• Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 31 marzec 2017 11:30

Odsunąć PiS od władzy? Ależ to proste

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(8 głosów)

Nie jest prawdą, że bez Lecha Wałęsy nie upadłby komunizm, jak głosi propaganda "opozycji totalnej" - ale nie ulega wątpliwości, że bez Lecha Wałęsy trudniej byłoby o temat na felieton. Były prezydent jest po prostu kopalnią różnych śmiesznych głupstw, wystarczy tylko zajrzeć co i raz na jego konta w mediach społecznościowych albo przebiec wzrokiem cytaty z mądrości, którymi sypie na spotkaniach z kodowskim ludem (podobno zresztą, zgodnie z nową świecką tradycją tej organizacji, spotykając się z nim nie za darmo).

[...]

Nie wie mianowicie, jak odsunąć PiS od władzy. Właśnie dał na swoim fejsbukowym profilu ogłoszenie następującej treści: "Poszukuje pomysłu jak Pokojowo, Demokratycznie jak najszybciej odsunąć PIS od władzy. L. Walesa" (pisownia, oczywiście, jak w oryginale). Jestem doprawdy wzruszony, że Lech Wałęsa, bodaj po raz pierwszy w życiu, oczekuje czyjejś porady. Tak bardzo wzruszony, że choć Lecha Wałęsę uważam za zupełnie amoralnego cwaniaka, hipokrytę, megalomana i pazernego oszusta, który myśląc wyłącznie o swoim wyniesieniu wykołował miliony Polaków i wyprowadził je w pole, to jednak na jego apel odpowiem i oczekiwanej rady mu udzielę. I to publicznie, aby zaś przypadkiem nie skasowała jej, jak to wobec treści "prawicowych" ma we zwyczaju, fejsbukowa administracja.

[...]

Aby pokazać się jako lepsza alternatywa, trzeba zamiast drzeć mordę o "Polexicie", średniowieczu, aborcji na żądanie, wycinaniu drzew etc. usiąść i pomyśleć, dlaczego się przegrało. Tylko z tego myślenia można wyciągnąć wniosek, co trzeba naprawić, aby sympatię wyborców odzyskać. I zamiast na siłę wpychać im te same zgrane gęby i głupacko protestować przeciwko wszystkiemu, co robi PiS, nawet gdy robi to samo, co obiecywała i nigdy nie dała PO (metropolię warszawską, dajmy na to - pozdrowienia dla spotu wyborczego pana pasła Grabca), zamiast ośmieszać się byciem jednocześnie za i przeciw, jak z "rozdawnictwem" 500+, trzeba znaleźć nowych, wiarygodnych i poważnych liderów, którzy dotrą do ludzi z przekonującą wizją rządów lepszych niż te obecne, rozliczyć się z nieudolności i nadużyć swojej władzy, pozbyć się osobników "umoczonych" i kompromitujących, odmłodzić nieco sforę partyjnych celebrytanów. Nic szczególnego, w normalnych państwach po każdych wyborach przegrana partia tak właśnie się zachowuje, dlatego nikt tam nie roi o tym, że będzie rządził wiecznie, a przeciwnicy "wymrą jak dinozaury", względnie się ich "dorżnie".

[...]

A co będzie z Polską, jeśli cię posłuchają i naprawdę wygrają wybory? Spoko, odpowiem. Gdyby ta zgraja do szpiku zużytych partyjnych wycirusów i skompromitowanych "ałtorytetów" była zdolna zrobić to, o czym tu piszę, nie przegrałaby podwójnie wyborów w 2016. Zresztą, gdyby była do tego zdolna, nie byłoby przeciwwskazań jej powrotu do władzy. Ale kto miałby zreformować taką na przykład PO? Mogliby to przecież zrobić tylko ci, których usunięcie jest pierwszym i podstawowym warunkiem reformy.

Czytaj cały felieton "Odsunąć PiS od władzy? Ależ to proste"

Czytany 14787 razy

Artykuły powiązane

  • Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria. 

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy. 

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Szlakiem Palikota Szlakiem Palikota

    Wydaje się Państwu, że o aborcji napisano i powiedziano już wszystko. Otóż moim zdaniem nie – a jeśli nawet, to najważniejsze się nie przebiło i trzeba powtórzyć.