• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 22 wrzesień 2017 11:26

Wojna na górze: reaktywacja Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Wojna na górze: reaktywacja fot. Wikipedia

A więc mamy kolejną "wojnę na górze". Dla dziennikarza to w sumie dobrze: za długo już było nudy.

 (...)

Podwładni ministra i zarazem prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry zabrali się za prof. Michała Królikowskiego, od pewnego czasu będącego twarzą prezydenckiego (wciąż oczekiwanego) projektu reformy wymiaru sprawiedliwości.

(...) 

Podejrzenia wobec Królikowskiego, powiedzmy sobie, wydają się równie mocne, jak zarzuty, które poprzednia ekipa postawiła Mariuszowi Kamińskiemu, żeby go, po ujawnieniu przez afery hazardowej, pilnie, w połowie kadencji usunąć go z CBA (za które to nadużycie władzy, nawiasem mówiąc Donald Tusk powinien stanąć przed stosownym trybunałem i usiąść, gdzie mu się należy także z paru innych powodów). Królikowski jako adwokat działał na rzecz spółki podejrzanej o udział w karuzeli watowskiej i przyjął od niej pieniądze w tak zwany depozyt adwokacki. A potem odmówił zeznań obciążających jego klienta (który, mówiąc nawiasem, nie jest o nic formalnie podejrzany, być może tylko na razie) na mocy tajemnicy adwokackiej - szczegóły znajdą Państwo w tekście kolegów z RMF, nie będę nimi zanudzał.

(...)

 

Grubo. Chyba za grubo, lud pisowski może tego nie kupić. Click to Tweet

(...) 

Mówiąc o "ludzie pisowskim" mam na myśli oczywiście absolutny hardkor, żelazny, zdyscyplinowany elektorat, ten, który wierzy, że bierze udział w rozstrzygającym boju o wolność Ojczyzny, prawdę i najwyższe wartości, a w takim boju należy dawać z siebie wszystko, trzymać się swego miejsca w szeregu i broń Boże nie myśleć.
 

(...)

Na dodatek, to nie Ziobro dzierży nad nim "rząd dusz". Jeśli jest ktokolwiek, poza oczywiście samym Komendantem, za kim może on pójść do wojny domowej, to jest to Antoni Macierewicz - dzięki wieloletniej pracy nad zbudowaniem i utwardzeniem mentalności, nazwijmy to, smoleńskiej.

(...)

Trudno nie skojarzyć z tym jeszcze dwóch wydarzeń - manifestacyjnego zdeprecjonowania przez szefa klubu PiS projektu reformy szkolnictwa wyższego, przygotowywanej przez Jarosława Gowina, oraz włączenia do klubu, a więc poddania dyscyplinie partyjnej dwóch uciekinierek od Kukiza, które przy okazji rozbiły niszowe, ale merytorycznie bardzo obiecujące, a więc zawsze potencjalnie dla władzy groźne środowisko Republikanów. 

(...)

Kilka dni temu mówiło mi parę osób zaglądających za kulisy obecnej władzy, każda niezależnie od innych, że takiej wzajemnej nienawiści, jaką obserwują wewnątrz PiS, zwłaszcza w czworokącie Duda-Gowin-Ziobro-Macierewicz, jeszcze nie widziały. Ja, jako starszy, mogę powiedzieć, że widziałem: u samego zarania III RP, kiedy to skoczyli sobie do gardeł Wałęsa i jego dotychczasowi doradcy, skupieni wokół Geremka, Kuronia i Michnika, co nazwano potem, od słów tego pierwszego, "wojną na górze". Nie przypadkiem przywołałem ją w pierwszym zdaniu, są pewne podobieństwa.  

(...)

"Wojnę łatwo zacząć, ale skończyć trudno", miał pono Franciszek Józef powiedzieć generałom namawiającym go, by zamach w Sarajewie wykorzystać do rozprawienia się z Serbią, a przy okazji i Rosją (powiedział tak czy nie, namowom, jak wiemy, uległ, z wiadomym skutkiem dla swego państwa i całej Europy). Ale co tam będziemy cytować starego Habsburga, dopiero co mieliśmy narodowe czytanie Wyspiańskiego, więc pozostańmy w tym klimacie. Akurat w "Weselu" mamy przecież cytat idealnie pasujący do sytuacji, który sobie rozpoczynający tę wojnę pisowcy mogą powtarzać albo nawet wypisać na sztandarach: "myśmy wszystko zapomnieli". 

Cały tekst "Wojna na górze: reaktywacja" na fakty.interia.pl.

 

Czytany 2693 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.