• Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 09 marzec 2018 11:35

Każdemu jego marzec Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(43 głosów)
Każdemu jego marzec fot. Wikipedia.org

Niejakie zamieszanie wokół okrągłej rocznicy "wydarzeń marcowych" sprzed czterdziestu lat wynika z faktu, że pod tym pojęciem kryją się w istocie dwie różne sprawy. I jedna Polska obchodzi zupełnie co innego, a co innego druga.

"Pierwszy marzec" - to antykomunistyczny bunt młodzieży akademickiej i szkolnej. Bunt pierwszego pokolenia urodzonego i wychowanego w PRL.

(...)

Marzec 1968 pokazał im, że szykowane elity "prylu" nadal wcale się z nim nie utożsamiają. A skoro podjęły sztandary po, wydawało się, wytępionej już "reakcji", i podnieśli bunt przeciwko socjalizmowi studenci, czyli przyszłe elity, to co będzie z "masami"? Click to Tweet

(...)

Komuniści usiłowali sobie tę wtopę wytłumaczyć zgodnie z doktryną - założenia nie mogły być niesłuszne, więc widać zawiodło wykonanie. 

(...)

Komuniści musieli jednak wytłumaczyć się z klęski nie tylko sobie samym i swoim sowieckim zwierzchnikom, ale także większości "socjalistycznego", jak wtedy jeszcze niezłomnie wierzyli, w swej masie "zdrowego", robotniczo-chłopskiego społeczeństwa.

(...)

Kontekst był taki, że niewiele wcześniej, w roku 1967, wspierany przez Amerykę Izrael spuścił łomot wspieranym przez ZSSR państwo arabskim. Tak zwana "wojna sześciodniowa" była dla Moskwy szokiem, bo pokazała wyższość amerykańskiego sprzętu i doktryny wojennej nad sowiecką - trzeba było znaleźć kozła ofiarnego, i tym kozłem uczyniono w Moskwie komunistów żydowskiego pochodzenia

(...)

Natomiast studenckie wiece, strajki i pochody, które spontanicznie wybuchały w reakcji na zapowiedź władz PRL zdjęcia z afisza mickiewiczowskich "Dziadów", a potem na kolejne represje, dały okazje do rozszerzenia czystki. 

(...)

Z moskiewską dyrektywą "odżydzenia" partii zbiegło się wspomniane już pogardliwe wyobrażenie komunistów o Polakach. Łatwo to zrozumieć, bo mentalność nomenklaturowej "elity" PRL niewiele się zmieniła do dziś.

(...)

Częścią tej strategii było przedstawienie młodzieżowego buntu jako żydowskiego spisku, zorganizowanego w dodatku rękami dzieci komunistycznych prominentów z czasów stalinowskich. Represje dotykały wielu, ale większość prześladowanych pozostała anonimowa. 

(...)

Z czasem, ze względów taktycznych, wyznawcy "prawdziwego komunizmu" uznali że z Polakiem-patriotą trzeba zawrzeć sojusz, ale przed demonstracją w obronie "Dziadów", jak wspomina jeden z jej uczestników, dyskutowali jeszcze głównie o tym, aby ich protest nie stał się "wodą na młyn" niedobitków reakcji.

(...)

Plany komunistów spełzły więc na niczym, co dość szybko udowodnił Grudzień 1970 i żałosny koniec ekipy Gomułki.

(...)

Na fali "odżydżania" PZPR wypędzono zarówno licznych stalinowskich zbrodniarzy pokroju Salomona Morela czy Stefana Michnika, którzy uniknęli dzięki temu odpowiedzialności i dożyli swych dni w spokoju i dostatku, jak i tysiące ludzi niewinnych i uczciwych.

(...)

W każdym razie - to był ten "Drugi marzec". Martyrologia - w wielu wypadkach wypadałoby wziąć to słowo wciąż w cudzysłów - ofiar odgórnie zarządzonej i przeprowadzonej czystki wewnątrz PZPR, poszerzonej na peerelowskie elity.

I to właśnie ten "drugi marzec" jest dziś najgłośniej rocznicowo wspominany.

(...)

W tej narracji "marzec" to przedstawiany jest jako drugie Jedwabne, mityczny wybuch nienawiści Polaków do Żydów, tak, jakby to nie komunistyczna władza wypędzała swoich do wczoraj wiernych sługusów i innych Żydów, tylko jakiś spontaniczny zryw społeczny. Rocznica buntu "urodzonych w niewoli, okutych w powiciu" staje się w ten sposób dla odstawionych po latach od władzy nad Polską byłych elit okazją do utwierdzania się w nienawiści i pogardzie do "polskiego ciemnogrodu" i przyzywania w sukurs przeciwko niemu całego świata.

Pokaż mi, rocznicę którego z tych dwóch Marców obchodzisz, a powiem ci kim - albo czym - jesteś. 

Cały felieton do przeczytania w serwisie fakty.interia.pl.

 

Czytany 6193 razy

Artykuły powiązane

  • Ziemkiewicz dla Wyborczej Ziemkiewicz dla Wyborczej

    Zgodnie z życzeniem uczestników twitterowej sondy, zamieszczam poniżej obszerne fragmenty wywiadu, który jakieś półtora roku temu przeprowadził ze mną pracownik „Gazety Wyborczej” do jej internetowego serwisu.

  • Cham zbuntowany i dumny z tego Cham zbuntowany i dumny z tego

    Nigdy nie zetknąłem się z tak dzikim i dyszącym agresją antysemityzmem, jak w USA, ze strony czarnych aktywistów ruchów domagających się "wyrównania historycznych krzywd" zadanych Afrykanom. Nigdy nie słyszałem, by ktoś mówił o "ciotach" z taką pogardą, jak pakujący na siłowni homoseksualiści z przeciwnej frakcji "megamęskich". A zjawisko domowej przemocy, której ofiarą (siła rzeczy) padają kobiety nigdzie nie przybiera takich rozmiarów, jak w związkach lesbijskich - wynika z oficjalnych statystyk stosownych urzędów w Skandynawii. Mógłbym mnożyć takie przykłady, że życie bywa skomplikowane, a stereotypy często mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Niektórzy sobie z ogarnięciem tej niejednoznaczności nie radzą. I właśnie spośród takich rekrutują się wyznawcy tego, co pozostało dziś z lewicy.

  • Ten straszny ONR Ten straszny ONR

    Sławna transmisja TVN 24 z jednego z Marszów Niepodległości chyba jest jeszcze dostępna w internecie; ja jej tam szukać nie muszę, bo pamiętam. „Wykrzykują tu faszystowskie hasła!” – oznajmia widzom tej stacji, przejętym do granic śmieszności tonem, „lajfująca” z manifestacji reporterka. Na co prezenter ze studia dopytuje: „Jakie to hasła?” „Przede wszystkim: Bóg, Honor i Ojczyzna”! Tadaaam!

  • Podpalacze Podpalacze

    Mój bon mot, że 11 listopada narodowcy obchodzili w Warszawie, PiS w Krakowie, prezydent w Białej Podlaskiej, a prowokatorzy i służby we Wrocławiu, oburzył kibiców Śląska Wrocław,