piątek, 06 październik 2017 12:18

Nieznośna względność bytu Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(11 głosów)
Nieznośna względność bytu fot. Wikipedia

Nic stałego, naprawdę nic stałego nie ma w polskim życiu politycznym.

Proszę spojrzeć choćby na łatwość, z jaką pisowski hardkor rzucił się do gardła Andrzejowi Dudzie po jego wetach. Click to Tweet

Do przedwczoraj dla pisowców błogosławione było łono, które go wydało.

(...)

Ale wystarczyło, że święty bohater "zdradził" Komendanta, a już jest dla nich tylko Dudą.

Zdrajcą Dudą, Dudą - byłym członkiem Unii Wolności, otaczającym się oficerami WSI i knującym z agentem Putina Kukizem. Słowem, osobnikiem, z którym konszachty hańbią i czynią podejrzanym.

(...)

A przecież "zdrada" Dudy polegała na tym, że nie pozwolił, żeby to właśnie Ziobro wyznaczał teraz sędziów Sądu Najwyższego. Bo Ziobro, choć mówił, że Kaczyński podzielił ludzi, pokajał się i został ponownie przyjęty na łono partii, a nawet obdarowany przez prezesa PiS prawem do wykonania po swojemu uważaniu czystek w sądach - i, o czym mniej się pisze, w korpusie dyplomatycznym.

(...)

Proszę nie sądzić, że tak radykalne przekładanie wajchy z pozycji "święty bohater" w pozycję "zdrajca" i odwrotnie jest cechą tylko pisowców. O, bynajmniej. Czy słyszeli Państwo, by którakolwiek z feministek, epatujących swą "wściekłością", wspomniała o fakcie, że wszelkie próby liberalizacji zakazu aborcji, czego się domagają, zostały w Polsce zdelegalizowane wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego?

(...)

Jakoś nigdzie nie czytałem ani nie słyszałem o "obłąkańczej erupcji nienawistnej mizoginii" profesora Zolla - bo dzisiaj to nie "sapiący seksista", tylko wielki autorytet. Wielki, bo wali w Kaczora. Jeszcze większym bohaterem, a nawet świętym, jest Andrzej Rzepliński. Ten sam Rzepliński, którego na rok przed medialną kanonizacją wicenaczelny "Gazety Wyborczej", obecnie szefujący antypisowskiej szczujni zwanej "okopress", wzywał gniewnie do dymisji i nazywał piastowanie przez niego godności przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego niesłychaną hańbą. Bo Rzepliński był wtedy agentem Watykanu - przyjął był albowiem jakiś order od Papieża. Aż chciałoby się, żeby Rzepliński poszedł do PiS i zaczął sławić Kaczyńskiego, bo by mu wtedy ten order znowu przypomniano, jak Dudzie legitymację Unii Wolności.

(...)

A jeśli po dzisiejszym spotkaniu z Prezydentem, na przykład, Komendant ogłosi, że Duda już nie jest Dudą, tylko jest znowu nasz, jak znowu nasz stał się przed wyborami zdrajca Ziobro, to dla pisowskiego pelikana Duda znowu stanie się ukochanym panem prezydentem, a dla peowskiego leminga pogardzanym "Adrianem".

(...)

Żeby to tylko dotyczyło personaliów. Cały cyrk, jaki robią "obrońcy Konstytucji" wokół tego legislacyjnego bubla, jest godny pióra Mrożka albo nawet Witkaca. Przecież kto, u cholery, odpowiada za to, że Polską rządzi nie premier, nie prezydent, nie Trybunał, tylko zwykły poseł? Tyle te konstytucje czytaliście na głos, a nie zauważyliście? Tak, władza Jarosława Kaczyńskiego wynika właśnie z niej - a konkretnie z faktu, że jest ta konstytucja bublem.

(...)

Dlatego oczywiście cały wrzask o Trybunał Konstytucyjny i kolejne, zapowiadane zmiany, jest tylko wrzaskiem i nic z niego nie wyniknie - a antypisowscy eksperci muszą brnąć w jakieś kuriozalne interpretacje, z których wynika, że PiS może i nie łamie litery prawa, ale łamie jego "ducha". Zresztą, w tak żałosnym życiu politycznym jak nasze nawet łamanie ducha już nie dziwi.

Cały tekst "Nieznośna względność bytu" do przeczytania na fakty.interia.pl

Czytany 10711 razy

Artykuły powiązane

  • Tego nie da się ułożyć Tego nie da się ułożyć

    Nie przypominam sobie w dziejach III RP rządu, przeciwko któremu nie protestowaliby pracownicy służby zdrowia.

  • Gdzie ta ordynacja? Gdzie ta ordynacja?

    Przed Prawem i Sprawiedliwością kolejna legislacja, której wszyscy oczekują, ale po dotychczasowych doświadczeniach trudno powiedzieć, czy sposób jej dokonania będzie te oczekiwania spełniał – zmiana ordynacji wyborczej do wyborów samorządowych.

  • Panorama polska z piwonią na pograniczu Panorama polska z piwonią na pograniczu

    Wiadomość o tym, że Jarosław Gowin zakłada Jarosławowi Kaczyńskiemu nową, wolnościową w założeniu partię, sama w sobie może nie jest wielkim „niusem”. 

  • PiS w szczycie potęgi PiS w szczycie potęgi

    Sztuka życia, jak uczyli stoicy (a do dziś niczego mądrzejszego niż stoicyzm ludzkość nie wymyśliła) zasadza się na umiejętności oddzielenia rzeczy ważnych od rzeczy nieważnych. Na tych ważnych trzeba się skupić, nieważnymi nie zawracać sobie głowy.

  • Doktryna Kaczyńskiego – reaktywacja Doktryna Kaczyńskiego – reaktywacja

    Tragedia w Las Vegas, poza wszystkimi oczywistymi potwornościami z nią związanymi, była także ogromnym pechem dla klubu parlamentarnego Kukiz’15. Akurat bowiem rozpoczął on kampanię na rzecz zliberalizowania w Polsce dostępu do broni.

Więcej w tej kategorii: « Tęczowe hieny PiS w szczycie potęgi »