• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

sobota, 24 czerwiec 2017 13:37

Polityka polska a.d. 2017 w jednej prostej lekcji

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Opozycja totalna Opozycja totalna fot. arch.

Kiedy "opozycja totalna" zapewnia swoich zwolenników, że najważniejsze jest dla niej, żeby odsunąć PiS od władzy, okłamuje ich. Nawet w tym, a może – zwłaszcza w tym. Opozycja totalna chce nie tego, żeby PiS stracił władzę, ale tego, żeby ona tę władzę odzyskała.

Nikt inny, tylko ci sami, którzy ją dwa lata temu stracili, haniebnie i głupio przegrywając podwójne wybory.
(...)

Różnica subtelna, bo oczywiście, żeby ludzie z poprzedniego układu odzyskali wpływy, musiałby je najpierw utracić PiS - ale jednak różnica. Z punktu widzenia polityków PO, Nowoczesnej i SLD, taka opcja, że PiS by został odsunięty i zastąpiony przez kogokolwiek innego niż oni, to żadna opcja.

(...)

Oczywiście, PiS jest dla Platformy i jej przystawek wrogiem, ale jeszcze większym wrogiem jest ta hipotetyczna partia centrolewicowa, odwołująca się do mniej więcej tego samego elektoratu. To nic, że jej nie ma. Click to Tweet

(...)

Oczywiście, to, co dzieje się dziś w obozie przegranym, jest dokładnym powtórzeniem tego, co działo się w obozie aktualnie wygranym, wtedy kiedy to on był przegrany. Jest to realizacja jednego z praw Ziemkiewicza, które ogłaszałem już dość dawno: że, mianowicie, politycy potrafią uczyć się od siebie nawzajem, ale tylko rzeczy złych. Schetyna i Petru okazują się dziś wiernymi uczniami Kaczyńskiego, a Jarosław Kurski czy Jerzy Baczyński - Tomasza Sakiewicza i braci Karnowskich.
(...)

Zasada "pomiędzy wyborami idziemy do ściany, o centrum zawalczymy w trakcie kampanii", jest pierwszą nauką, jaką odebrali od prezesa PiS jego przeciwnicy. Ludzi, którzy nie chcą u władzy PiS, można z grubsza podzielić na dwie grupy. Tych, którzy po prostu PiS nie popierają, bo im się on nie podoba - i tych, którzy mają na jego punkcie totalnie i centralnie nakukane.
(...)

Najlepszym spoiwem "żelaznego elektoratu", przekształcającym go w fanatyczną sektę, jest histeria. Siłą PiS w opozycji było przedstawienie tragedii w Smoleńsku jako zamachu i rozbuchanie emocji związanych z potrzebą ujawnienia prawdy i wymierzenia sprawiedliwości.

(...)

Czym w obozie "niepodległościowym" niepodległość, tym w obozie "demokratycznym" demokracja. Aby powtórzyć sukces Kaczyńskiego, musiał ten drugi ogłosić, że z kolei rządy Kaczyńskiego pozbawiły nas wolności i praw człowieka. Rzekome "łamanie konstytucji", wbijane do głowy plemieniu antypisowskiemu jako "oczywista oczywistość", nie tylko oparte jest na równie słabych przesłankach, jak teza o zamachu w Smoleńsku, ale też zostało wymyślone dokładnie w tym samym celu.

(...)

Dla obozu dzisiejszej "opozycji totalnej" utrzymanie pod tym kotłem maksymalnego ciśnienia jest sprawą trudniejszą, niż dla poprzedników. Pod pewnymi względami jest jej bowiem dużo bardziej pod górkę, niż było PiS-owi nawet w czasach, gdy powrót tej formacji do władzy wydawał się bajką o żelaznym wilku. O ile bowiem "nadużycia władzy" za czasów wspólnych rządów z Lepperem i Giertychem czy inne tam "duszne atmosfery" były - by przypomnieć określenie Bronisława Geremka - "faktami prasowymi", insynuacjami i zmyśleniami, to PO ma po swoich rządach naprawdę sporo za uszami. Nie da się w żaden sposób zaprzeczyć, że co piąty litr paliwa był w tym czasie lany do baków przez mafię i "alchemików" korzystających z tajemniczej ochrony przed celnikami i urzędami skarbowymi, że na karuzelach VAT bezkarnie i z co najmniej cichym przyzwoleniem rządu rozkradano miliardy, że kolejne miliardy skradła mafia adwokacko-sędziowska w ramach lipnej "reprywatyzacji" - będzie tego wychodzić coraz więcej.
(...)

To wszystko sprawia, że skłonność obecnej "opozycji totalnej" do radykalizmu ocierającego się o groteskę i często przekraczającego granice śmieszności, jest większa, niż w analogicznym czasie w obozie PiS. Sprawia też, iż łatwiej po "peowskiej" stronie barykady o heretyków, którzy z różnych pozycji, czy to skrajnie lewicowych, czy merytorycznie pojmowanego demoliberalizmu, odrzucają dyktat antypisowskiej histerii, postulując politykę inną, której głównym imperatywem nie będzie obrona umoczonych polityków, brudnych układów i zblatowanych od ćwierć wieku sitw.
(...)

Ale czy tak będzie zawsze? Życząc dobrze obecnej władzy, powinienem chcieć, by tak pozostało. Życząc lepiej Polsce jako takiej, kibicuję jednak, aby jakaś sensowna siła wyrażająca aspiracje, wrażliwość i potrzeby tej części Polaków z którymi mi zupełnie nie po drodze jednak wreszcie powstała, i to jak najszybciej.


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/

Czytany 8086 razy

Artykuły powiązane

  • Czekając na pierwszą bombkę Czekając na pierwszą bombkę

    Naprawdę chciałbym przy Bożym Narodzeniu, jak każe naiwny stereotyp, życzyć wszystkim Polakom, ale to naprawdę wszystkim, samego dobra. Tak, żeby nikt nie poczuł się tymi życzeniami urażony, nikt nie dopatrzył się w nich ironii, no i, przede wszystkim, żeby wszyscy chcieli ich spełnienia. Niestety, nie da się.

  • PiS w szczycie potęgi PiS w szczycie potęgi

    Sztuka życia, jak uczyli stoicy (a do dziś niczego mądrzejszego niż stoicyzm ludzkość nie wymyśliła) zasadza się na umiejętności oddzielenia rzeczy ważnych od rzeczy nieważnych. Na tych ważnych trzeba się skupić, nieważnymi nie zawracać sobie głowy.

  • Petru Bis Petru Bis

    „Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

  • Po prostu żyć, Marcinie Mellerze Po prostu żyć, Marcinie Mellerze

    Po próbie reformy sądów, kampanii, jaką przeprowadziła przeciwko niej „totalna opozycja”, masowych protestach ulicznych i prezydenckich wetach sondaże pokazują znaczący spadek poparcia dla PO i Nowoczesnej, przy jednoczesnym wzroście notowań PiS i Kukiza.

  • Bujanie Polską Bujanie Polską

    Nigdy za dużo przypominania, że spór o Trybunał Konstytucyjny mógł być łatwo wygaszony w kilka tygodni po sławnej sejmowej "konwalidacji" - z korzyścią i dla samego Trybunału, i dla Polski.

Więcej w tej kategorii: « Władek Frasyniuk siadł Bolek i inni »