• Koniec początku, a może początek końca

    Serial "rekonstrukcja rządu Beaty Szydło" znajdzie swoje poczesne miejsce w historii politycznego pijaru, w tomie poświęconym szaleństwu, absurdowi i nieudacznictwu. Ma nawet szanse przyćmić kampanię wyborczą Bronisława Komorowskiego i jego, jeszcze niedawno wydawało się, niedościgniony sukces, jakim było przegranie wyborów z kandydatem rok wcześniej nikomu nie znanym, gdy miało się poparcie 60 proc. ankietowanych oraz wszystkich wpływowych mediów i tzw. autorytetów, a do tego pieniądze, administracje państwową i największe grupy interesu. Czytaj więcej...
  • Witajcie na zapadni

    Od kilku tygodni – albo od kilku miesięcy, zależy jak liczyć – PiS grilluje swój własny rząd uporczywie powtarzanymi pogłoskami o „rekonstrukcji”.  Czytaj więcej...
  • Niepewność istnienia

    Ze wzmożoną siłą wrócił do mnie ostatnio problem z klasycznego już rysunku Andrzeja Mleczki: czy to wszystko na poważnie, czy dla jaj? Niestety, nigdzie nie jest to napisane, nikt tego nie objaśnia – radź sobie biedny człowieku sam. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 27 październik 2017 13:50

Wielki powrót pruderii Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(10 głosów)
Wielki powrót pruderii pexels.com

No i znowu: kolejna rewolucja pożera własne dzieci, i to z głośnym, lubieżnym mlaskaniem.

(...)

Chodzi o tak zwaną "rewolucję seksualną", która dokonała się na Zachodzie w latach siedemdziesiątych. Polegała ona, generalnie, na tym, żeby po obaleniu "przesądów" rasowych, klasowych i przezwyciężeniu nierówności socjalnych dokonać również "wyzwolenia seksualnego".

(...)

Jednym słowem - "każdy ma prawo do orgazmu", w seksie nie wolno niczego odmawiać ani sobie, ani bliźniemu, jakiekolwiek tłumienie czy ograniczanie naturalnego popędu, uznanego za jedną z głównych sił poruszających człowiekiem, prowadzi do chorób, aberracji i faszyzmu.

(...)

Minęło już jednak dość czasu, żeby pierwsze "wyzwolone seksualnie" pokolenie zdążyło się zestarzeć - i to, co za młodu było przejawem nowoczesności, modą, a raczej więcej niż modą, towarzyską powinnością, na starość okazuje się doznaną przed laty opresją i traumą naznaczającą całe nieudane życie.

(...)

Nie będę udawał, że kobiety, które po trzydziestu latach nagle odstawiają lans na pokrzywdzone, opowiadając, jak promotor ich karier łapał je ongiś za tyłki, budzą we mnie odruch współczucia. Raczej pusty śmiech.

(...)

  Ale jak pojawia się moda, to za modą trzeba nadążać. Click to Tweet Raz celebryci polewają się wiadrem wody, raz fotografują sobie tyłki - teraz przyszedł czas na opowieści, jak się było molestowaną. Oczywiście, jak to jest w celebryckim światku regułą, samo pojęcie "molestowania" zostało sprowadzone do idiotyzmu.

(...)

Kłopoty Weinsteina, czy "fotografa gwiazd" Richardsona i szeregu innych mało mnie obchodzą - zadawali się z kobietami takich a nie innych obyczajów, niech teraz mają.

(...)

Ale fala ruszyła, przenosi się ze światka szołbiznesu na inne środowiska - już kilkadziesiąt osób płci obojga zgłosiło roszczenia z tytułu molestowania w Europarlamencie, tylko patrzeć, jak zacznie się wić za publiczne poklepywania i obmacywania rozmówców sam Jean Claude Juncker.

(...)

Istota sprawy tkwi w tym, że jeśli nawet nie cała przyjemność płynąca z seksu, to znaczna jej część, płynie z łamania zakazu (kiedyś włożyłem w usta bohaterowi jednej ze swych powieści stwierdzenie, że tylko katolicki ortodoks i fundamentalista może wiedzieć, jaka to przyjemność grzeszyć). Jak wszystko wolno, to się niczego nie chce.

(...)

Polecam zainteresowanym lekturę opracowań historycznych dotyczących czasów wiktoriańskich.

(...)

Jeśli szczęśliwie samemu jest się normalnym i ma się uregulowane życie uczuciowe - to naprawdę, nic, tylko patrzeć i pękać ze śmiechu.

Cały tekst "Wielki powrót pruderii" do przeczytania na fakty.interia.pl

 

 

 

Czytany 16162 razy

Artykuły powiązane

  • Kobiety, które nienawidzą PiS Kobiety, które nienawidzą PiS

    Kilku znajomych, z którymi działałem kiedyś w Unii Polityki Realnej, założyło fundację.

  • Gest wściekłej macicy - Chłodnym Okiem Gest wściekłej macicy - Chłodnym Okiem

    Myślę, że trzeba wspomóc protestujące panie koncepcyjnie, bo troszkę mi czegoś brakuje w sferze symbolicznej, a ruch tego wymaga. Czarne ubranka to już klasyka, fajnie, czarne koszule, czarne kiecki. Do tego jakieś maziaje na twarzy, też czarne, też fajne. Ale potrzebny też jest jakiś gest, tak jak salut rzymski, V jak victoria czy lewicowcy wymachujący piąchą. Wymyśliłem, że panie powinny mieć gest od tego, że same siebie nazywają wściekłymi macicami. Powinien być to gest takiej macicy, czyli utworzone jajniki z rąk.

  • Felieton niezmiernie chamski Felieton niezmiernie chamski

    Aborcyjne fanatyczki, dla których normalne, nie podzielające ich obsesji kobiety są „głupimi krowami”, same czują się krowami świętymi. Epatują wulgarnością, sprawy ważne sprowadzają do poryków prymitywnych jak stadionowe „Legia k…” czy „j…ć Arkę”, na transparentach rysują sobie narządy rodne, dodatkowo, dla świńskiej satysfakcji profanowania cudzych świętości, łącząc je chętnie z symbolami religijnymi i patriotycznymi – a przy tym wszystkim żądają dla siebie rewerencji należnej damom. Nazwij ich zacietrzewioną tępotę po imieniu, a wraz z hałaśliwą medialną klaką podnoszą krzyk, że obrażasz kobiety i że to, ach, jakie straszne, straszliwe chamstwo!

  • Kobiety, które kochają nienawidzić Kobiety, które kochają nienawidzić

    Jest coś bardziej odrażającego niż prymitywny, prostacki mężczyzna: prymitywna, prostacka kobieta. Niestety, w ramach ciągłego obniżania się poziomu polskiej polityki i debaty publicznej musimy się przygotować, że nadszedł ich czas. Nie PO, wciąż silna organizacyjnie i zasobna, ale nie potrafiąca wyartykułować niczego logicznie spójnego i z nieporadnym medialnie Schetyną, nie pozbawiona kasy Nowoczesna z sadzącym coraz to śmieszniejsze kocopały Petru, ale właśnie wulgarne i prymitywne feministki będą przez jakiś czas nadawać ton życiu politycznemu.

  • Gość w dom... Gość w dom...

    160 napastowanych, poturbowanych i obrabowanych kobiet - i ani jednego mężczyzny pobitego w ich obronie.