• Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 17 listopad 2017 11:27

PO, czyli parodia opozycji Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(13 głosów)
PO, czyli parodia opozycji Wikipedia

Ogłaszam tak zwaną „totalną opozycję” Strefą Wolną Od Rozumu.

Im dłużej staram się zrozumieć, o co im chodzi i do czego dążą, tym bardziej upewniam się, że o nic i do niczego. Click to Tweet

Oni jedynie nienawidzą Kaczyńskiego i PiS, nie mogą pogodzić się z tym, że zostali odrzuceni, i coraz bardziej nienawidzą Polski za to, że wybrała PiS, a ich odtrąciła.

(...)

Przez Warszawę przeszedł po raz kolejny Marsz Niepodległości, jak się zdaje, liczniejszy niż kiedykolwiek.

(...)

Powiedzieć, że z tych kilku banerów na Święcie Niepodległości zrobiono burzę w szklance wody, to nic nie powiedzieć. Tu zrobiono oskarową galę z, za przeproszeniem, pierdnięcia pszczoły w ulu.

(...)

Media podlegają mechanizmom cytowania siebie nawzajem i odwoływania się do siebie samych, co pozwala im urządzać na światową skalę cykliczne kampanię oburzenia i strachu wokół wydarzeń błahych lub w ogóle niebyłych - przykładem klasycznym, analizowanym już przeze mnie w tej rubryce, był globalny cyrk, jaki rozpętał się wokół zapowiedzi jakiegoś nikomu nieznanego samozwańczego "pastora" z amerykańskiej zapadłej prowincji, że spali Koran - efektem były zamieszki, spalenie kilku ambasad i śmierć kilkudziesięciu ludzi na kilku kontynentach.

(...)

Ale w samej Polsce jej mieszkańcy coś tam jeszcze o Polsce wiedzą, więc tu odbiór tego cyrku musi być zasadniczo odmienny.

(...)

Nawet przy profesjonalnej propagandzie trudno by taki przekaz sprzedać, a propaganda antypisu dawno przestała być profesjonalna. Antypis nienawidzi PiS, ale wierzy, że osiągnie sukces naśladując go.

(...)

Tendencja jest taka, że poparcie dla PO maleje, ale dla Nowoczesnej maleje jeszcze bardziej.

(...)

Możliwe też, że politycy PO i jej propagandyści robią to wszystko, co robią, by wybłagać sobie w Brukseli azyl na jakichś ciepłych synekurach jako ofiary faszystowskich prześladowań. To jedyne logiczne wyjaśnienie, które może się obyć bez hipotezy totalnego zidiocenia z bezsilnej nienawiści i poczucia dziejowej krzywdy. Mnie nie przekonuje, ale uczciwie przedstawiam Państwu tę alternatywę.

Cały artykuł "PO, czyli parodia opozycji" do przeczytania na stronie fakty.interia.pl

Czytany 11450 razy

Artykuły powiązane

  • Prawdziwe wybory Prawdziwe wybory

    Arłukowicz, Borusewicz, Hubner, Kamiński (Michał), Kluzik-Rostkowska, Mężydło, Pitera, Rosati, Sikorski, Ujazdowski, Zalewski... Kogo pominąłem ze sławnych "perekińczyków", którzy przeszli z opozycji do PO za czasów, gdy rządziła ona, rozdawała na prawo i lewo konfitury, i wydawało się wielu, że będzie rządzić wiecznie? 

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.