• Eurobrednie poobiednie

    Zbyt wiele niezależnych od siebie źródeł powtórzyło tę bzdurę, żebym nie zareagował. Ale po kolei: zaczęło się od mojego "ćwierku" na popularnym komunikatorze, gdzie zwięźle i dosadnie zwróciłem uwagę, że jeśli argumentem za okazywaniem posłuszeństwa Komisji Europejskiej mają być unijne fundusze, to te fundusze i tak się już kończą. Czytaj więcej...
  • Macierewicz musi odejść

    Aż trudno uwierzyć, ale serial „rekonstrukcja rządu” nieoczekiwanie został zakończony. I to w sposób naprawdę zaskakujący – z nowego rządu usunięty został Antoni Macierewicz, polityk z jednej strony uwielbiany w „żelaznym elektoracie” PiS, z drugiej sprawiający Jarosławowi Kaczyńskiemu nieustanny kłopot. Czytaj więcej...
  • Szlakiem Palikota

    Wydaje się Państwu, że o aborcji napisano i powiedziano już wszystko. Otóż moim zdaniem nie – a jeśli nawet, to najważniejsze się nie przebiło i trzeba powtórzyć.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 22 luty 2017 10:10

Zarządzanie wariactwem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(13 głosów)

"Poradnik" tygodnika "Newsweek" dla niepogodzonych z wynikiem ostatnich wyborów obśmieli już chyba wszyscy, ale na wszelki wypadek przypomnę: tygodnik panów Ringera, Springera i Lisa pochylił się ze śmiertelną powagą nad ludźmi, którzy w "Polsce PiS" cierpią, wciąż nie mogąc się pogodzić z wynikami wyborów. Jedna pani nie może spać w nocy, bo myśli o tym "bezmiarze podłości" Kaczyńskiego, inna ma poty, skoki ciśnienia i drżą jej ręce, jeszcze inna "nigdy nie czuła nienawiści, a teraz czuje ją codziennie, jak włącza Tok FM" i słucha w nim o nowych zbrodniach PiS. Ktoś tam znowu, jak ogląda TVP, a zwłaszcza Wildsteina, to ma mdłości i nim trzęsie, ale z jakiegoś powodu ogląda. Ktoś inny miał remontować dom, a teraz nie może, bo PiS. Co przypadek, to lepszy.

[...]

Bohaterowie tekstu pozrywali znajomości, bo nie mogą wytrzymać, jak znajomi chwalą Dudę albo Kaczyńskiego i niczym Lucuś ze starego opowiadania Mrożka walczą, wypisując po całych dniach antypisowskie kawałki w internecie, albo na pudłach wystawianych do śmietnika (naprawdę!). Tygodnik okazuje im pełne zrozumienie, wzywa, aby walczyli tak dalej, a także podtrzymuje w przekonaniu, że poza marszami KOD powinni się wstrzymywać od uczestnictwa w życiu publicznym, ograniczać kontakty tylko do wąskiego kręgu osób podzielających ich emocje i takichże mediów. Najlepszą radę daje im jednak zaangażowany przez tygodnik autorytet, psycholog Jacek Santorski, wprost mówiąc tkniętym pisofobią, żeby się pier... to znaczy, chciałem napisać, żeby po pierwsze się częściej kochali. W sencie - fizycznie. Seksem w Kaczyńskiego! (Naprawdę!).

[...]

Mówił mi niedawno znajomy, że u niego akurat większość rodziny stanowią zwolennicy "opozycji totalnej" - i nie o to sobie krzywduje, ale o to, że te polityczne wybory krewnych zaowocowały w ciągu ostatniego roku widocznym zgłupieniem. Choć wykształceni, przeważnie prawnicy, gdy rozmowa schodzi na politykę, nie potrafią znaleźć żadnego racjonalnego argumentu. W zasadzie ich postawa sprowadza się do czystych emocji i argumentu Maleńczuka: "jak ja te ich mordy widzę, to mnie o, tutaj, skręca". Wierzę w tę opowieść, bo mniej więcej tak koduje podatnych propaganda, którą śledzę z racji zawodowych. Zauważ, drogi czytelniku, że żaden kodomita nie potrafi konkretnie powiedzieć, co PiS robi złego. Wszystko obsługują frazesem "to, co się wokół dzieje".

[...]

No, "rozmontowują demokrację". "Nienawidzą kobiet", "te pełne buty twarze" - to odpowiedzi postaci ze wspomnianego poradnika Lisa. "Zrobili z nas pośmiewisko Europy" - to profesor Balcerowicz, który, przykro powiedzieć, stoczył się do poziomu twitterowego trolla. PiS prowadzi Polskę na wschód, cofa w czasie do PRL, a nawet do epoki kamienia łupanego (posłanka Lubnauer), i nawet jeśli nienawidzi Putina i oskarża go o zamordowanie śp. Lecha Kaczyńskiego, to jest proputinowski. Ten ostatni argument jest szczególnie rozpowszechniony, nie tylko w odniesieniu do PiS. Przecież najbardziej proputinowski jest dziś, w dyskursie lewackich mediów, Trump, który wzywa do zwiększenia wydatków na NATO i zapowiada, że nigdy nie uzna aneksji Krymu. Za to "reset" Obamy, który otworzył Putinowi drogę do agresji na Gruzję i Ukrainę był bardzo antyputinowski, podobnie jak postawa liderów zachodnioeuropejskiej socjaldemokracji i chadecji, stale wzywających do zdjęcia z Rosji sankcji, bo psują one interesy wielkim korporacjom.

Czytaj cały felieton "Zarządzanie wariactwem"

 

Czytany 18066 razy

Artykuły powiązane

  • Macierewicz musi odejść Macierewicz musi odejść

    Aż trudno uwierzyć, ale serial „rekonstrukcja rządu” nieoczekiwanie został zakończony. I to w sposób naprawdę zaskakujący – z nowego rządu usunięty został Antoni Macierewicz, polityk z jednej strony uwielbiany w „żelaznym elektoracie” PiS, z drugiej sprawiający Jarosławowi Kaczyńskiemu nieustanny kłopot.

  • Szlakiem Palikota Szlakiem Palikota

    Wydaje się Państwu, że o aborcji napisano i powiedziano już wszystko. Otóż moim zdaniem nie – a jeśli nawet, to najważniejsze się nie przebiło i trzeba powtórzyć. 

  • Polityczna opera mydlana Polityczna opera mydlana

    Dla ludzi normalnych rozrywka jest tylko rozrywką. Ci w stanie ciągłego „wzmożenia” nawet zwykłe umpa umpa muszą przyszeregować do którejś ze stron podziału na politycznych Hutu i Tutsi.

  • Miastko przeciwko Miastu Miastko przeciwko Miastu

    Sam już nie policzę, ile razy wytykałem wrogom PiS, że uchylają się od wykonania najbardziej elementarnej w ich sytuacji pracy - przeanalizowania przyczyn swojej klęski i odrzucenia.

  • Elita totalna Elita totalna

    W świątecznym nastroju zbiera się ludziom na nadmierną szczerość – co w sercu, to na widelcu.