• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

piątek, 17 marzec 2017 11:00

Bruksela, czyli zmiana narracji

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Porównywanie "opozycji totalnej" z Konfederacja Targowicką uważałem jeszcze parę miesięcy temu za retoryczną, czy wręcz propagandową przesadę obozu władzy. Teraz już nie. Albo, inaczej powiem – jeśli na początku była to przesada, to dziś już nie. Podobieństwo osiemnastowiecznych "patriotów", którzy w obronie przed konstytucyjnym zamachem 3 maja zwrócili się do mocarstw – gwarantów "praw kardynalnych" o objęcie Rzeczypospolitej Obojga Narodów "procedurą kontroli praworządności" do obecnej "opozycji totalnej", opozycji już nie tylko wobec rządu, ale wobec państwa, któremu odmawia ono prawa do reprezentowania obywateli i nazywa "państwem PiS" naprawdę staje się coraz bardziej oczywiste.

[...]

Retoryka walki z "państwem PiS", mówiąc nawiasem, jest ze strony opozycji tyleż paskudna, co zwyczajnie głupia. Zamyka jej ona bowiem drogę do odbudowy wpływów. Spróbujmy sobie wyobrazić, że po tym wszystkim, co wyprawia teraz "opozycja totalna" nagle wraca ona do rządów. Jak może te rządy sprawować, skoro zniszczyła wszystkie wspólne wartości, na których opiera się państwo? Oczywiście, powoła swój rząd, ale on już nie będzie teraz rządem polskim, tylko - dla mniej więcej drugiej połowy społeczeństwa - rządem PO. Rozpędzi Trybunał Konstytucyjny, który pogardliwie nazywa "dublerami", i na jego miejscu usadzi swoich "dublerów", ale to już nie będzie Trybunał Konstytucyjny - to będą dublerzy PO. Garstka kodomitów, przychodzących dziś na rozbijanie różnych patriotycznych uroczystości, zacznie tupać w poparciu dla rządu PO i bić mu brawo, ale za to dymić za to ci, którzy obecny rząd popierają, a oni to potrafią dużo lepiej, już to przez ostatnie lata udowodnili.

[...]

Gdy PiS szedł na niemożliwą do wygrania szarże w Brukseli przyszła mi taka myśl, że może chodzi o zbudowanie zupełnie nowej narracji, która ma integrować poparcie dla rządu i ustawić opozycję na wygodnej pozycji do bicia. Jarosław Kaczyński czasem celowo idzie na takie kontrolowane przegrane, które wprawiają przeciwników w entuzjazm i skłaniają do robienia głupstw - na zasadzie aikido albo gambitu w szachach. Proszę zobaczyć, opozycja totalna, umęczona ponoszonymi od półtora roku klęskami, dostała po szczycie w Brukseli takiego orgazmu, że pod hasłem 27:1 ochoczo ustawiła się na pozycji pomagierów obcych kolonizatorów. Sama, bez niczyjej pomocy, zbudowała narrację bardzo dla PiS pożądaną: rząd ośmiela się Europie (mówimy Europa, a myślimy Niemcy, oczywiście) stawiać, mieć swoje zdanie, czegoś żądać - a PO i Nowoczesna oddadzą im wszystko.

[...]

Pytanie, czy PiS w ogóle potrzebował zmiany narracji. Przecież dotychczasowa świetnie się sprawdzała, notowania partii rządzącej stoją twardo w miejscu, opozycja miota się bezsilnie i ciska jak na przysłowiowym grzebieniu - po co było to psuć brukselską przegraną? Otóż widzę powód. Narracja o zamachu w Smoleńsku, bardzo wygodna swego czasu, zaczyna wyłazić rządowi PiS bokiem, i nie można tego ukrywać w nieskończoność. Minęło półtora roku, a poszukiwania dowodów na zamach okazały się równie bezskuteczne, jak za rządów PO poszukiwania jakichkolwiek "nacisków" czy innych deliktów, za które można by Kaczyńskiego postawić przed Trybunałem Stanu. Można jeszcze co i raz ogłosić jako sensację jakiś znany od lat szczegół, wystrzelić z "przełomową" ekspertyzą, że tupolew uderzył jednym kołem o ziemię, jednocześnie drugie mając skierowane w górę - ale prędzej czy później stanie się oczywiste, że zamach i wybuchy w powietrzu były tylko skrajną hipotezą, forsowaną na potrzeby walki politycznej, przede wszystkim zresztą walki wewnątrz samego PiS. To mogłoby zachwiać pewnością najwierniejszych wyznawców.

Czytaj cały felieton "Bruksela, czyli zmiana narracji"

Czytany 14341 razy

Artykuły powiązane

  • Europa nas ocali Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może.

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Koalicja Obciachu Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek.

  • Strategia tysiąca kozich bobków Strategia tysiąca kozich bobków

    Donald Tusk to wytrawny uwodziciel, istny Kalibabka polskiej polityki - ale, jak się zdaje, długie pławienie się w europejskich luksusach stępiło jego talent bajeranta. O Jarosławie Kaczyńskim można prędzej powiedzieć wszystko, niż to, że "ma obsesję na punkcie pieniędzy".