• Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)? Czytaj więcej...
  • Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump

    Ukazała się książka kuriozalna, choć w swej kuriozalności typowa - nie podam tu jej tytułu ani nazwiska autora, zaraz zrozumiecie Państwo dlaczego. Czytaj więcej...
  • Polska na grillu

    Nikt nie da ci takich dowodów uznania, jak wrogowie - złorzeczenia, obelżywe poryki i inne wyrazy ze strony nienawiści ludzi podłych to dla uszu mężczyzny zawsze piękna muzyka. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 06 kwiecień 2018 12:55

Polityczne dziadowanie Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(37 głosów)
Polityczne dziadowanie fot. Pexels.com

Powiedzieć, że polska polityka całkiem już zeszła na psy, to nic nie powiedzieć i tylko obrazić poczciwe czworonogi. Nazwać to, co się w niej dzieje cyrkiem, to obrazić ciężko pracujących cyrkowców.

(...)

Na świecie dzieją się naprawdę ważne rzeczy.

(...)

A na czym się skupia polska debata publiczna? 

Co grzeją od miesięcy tefałeny, czym zajmują się najważniejsi politycy? Otóż zajmują naszą uwagę nagrodami i wzajemnym wyciąganiem sobie, ile kto kiedy zarobił, ile komu wypłacił, i dlaczego tak dużo. Click to Tweet

Albo, ile wylatał samolotem.

(...)

PO dwa lata szukała jakiegoś tematu, którego podjęcie pozwoliłoby popsuć dobre notowania politycznym wrogom. 

(...)

I drgnęło!

Być może "drgnęło" z zupełnie innej przyczyny, która tylko przypadkowo zbiegła się z kampanią antyzarobkową - ale PO i jej rozrośnięty agit-prop uznał, że właśnie przez nagrody, i dalej grzać temat.

(...)

Jarosław Kaczyński widać w końcu także zgodził się z tą interpretacją sukcesu wrogów i nie dbając, że, jak to mawiała moja śp. mama "robi z gęby cholewę", bo jeszcze chwilę wcześniej sam mówił, że nagród trzeba bronić - przelicytował ich w populizmie, zapowiadając, że nie tylko politycy PiS mają zwrócić nagrody albo won z polityki, ale jeszcze, że obetnie zarobki posłom i samorządowcom. A niech mają - znaczy, właśnie niech nie mają - i spróbują teraz w Sejmie zagłosować przeciwko obcięciu swoich własnych diet, to już PiS i media państwowe zgrillują ich na skwarkę. 

(...)

To wszystko już było.

(...)

Oczyma ducha widzę już ministrów i liderów opozycji demonstracyjnie obnoszących połatane chałaty i biorących wyborców na litość opowieścią, że wszystko oddali na Caritas albo Owsiaka, zależnie od opcji.

(...)

W tej orgii głupoty i dziadowania najsmutniejsze jest, że politycy wyobrażają sobie wyborcę jako kompletnego tłuka i idiotę, kierowanego najniższymi instynktami.

Ja wierzę głęboko, że się mylą. Że Polak nie jest wcale takim zawistnym kretynem, do jakiego kierują swe tanie gesty. Polak wcale nie uważa, że rząd powinien dziadować, pracować za darmo.

(...)

Ale irytacja Polaka dotyczy nie tego, że politycy "biorą" pieniądze, tylko tego, że za te pieniądze marnie pracują.

A marnie pracują, bo jest ich za wielu.

(...)

I gdyby w odpowiedzi na to dziadowanie Schetyny miał Komendant, zamiast go przelicytowywać, odwagę powiedzieć: klucz nie w obcinaniu diet i pensji, ale w reformie, czas ten cały system zmienić, na cholerę nam 460 posłów i 100 senatorów, kiedy tyle sami mają dziesięć razy od nas ludniejsze Stany Zjednoczone, na cholerę nam 120 ministrów i wiceministrów, kiedy w cywilizowanych krajach jest pięć, sześć razy mniej, na cholerę takie tłumy radnych, gdzie wystarczy, jak gdzie indziej, kilku? - Polak by przyklasnął.

(...)

Ale, jak mawiał stary Rzecki, "co tam marzyć o tem". Jeśli chodzi o tzw. konstruktywne propozycje, to opozycja nie ma żadnych, a władza - też nie ma żadnych. Oni są od zapasów w błocie - a że państwo gnije, ojtam, ojtam, jeszcze jakiś czas nam się na głowy nie zawali!

(...)

Cały artykuł "Polityczne dziadowanie" do przeczytania w serwisie fakty.interia.pl.

Czytany 1577 razy

Artykuły powiązane

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?

  • Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump

    Ukazała się książka kuriozalna, choć w swej kuriozalności typowa - nie podam tu jej tytułu ani nazwiska autora, zaraz zrozumiecie Państwo dlaczego.

  • Bolszewia prosto z konserwy Bolszewia prosto z konserwy

    O dramacie małego Alfiego Evansa, mordowanego na oczach całego świata w brytyjskim szpitalu, w majestacie prawa tego coraz bardziej faszystowskiego kraju, aż trudno pisać. Trudno także dlatego, że pokazuje on bezmiar zdziczenia tego, co kiedyś nazywano "opinią publiczną".

  • Czyńcie pokutę! Czyńcie pokutę!

    Zarządziłem na swoim twitterze małą sondę: co zdaniem "folołersów" najbardziej zaszkodziło sondażowym notowaniom PiS? 

  • I ty zostaniesz antysemitą I ty zostaniesz antysemitą

    Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć czegoś o Marcu 1968 od muzeum "Polin" - a obawiam się, że wśród nie znających miejscowych stosunków, naiwnych cudzoziemców, sporo takich jest - dowie się czegoś takiego: Polacy, antysemici od urodzenia, nienawidzą w swoim kraju "obcych".