• Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 06 kwiecień 2018 12:55

Polityczne dziadowanie Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(37 głosów)
Polityczne dziadowanie fot. Pexels.com

Powiedzieć, że polska polityka całkiem już zeszła na psy, to nic nie powiedzieć i tylko obrazić poczciwe czworonogi. Nazwać to, co się w niej dzieje cyrkiem, to obrazić ciężko pracujących cyrkowców.

(...)

Na świecie dzieją się naprawdę ważne rzeczy.

(...)

A na czym się skupia polska debata publiczna? 

Co grzeją od miesięcy tefałeny, czym zajmują się najważniejsi politycy? Otóż zajmują naszą uwagę nagrodami i wzajemnym wyciąganiem sobie, ile kto kiedy zarobił, ile komu wypłacił, i dlaczego tak dużo. Click to Tweet

Albo, ile wylatał samolotem.

(...)

PO dwa lata szukała jakiegoś tematu, którego podjęcie pozwoliłoby popsuć dobre notowania politycznym wrogom. 

(...)

I drgnęło!

Być może "drgnęło" z zupełnie innej przyczyny, która tylko przypadkowo zbiegła się z kampanią antyzarobkową - ale PO i jej rozrośnięty agit-prop uznał, że właśnie przez nagrody, i dalej grzać temat.

(...)

Jarosław Kaczyński widać w końcu także zgodził się z tą interpretacją sukcesu wrogów i nie dbając, że, jak to mawiała moja śp. mama "robi z gęby cholewę", bo jeszcze chwilę wcześniej sam mówił, że nagród trzeba bronić - przelicytował ich w populizmie, zapowiadając, że nie tylko politycy PiS mają zwrócić nagrody albo won z polityki, ale jeszcze, że obetnie zarobki posłom i samorządowcom. A niech mają - znaczy, właśnie niech nie mają - i spróbują teraz w Sejmie zagłosować przeciwko obcięciu swoich własnych diet, to już PiS i media państwowe zgrillują ich na skwarkę. 

(...)

To wszystko już było.

(...)

Oczyma ducha widzę już ministrów i liderów opozycji demonstracyjnie obnoszących połatane chałaty i biorących wyborców na litość opowieścią, że wszystko oddali na Caritas albo Owsiaka, zależnie od opcji.

(...)

W tej orgii głupoty i dziadowania najsmutniejsze jest, że politycy wyobrażają sobie wyborcę jako kompletnego tłuka i idiotę, kierowanego najniższymi instynktami.

Ja wierzę głęboko, że się mylą. Że Polak nie jest wcale takim zawistnym kretynem, do jakiego kierują swe tanie gesty. Polak wcale nie uważa, że rząd powinien dziadować, pracować za darmo.

(...)

Ale irytacja Polaka dotyczy nie tego, że politycy "biorą" pieniądze, tylko tego, że za te pieniądze marnie pracują.

A marnie pracują, bo jest ich za wielu.

(...)

I gdyby w odpowiedzi na to dziadowanie Schetyny miał Komendant, zamiast go przelicytowywać, odwagę powiedzieć: klucz nie w obcinaniu diet i pensji, ale w reformie, czas ten cały system zmienić, na cholerę nam 460 posłów i 100 senatorów, kiedy tyle sami mają dziesięć razy od nas ludniejsze Stany Zjednoczone, na cholerę nam 120 ministrów i wiceministrów, kiedy w cywilizowanych krajach jest pięć, sześć razy mniej, na cholerę takie tłumy radnych, gdzie wystarczy, jak gdzie indziej, kilku? - Polak by przyklasnął.

(...)

Ale, jak mawiał stary Rzecki, "co tam marzyć o tem". Jeśli chodzi o tzw. konstruktywne propozycje, to opozycja nie ma żadnych, a władza - też nie ma żadnych. Oni są od zapasów w błocie - a że państwo gnije, ojtam, ojtam, jeszcze jakiś czas nam się na głowy nie zawali!

(...)

Cały artykuł "Polityczne dziadowanie" do przeczytania w serwisie fakty.interia.pl.

Czytany 2160 razy

Artykuły powiązane

  • Europa nas ocali Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może.

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Koalicja Obciachu Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek.

  • Strategia tysiąca kozich bobków Strategia tysiąca kozich bobków

    Donald Tusk to wytrawny uwodziciel, istny Kalibabka polskiej polityki - ale, jak się zdaje, długie pławienie się w europejskich luksusach stępiło jego talent bajeranta. O Jarosławie Kaczyńskim można prędzej powiedzieć wszystko, niż to, że "ma obsesję na punkcie pieniędzy".