piątek, 08 wrzesień 2017 11:35

"Kultura Niepodległa": marny tekst i błędy obsadowe Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
"Kultura Niepodległa": marny tekst i błędy obsadowe fot. Wikipedia

​Z kilkutygodniowym, wakacyjnym opóźnieniem zapoznałem się z manifestem ruchu "Kultura Niepodległa". Pierwsze, co mi się rzuca w oczy, to że reżyser, ktokolwiek nim jest, mówiąc językiem teatralnym - źle obsadził.

Jeśli twarzami ruchu głoszącego "uwolnienie polskiej kultury spod wpływów polityki" mają być Krystyna Janda, Maciej Stuhr, Maja Ostaszewska czy Magdalena Cielecka oraz wiele innych osób znanych z histerycznego wręcz zaangażowania politycznego, to chyba tylko ostatni frajer może uwierzyć w zapewnienia, że inicjatywa "nie jest programowo antypisowska".

"Od wielu już lat rządy próbują podporządkować sobie kulturę..." - deklarują inicjatorzy nowego ruchu i już jest śmiesznie. Click to Tweet

No bo dwa lata to chyba nie jest "wiele lat", a zaangażowanie przytłaczającej większości kulturowych "niepodległościowców" nie sięga w przeszłość głębiej. 

(...)

Jakby nie dość było, że w nowym froncie widzimy te same, cokolwiek już znane celebryckie twarzyczki z wieców KOD i "czarnych protestów", to w promowanie "Kultury Niepodległej" zaangażowały się przede wszystkim takie media jak "Newsweek", "Kultura Polityczna" czy "Gazeta Wyborcza" - mateczniki lewicowego celebrytyzmu (czy celebryckiej lewicowości), gdzie wyżej wymienieni mogą zawsze liczyć na życzliwe nagłośnienie, gdy odczują potrzebę po raz kolejny - excusez le mot, ale trzeba "odpowiednie rzeczy dać słowo" - wyrzygać się na "polski katolicki ciemnogród".

(...)

Jest tajemnicą poliszynela, że zaangażowanie polityczne kosztowało paru celebrytów utratę kontraktów reklamowych - bynajmniej nie dlatego, że "reżim" tak reklamodawcom kazał, tylko dlatego, że to zaangażowanie wcale się przeciętnemu Polakowi nie spodobało.

(...)

Wygląda to bowiem tak, że po klapie KOD i uwiądzie "ruchu kobiecego" szukają jakiegoś lepszego, "apolitycznego" szyldu, żeby sobie złachane wizerunki podreperować. Tym bardziej, że nawet nie potrafią udawać, iż tym, co naprawdę ich w "politycznej ingerencji w kulturę boli", jest to, iż próbuje się za jej pomocą "ulepić nowego Polaka: wyłącznie konserwatywnego i katolickiego". Kiedy politycy ingerowali, mając na celu lepienie nowego Polaka "europejskiego", genderowego, ateistycznego i życzliwego imigrantom oraz różnego rodzaju perwersom i dziwadłom, to ich, jako się już rzekło, nie bolało wcale.

(...)

Nie tylko, że w przedstawieniu źle obsadzono główne role, ale sam i tekst jest mało przemyślany. Już w tytule mamy zgrzyt. Słowo "niepodległość" bardzo dobrze się konserwatywnym, katolickim Polakom kojarzy - ale akurat absolutnie nie kojarzy się z artystami, którzy nagle zaczęli nim wymachiwać. Ja nie twierdzę, że panowie Saramonowicz i Sipowicz, pani Korwin Piotrowska czy Paulina Młynarska (nie mylić z Agatą) nie mają prawa być szczerze zatroskanymi o niepodległość patriotami, choć nigdy dotąd się z tym nie pokazywali na mieście.

(...)

Nawet jeśli cała sprawa służyć ma tylko załatwieniu kasy dla środowiska, o co nowy ruch został z punktu oskarżony, to i w tym wspomniane towarzystwo, od dwóch lat manifestujące chęć "żeby znowu było jak było" jest niewiarygodne.

(...)

Jednego trochę żałuję, że jako człowieka uważanego wszędzie poza samym PiS za pisowca nikt mnie o poparcie ruchu "Kultury Niepodległej" nie poprosił. Bo miałbym okazję powiedzieć to, co mówił szynkarz Palivec z "Przygód Dzielnego Wojaka Szwejka", gdy go który klient próbował wciągnąć w rozmowy o polityce. A tutaj tego nie napiszę, choć trudno o lepszą pointę niniejszego tekstu - bo w końcu dotyczy on kultury. 

Cały artykuł "Kultura Niepodległa": marny tekst i błędy obsadowe na fakty.interia.pl

Czytany 6220 razy

Artykuły powiązane

  • Tego nie da się ułożyć Tego nie da się ułożyć

    Nie przypominam sobie w dziejach III RP rządu, przeciwko któremu nie protestowaliby pracownicy służby zdrowia.

  • Gdzie ta ordynacja? Gdzie ta ordynacja?

    Przed Prawem i Sprawiedliwością kolejna legislacja, której wszyscy oczekują, ale po dotychczasowych doświadczeniach trudno powiedzieć, czy sposób jej dokonania będzie te oczekiwania spełniał – zmiana ordynacji wyborczej do wyborów samorządowych.

  • Panorama polska z piwonią na pograniczu Panorama polska z piwonią na pograniczu

    Wiadomość o tym, że Jarosław Gowin zakłada Jarosławowi Kaczyńskiemu nową, wolnościową w założeniu partię, sama w sobie może nie jest wielkim „niusem”. 

  • PiS w szczycie potęgi PiS w szczycie potęgi

    Sztuka życia, jak uczyli stoicy (a do dziś niczego mądrzejszego niż stoicyzm ludzkość nie wymyśliła) zasadza się na umiejętności oddzielenia rzeczy ważnych od rzeczy nieważnych. Na tych ważnych trzeba się skupić, nieważnymi nie zawracać sobie głowy.

  • Doktryna Kaczyńskiego – reaktywacja Doktryna Kaczyńskiego – reaktywacja

    Tragedia w Las Vegas, poza wszystkimi oczywistymi potwornościami z nią związanymi, była także ogromnym pechem dla klubu parlamentarnego Kukiz’15. Akurat bowiem rozpoczął on kampanię na rzecz zliberalizowania w Polsce dostępu do broni.