• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 29 grudzień 2017 13:39

Równia pochyła demokracji Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Równia pochyła demokracji Wikimedia.com

Demokracja w Polsce jest zagrożona! - powtarza od lat opozycja, która sama siebie nazwała "totalną" (skądinąd, wedle wszystkich reguł marketingu politycznego - samobójczo). Nie tylko usiłuje przekonać co do tego Polaków, ale też jeździ ze swym odkryciem nim za granicę i namawia, kogo tylko może, by możliwie głośno Polskę za łamanie demokracji potępił. 

(...)

Przynosi to efekt odwrotny od zamierzonego. To nie jest rok 2007, kiedy wywiady o zagrożeniu demokracji w Polsce, udzielane na okrągło zachodnim mediom przez takich ludzi jak Bronisław Geremek, Marek Edelman czy Władysław Bartoszewski, wracając niczym bumerang nad Wisłę, bardzo przyczyniły się do zmobilizowania przeciwko PiS kilku milionów wyborców, w tym dwóch trzecich młodych - choć już wtedy skonsolidowały także poparcie dla PiS, który, o czym się zapomina, w 2007 miał wynik znacznie lepszy niż w 2005.

Mimo iż usunięcie z polskiej debaty publicznej toksycznej opozycji skupionej wokół "Gazety Wyborczej", TVN i pism Ringera Axela Springera jest ze wszech miar pożądane - lepiej, by nie trzeba było płacić za nie takiej ceny.

Paradoksalnie, największym zagrożeniem dla demokracji w Polsce nie jest władza, tylko "totalna" opozycja.

(...)

W pewnym stopniu jest to wina "partiokracji", o której tyle mówi, i słusznie, Paweł Kukiz. Grzegorz Schetyna może odstraszać już nawet widzów TVN-u (podobno, gdy pojawia się na ekranie, oglądalność gwałtownie spada), może być nieszanowany i niepopierany przez nikogo poza najbliższymi współpracownikami, ale Grzegorz Schetyna rozdysponowuje po swojemu 15 milionów złotych budżetowej dotacji, więc liderem opozycji jest i pozostanie.

(...)

Czy w Polsce naprawdę demokracja jest zagrożona? Tak, zresztą nie tylko w Polsce i nie tylko w naszym regionie. Click to Tweet

(...)

Problem w tym, że ci, którzy w obronie demokracji wszczęli i eskalują ten ogłuszający wrzask, są dla Polaków skrajnie niewiarygodni.

(...)

Po pierwsze - ośmieszają wszystko bombastyczną przesadą.

(...)

A po drugie żeby w ogóle się na ich miejscu odzywać, trzeba bezczelności Lecha Wałęsy, który "falandyzował" prawo na potęgę i posyłał UOP do nękania opozycji, by teraz czepiać się, że PiS jedzie po bandzie (nie mówiąc już o głupocie nazywania tej jazdy totalitaryzmem gorszym od komunistycznego).

(...)

Z punktu widzenia wyborcy wygląda to w najgorszym razie tak, że za PiS nie jest wcale z praworządnością gorzej. Nie robi nic, czego nie robili świętoszkowie z "totalnej", a wielu ich grzechów na sumieniu nie ma (ot, porównać choćby swobodę, jaką cieszy się plugawy "sok z buraka" z losem serwisu "antykomor").

(...)

Zawsze powtarzałem - mieć złą władzę to niedobrze, ale mieć do tego także złą opozycję to to jest dopiero prawdziwa tragedia. I ta tragedia jest właśnie naszym udziałem.

(...)

I tego właśnie: sensownej, merytorycznej i kierującej się interesem Polaków opozycji - sobie i państwu życzę, ku pożytkowi całej naszej Ojczyzny.

Cały artykuł "Równia pochyła demokracji" do przeczytania na fakty.interia.pl.

Czytany 2701 razy

Artykuły powiązane

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza).