• Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 05 styczeń 2018 13:54

Miastko przeciwko Miastu Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(8 głosów)
Miastko przeciwko Miastu commons.wikimedia.org

Sam już nie policzę, ile razy wytykałem wrogom PiS, że uchylają się od wykonania najbardziej elementarnej w ich sytuacji pracy - przeanalizowania przyczyn swojej klęski i odrzucenia.

Ale znacznie wygodniej było i jest poprzestać na skonstatowaniu, że Kaczyński wygrywa, bo jest wredny, zawistny i nikczemny jak wszyscy Polacy - poza oczywiście nami, elitą, najlepszymi, najlepiej wykształconymi i najuczciwszymi, jak zwięźle zdefiniował opozycję przeciwko rządom PiS lider KOD, Krzysztof Łoziński.

(...)

Co do tego, że wyznaczenie linii politycznego podziału: my - elita, wy - chamy i bydło gwarantuje obozowi III RP dożywotnie odrzucenie przez większość społeczeństwa, nawet, gdyby PiS dogonił pod względem liczby afer, patologii i ogólnej demoralizacji swych poprzedników z PO-PSL, nie ma chyba dyskusji.

(...)

Muszę jednak przyznać, że w tym chóralnym stękaniu, jojczeniu, błaganiu o zachodnie sankcje i rojeniu o triumfalnym powrocie Tuska na białym Timmmermansie odezwał się ton odmienny.

(...)

Zbadać elektorat PiS narzędziami socjologicznymi, po prostu pojechać w Polskę, do typowego, małego polskiego miasta, a ściślej - Miastka, w którym PiS zdobył w wyborach ponad 50 proc. głosów, i zrobić naukowe rozpoznanie nastrojów, postaw, mentalności, celów, wartości i tak dalej.

Po prostu niepojęte - jak mogło coś takiego dr. hab. Gduli przyjść do głowy?

(...)

Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale fakt jest faktem - Gdula z zespołem zrobił takie badanie, a ponieważ działa tam, gdzie działa, to badania tego nie mógł salon tak do końca zignorować. Jego wyniki zostały omówione na internetowych stronach "Krytyki Politycznej" i "Agory", kto ciekaw, niech poszuka - i może to być dla niejednego leminga szok.

Bo co wynika z badań? Że wszystkie wyobrażenia "elit" (skoro tak się chcą nazywać, niech im będzie) o "chamach" są o kant potłuc.

Że na PiS wcale nie głosowali najbiedniejsi i analfabeci, że podstawą popularności PiS nie jest wcale znienawidzone "pińćset", że w ogóle - to są zupełnie normalni, racjonalni ludzie.

(...)

Mówiąc najkrócej - wynika z tych badań w "miastku", czy może jednak prawdziwym Miastku, że zwycięstwo wyborcze PiS było tylko skutkiem, ukoronowaniem długotrwałego procesu odrzucenia elit III RP. 

(...)

Proste. Naprawdę.

Tyle, że wynika z tego, iż "autorytetom" i "środowiskom opiniotwórczym", które identyfikują z III RP pozostało jedno - ukłonić się i odejść.

(...)

Są oczywiście próby wmontowania wyników badań Gduli w dyskurs "totalnej opozycji" - na wspomnianych stronach "Agory" czyni to na przykład były doradca "Nowoczesnej" od politycznego marketingu Jakub Bierzyński.

(...)

 

Nie mam więc wątpliwości, że dr hab. Gdula swój sukces w roli badacza okupić będzie musiał goryczą przegranej jako działacz. Click to Tweet

(...)

I że trzeba "bronić wolności", waląc chamom w oczy, że są chamami, hołotą i wiochą, i powinni słuchać oświeconych elit - bo jak nie, to oświecone elity, cytując arcypowieść, napiszą jakąś wspólną depeszę i gdzieś ją wyślą. Prawdopodobnie do Fransa i Angeli.

Cały artykuł "Miastko przeciwko Miastu" do przeczytania na fakty.interia.pl

Czytany 5653 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.