• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

piątek, 23 grudzień 2016 13:26

Sejmowy teatrzyk absurdu i obłudy

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(15 głosów)

W całym zachodnim świecie islamscy terroryści szykują się do uderzeń w Boże Narodzenie. To święto ich wkurza, irytuje i za wszelką cenę chcą je zepsuć. U nas islamistów w tym celu nie potrzeba, wystarczyły PO, Nowoczesna i KOD.

[...]

Zacznijmy od przywrócenia sprawom normalnego wymiaru. Wykluczenie posła z posiedzenia, nawet jeśli było karą niewspółmierną do jego zachowania na mównicy, jest rzeczą dość banalną. Marszałek ma takie prawo, wielokrotnie z niego w III RP korzystano, i reagowanie na to rzucaniem się hurmem na sejmową mównicę i jej okupowaniem "aż do skutku" jest równie nieusprawiedliwione, jak podpalenie komendy z powodu mandatu za złe parkowanie, choćby i niezasłużonego.

[...]

Szczególnie żałosne, gdy o wolność słowa walczą te same typki, które za swych rządów robiły wszystko, by ją tłumić. Za rządów PO i PSL dokonano w państwowych mediach bezwzględnej czystki personalnej, idącej dalej niż za poprzedników, użyto niejakiego Hajdarowicza, kolesia spod śmietnika pana Grasia, do przejęcia "Rzeczpospolitej" i zniszczenia tygodnika "Uważam Rze" (w chwili tej operacji bijącego poczytnością i "Politykę", i "Newsweeka"); tenże sam Graś "załatwił" przez Kulczyka u władz niemieckich usunięcie redaktora naczelnego "Faktu" Grzegorza Jankowskiego i przeformatowanie najpopularniejszego tabloidu, podobnie jak wcześniej "Rzeczpospolitej", w gazetę stroniącą od "polityki", czyli od krytyki rządu; wreszcie urządzono wtedy bandyckie najście służb na redakcję "Wprost", podczas którego próbowała przerażona ówczesna władza na oślep, przemocą zablokować publikację kelnerskich taśm i położyć łapę na kompromitujących ją nagraniach.

[...]

Powtórzę:  t a k i e g o bydła PiS nie robił nigdy i  t a k i e j  agresji nie przejawiał. Mimo iż ujmował się nie za duperelami, ale za sprawami śmiertelnie ważnymi. Tragedia w Smoleńsku była naprawdę, naprawdę zginął w niej prezydent RP i kilkudziesięciu wspaniałych ludzi, a Tusk ze swą ekipą naprawdę zachowali się jak, w najlepszym razie, banda pętaków, zainteresowanych tylko jak najszybszym wyciszeniem zagrażających utrzymaniu się przy władzy emocji i gorliwie pomagających Putinowi uniknąć rzetelnego zbadania sprawy oraz zwalić bez śledztwa cała winę na polskich pilotów. Parę razy PiS pojechał wtedy po bandzie, ale nie przekroczył granic, do przekroczenie których tracącej wpływy sitwie wystarczyło wirtualne męczeństwo posła Szczerby i pana Diduszko.

Czytaj cały felieton "Sejmowy teatrzyk absurdu i obłudy"

Czytany 30444 razy

Artykuły powiązane

  • Europa nas ocali Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może.

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał.