• Eurobrednie poobiednie

    Zbyt wiele niezależnych od siebie źródeł powtórzyło tę bzdurę, żebym nie zareagował. Ale po kolei: zaczęło się od mojego "ćwierku" na popularnym komunikatorze, gdzie zwięźle i dosadnie zwróciłem uwagę, że jeśli argumentem za okazywaniem posłuszeństwa Komisji Europejskiej mają być unijne fundusze, to te fundusze i tak się już kończą. Czytaj więcej...
  • Macierewicz musi odejść

    Aż trudno uwierzyć, ale serial „rekonstrukcja rządu” nieoczekiwanie został zakończony. I to w sposób naprawdę zaskakujący – z nowego rządu usunięty został Antoni Macierewicz, polityk z jednej strony uwielbiany w „żelaznym elektoracie” PiS, z drugiej sprawiający Jarosławowi Kaczyńskiemu nieustanny kłopot. Czytaj więcej...
  • Szlakiem Palikota

    Wydaje się Państwu, że o aborcji napisano i powiedziano już wszystko. Otóż moim zdaniem nie – a jeśli nawet, to najważniejsze się nie przebiło i trzeba powtórzyć.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 28 lipiec 2017 06:01

Bujanie Polską Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)
Bujanie Polską Fot. Miguel Á. Padriñán

Nigdy za dużo przypominania, że spór o Trybunał Konstytucyjny mógł być łatwo wygaszony w kilka tygodni po sławnej sejmowej "konwalidacji" - z korzyścią i dla samego Trybunału, i dla Polski.

Po fali protestów i zainteresowaniu się sprawą instytucji zagranicznych Komendant, co, trzeba przyznać, w rewolucyjnym rozpędzie zdarza się mu nader rzadko - zawahał się i zaczął szukać sposobu wycofania się z twarzą. Taką szansę dawała propozycja Kukiza, by dokonać poprawki konstytucyjnej i wybrać cały Trybunał jeszcze raz na zasadzie szerokiego kompromisu większością dwóch trzecich głosów. I PiS na to przystał. Wstępnie zgodził się też PSL. Ale do dwóch trzecich konieczna jeszcze była zgodna z którąś z partii "opozycji totalnej".

Proszę sobie wyobrazić, jak by dziś wyglądała sprawa, gdyby taki kompromis zawarto. Autorytet Trybunału nie byłby kwestionowany - już samo to o ile uspakajałoby wszystkie polityczne i legislacyjne spory. A dodajmy i te korzyści, że Polski nie czołgano by na forach zagranicznych, Komisja Europejska nie próbowała by sobie wtykaniem łapy w nasze sprawy budować sobie pozycji europejskiego nad-rządu i nie mogłaby używać naszych wewnętrznych spraw jako pretekstu do przygotowywanego podzielenia Unii na chronioną makronowskim neomerkantylizmem ścisłą metropolię i wypłukiwane z zasobów środkowoeuropejskie kolonie. 

(...)

Kompromis, naprawa prawa i co za tym idzie uspokojenie sytuacji było ostatnią rzeczą, jakiej chciał Schetyna i całe jego polityczne zaplecze.

Nie po to od momentu przegranych wyborów starali się rozkręcić masową histerię, żeby rezygnować z takiego pretekstu, jaki dał im PiS, odpowiadając swoją chamówą z wyborem sędziów na rympał na ich chamówę z wyborem sędziów na rympał w poprzedniej kadencji.

(...)

Ani kroku w tył, ma być jak było, PiS ma się wycofać, przeprosić, nowi sędziowie popełnić publicznie seppuku, a nawet gdyby to wszystko zrobili - to opozycja wymyśli jeszcze coś, żeby żadne rozwiązanie sprawy nie było możliwe.

Ma być smród, wrzask, histeria, demonstracje i pogróżki eurokratów - bo tego właśnie totalna opozycja potrzebuje. Click to Tweet  

(...)

Bronią swoich posad, swoich wpływów, kasy, której możliwości dojenia wprawdzie bardzo zmalały w stosunku do czasu beztroskich biesiad u Sowy i Przyjaciół, ale dopóki pozostaje "totalnej opozycji" władza w samorządach i dopóki stare układy pozostają pod ochroną zblatowanych sitw korporacyjnych - w tym establishmentu prawniczego - wciąż są duże. 

(...)

Logika, którą kieruje się odsunięte od władzy towarzystwo jest bowiem taka: do następnych wyborów, jeśli mają być w normalnym terminie, to my i tak nie dotrwamy. Wsadzą nas, jak nie za trzymanie kryszy nad Amber Gold, to za "reprywatyzacyjne" przekręty, jak nie za "karuzele" VAT, to za łapówki.

Jedna nadzieja - że raz jeszcze, jak w 2007, uda się tę łódź wywrócić, zanim śledztwa i sprawy sądowe zajdą za daleko. 

I tyle właśnie wynika z działań PO i zmarginalizowanej przy niej Nowoczesnej (a gdybyś wtedy, głupi Ryśku, zamiast się dać moralnie szantażować "Wyborczej" i TVN, za tym kukizowym "światełkiem w tunelu" poszedł, to byś teraz rozdawał w opozycji karty; no, ale trudno, drugiej szansy nie będzie) - bujanie Polską. Wciąż w nadziei, że się ją uda przewrócić. Jak nie milionem na ulicach, to może Timmermansem. Aby tylko próbować. Zresztą nie ma innej rady niż próbować, bo nas zamkną. 

(...)

PiS rządzi, tak jak rządzi - trudno na to patrzeć z entuzjazmem. Ale dopóki alternatywą dla PiS jest "żeby znowu było jak było", dopóki główną partią opozycyjną pozostaje mafia, która nigdy się nie zdobyła na bodaj marne "przepraszamy", nie dokonała żadnych rozliczeń, żadnego samooczyszczenia - to większości Polaków okrzyki gniewu szybko zamierają na ustach. 

(...)

Logika polskiej sceny politycznej jest dziś taka, że jedynym politycznym ośrodkiem mogącym być przeciwwagą dla szaleństw pisowskiej rewolucji jest prezydent.

Klub Kukiza jest zbyt nieliczny i na dodatek szarpany stale próbami wyrywania z niego metodami politycznej korupcji co mniej ideowych posłów, ale we współpracy z prezydentem może już jakąś rolę odgrywać - przynajmniej powściągając najdalej idące zapędy do przejmowania państwa. Natomiast PO i Nowoczesna, zafiksowane na próbie wywołania w Polsce jakichś ruchawek, na doprowadzeniu do paraliżu władzy, "wyłączenia państwa", jak to napisał facet z jakiegoś szemranego NGO-su, to tylko polityczna substancja gnilna, infekująca polską debatę publiczną. I w gruncie rzeczy gwarantująca Jarosławowi Kaczyńskiemu trwanie u władzy. 

(...)

Cały tekst

Czytany 4246 razy

Artykuły powiązane

  • Macierewicz musi odejść Macierewicz musi odejść

    Aż trudno uwierzyć, ale serial „rekonstrukcja rządu” nieoczekiwanie został zakończony. I to w sposób naprawdę zaskakujący – z nowego rządu usunięty został Antoni Macierewicz, polityk z jednej strony uwielbiany w „żelaznym elektoracie” PiS, z drugiej sprawiający Jarosławowi Kaczyńskiemu nieustanny kłopot.

  • Szlakiem Palikota Szlakiem Palikota

    Wydaje się Państwu, że o aborcji napisano i powiedziano już wszystko. Otóż moim zdaniem nie – a jeśli nawet, to najważniejsze się nie przebiło i trzeba powtórzyć. 

  • Polityczna opera mydlana Polityczna opera mydlana

    Dla ludzi normalnych rozrywka jest tylko rozrywką. Ci w stanie ciągłego „wzmożenia” nawet zwykłe umpa umpa muszą przyszeregować do którejś ze stron podziału na politycznych Hutu i Tutsi.

  • Miastko przeciwko Miastu Miastko przeciwko Miastu

    Sam już nie policzę, ile razy wytykałem wrogom PiS, że uchylają się od wykonania najbardziej elementarnej w ich sytuacji pracy - przeanalizowania przyczyn swojej klęski i odrzucenia.

  • Elita totalna Elita totalna

    W świątecznym nastroju zbiera się ludziom na nadmierną szczerość – co w sercu, to na widelcu.

Więcej w tej kategorii: « Pycha PiS Sieroty po centrum »