• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 20 październik 2017 11:31

Tego nie da się ułożyć Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)
Tego nie da się ułożyć pexels.com

Nie przypominam sobie w dziejach III RP rządu, przeciwko któremu nie protestowaliby pracownicy służby zdrowia.

(...)

Ostatecznie więc protestujący z rządowymi negocjatorami powożą się trochę w tę i we w tę, naciągną wspomnianą już przymałą budżetową kołderkę na tych, którzy się zmobilizowali do protestów, kosztem kogoś innego, kto się w porę nie ogarnął i nie podniósł krzyku - i się rozejdzie po kościach.

Jest taka piosenka mistrza Młynarskiego o układaniu, jak to jest w niej nazwane, "pucla". Dziateczki mają piękny obrazek i mnóstwo kawalątek, lecz choć wytężają oczka i męczą się cały dzień, nic im się nie udaje.

(...)

Właśnie owa konstytucyjna zasada jest istotą problemu. Dodajmy - zasada w najoczywistszy sposób łamana, bo przecież w owym zbiorze pobożnych życzeń i legislacyjnych uników, jakie stanowi fetyszyzowana przez "opozycję totalną" konstytucja z 1997 roku, sprawa postawiona jest bardzo kategorycznie: każdy obywatel ma prawo do bezpłatnej opieki medycznej. 

(...)

Stare powiedzenie głosi, że biednych nie stać na tanie rzeczy. Idąc dalej, logicznie - na rzeczy bezpłatne nie stać nawet najbogatszych. 

(...)

Dopóki obstajemy przy obrazku dyktowanym przez ideolo, wbrew praktycznemu doświadczeniu, zawsze będzie nie tak.

(...)

Całkowita prywatyzacja zakładów medycznych, konkurencyjne ubezpieczalnie, z dopuszczeniem (docelowo - całkowitą dominacją) podmiotów prywatnych i pogodzenie się z faktem, że zawsze ktoś będzie na marginesie, poza systemem i walczyć można tylko o to, aby ten margines był jak najmniejszy i aby tym, którzy tam wylądowali były w stanie pomóc instytucje charytatywne. 

(...)

Otóż od opisanej na wstępie rutyny protestów był w dziejach III RP jeden wyjątek - protest pielęgniarek przeciwko rządowi PiS w roku 2007. Nie żeby z tego protestu wynikło coś dla samych pielęgniarek. One akurat nie zyskały nic, co same po czasie przyznają. Ale bardzo zyskała na nim ówczesna opozycja

(...)

Nic dziwnego, że jeśli nawet "totalna opozycja" nie miała nic wspólnego z organizacją protestu "rezydentów", to  zareagowała nań ekscytacją i nadzieją, że uda się powtórzyć dawny sukces "Białego Miasteczka".

(...)

 

Ale, jak się zdaje, PiS uczy się na błędach i demaskujący najnieoczekiwaniej dostali od swoich mocodawców po uszach. Click to Tweet

Z punktu widzenia władzy - słusznie. Nie ma co robić z lekarzy wrogów ustroju. Trzeba, jak poprzednicy - ulitować się, przyznać rację, powiedzieć, że nie ma, ale jak będzie to damy. Coś tam się obieca, coś przesunie z rubryki do rubryki, i protest się rozejdzie po kościach. A pucel jak jest rozsypany, tak będzie nadal. Jak ktoś chce się leczyć, to i tak musi prywatnie.

Cały tekst "Tego nie da się ułożyć" do przeczytania na fakty.interia.pl

Czytany 8140 razy

Artykuły powiązane

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza).