• Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 30 marzec 2018 11:52

Czyńcie pokutę! Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(16 głosów)
Czyńcie pokutę! fot. Wikipedia.org

Zarządziłem na swoim twitterze małą sondę: co zdaniem "folołersów" najbardziej zaszkodziło sondażowym notowaniom PiS? 

(...)

W sumie nieważne, co wygrało - ważne, że pod ten wpis naściekało mi ze sto, może i więcej, nie liczyłem, niemal jednobrzmiących bluzgów przedstawicieli "żelaznego elektoratu": nie ma żądnego spadku sondaży, to wszystko manipulacja, sondaże to oszustwo! A wszystko to podlane bezprzykładną wściekłością. Jak u starego Witkatza: "dobrze jest, psiakrew, a kto mówi, że nie, to go w mordę!"

Pomyśleć, że zaledwie parę tygodni temu nazywał sondaże oszustwem Grzegorz Schetyna - który teraz, oczywiście, już nadyma się poczuciem mocy i wizją przyszłego premierowania. A dla wyznawców PiS były one miarodajne i stanowiły niezbity dowód wyższości...

(...)

Nic się nie stało, wszystko to wroga propaganda, "wiemy, jak te sondaże są robione".

Tymczasem wypieranie nieprzyjemnych wieści to najgłupsza z możliwych reakcji na problem. A PiS niewątpliwie ma problem.

(...)

Szok, jeszcze trzy miesiące temu PiS przebijał kolejne sufity. Ale potem przyszła nieszczęsna nowelizacja ustawy o IPN i wizerunkowe Pearl Harbour, jakie zrobili Polsce Netanjahu z Lapidem i amerykańskim lobby żydowskim, ciągnięty tygodniami serial z nagrodami dla poprzedniego rządu, weszła w życie ustawa zamykająca w niedzielę galerie handlowe, głośny stał się jacht Polskiej Fundacji Narodowej...

(...)

W istocie, każda z wymienionych spraw byłaby do obrony, można ją było bez trudu wyjaśnić i ludzie by szybko zapomnieli - ale PiS wbił się w taką butę, że zatracił zupełnie rozum. 

(...)

Sprawa przyznania sobie przez rząd nagród, dla prostego Polaka chyba najbardziej w tym wszystkim irytująca, została rozegrana tak, jakby PiS chciał zapisać się w podręcznikach pijaru jako antywzorzec.

(...)

Ale nie, coś strzeliło do głowy pani Szydło, żeby temat odgrzać, wyjść na trybunę i wrócić do sprawy, z przemówieniem, że nagrody "się nam po prostu należały". Po tym, jak już zostały oddane, a tym samym trwale zdelegitymizowane, to było już coś więcej niż błąd, i nawet coś więcej, niż otwarty atak byłej premier na następcę.

Jakby tego było mało, poparł ją w specjalnie chyba w tym celu udzielonym wywiadzie, sam Kaczyński.

(...)

Podobny kontredans wykonała władza w sprawie nieszczęsnej ustawy antydefamacyjnej - jak to już tutaj opisywałem, najpierw było butne "nie damy ani guzika", a potem żałosna rejterada i pokaz słabości podczas rocznicy Marca 1968, przekształconej przez muzeum Polin i michnikowszczyznę w bezprzykładną nagonkę na Polskę w ogóle i na rząd PiS w szczególności, przeprowadzoną na dodatek za pieniądze polskich podatników.

Szkoda czasu, by wyliczać kolejne wtopy.

(...)

PiS stracił w ostatnich tygodniach coś strasznie ważnego: wizerunek partii, która wie, czego chce, wie, jak to osiągnąć, i to osiąga - choćby i jadąc po bandzie, a nawet przekraczając granicę, ale konsekwentnie robiąc swoje. , Click to Tweet

(...)

Potwierdza się, co pisałem tu podczas rekonstrukcji rządu, cytując słowa Churchilla: to jeszcze nie koniec, to nawet nie początek końca, ale to koniec początku. 

(...)

To droga do upadku.

Jeśli PiS chce się tego upadku ustrzec, musi wziąć sobie mocno do serca ewangeliczne wskazanie: nawracajcie się i czyńcie pokutę. Przecież to, w końcu, Wielki Piątek. Wybór jest taki, albo pięć etapów konania według dr Kubler Ross - zaprzeczenie, gniew, negocjacje, depresja i apatia, albo pięć warunków uzyskania rozgrzeszenia: rachunek sumienia, żal za grzechy, postanowienie poprawy, wyznanie win i zadośćuczynienie. Skoro PiS, jak przypomniała pani Mazurek, jest partią katolicką, to chyba nie muszę dokładniej objaśniać. Nawracajcie się i czyńcie pokutę, póki czas, bo jeśli tego nie zrobicie w porę, do zmartwychwstania nie dojdzie.

Cały felieton do przeczytania w serwisie fakty.interia.pl.

Czytany 2217 razy

Artykuły powiązane

  • Prawdziwe wybory Prawdziwe wybory

    Arłukowicz, Borusewicz, Hubner, Kamiński (Michał), Kluzik-Rostkowska, Mężydło, Pitera, Rosati, Sikorski, Ujazdowski, Zalewski... Kogo pominąłem ze sławnych "perekińczyków", którzy przeszli z opozycji do PO za czasów, gdy rządziła ona, rozdawała na prawo i lewo konfitury, i wydawało się wielu, że będzie rządzić wiecznie? 

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.