - szuka aktywnie, badając możliwości wpisania się weń?

Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Czekam, aż przyniesie ją czas. 

Cały artykuł "Czy Izrael jest głupi" do przeczytania w serwisie fakty.interia.pl.

 

Czytany 2367 razy

Artykuły powiązane

  • Polityka symboliczna Polityka symboliczna

    Nowelizacja ustawy o IPN to kolejna już polityczna akcja, przebiegająca według arcypolskiego schematu: najpierw się nadymamy, potrząsamy piąstką i odgrażamy, że z tego, co się słusznie należy, "nikt nam nie weźmie nic", że "nie oddamy ani guzika" - a potem, w zderzeniu z twardą rzeczywistością, tracimy nie tylko wszystkie guziki, ale i całe gacie na dokładkę.

  • Stanowczo nie przepraszam! Stanowczo nie przepraszam!

    Kto pracuje przy czyszczeniu kanałów, musi się przyzwyczaić do smrodu. Kto robi w debacie publicznej – do hejtu. Nie jest on przyjemny, ale na swój sposób pożyteczny, hejterzy pracują w końcu na twoją popularność.

  • A więc wojna A więc wojna

    Najważniejsze w tej sprawie nie jest "co", ale "jak". Rząd Izraela - nikt nie próbował nawet temu zaprzeczyć - był od samego początku prac nad nowelizacją ustawy o IPN informowany o niej. 

  • Żydzi do Gazy! Żydzi do Gazy!

    Co to jest nacjonalizm? Kogo należy wspierać Izrael czy zwolenników Hamasu? Dlaczego skrajni lewacy protestują ramię w ramię z narodowcami? I jaki stosunek do Żydów miała endecja?