• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

środa, 16 listopad 2016 10:04

Trump, czyli... nic się nie stało

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Koniec NATO! Koniec Ameryki! Ba, koniec Zachodu jako takiego... Ciemności zapadają nad światem.

[...]

Oczywiście, celebrycka histeria w Ameryce wygląda dla nas bardzo znajomo - przecież podobnie działo się i u nas, kiedy została przejechana "zakonnica na pasach" i Andrzej Duda został prezydentem, a PiS zdobył samodzielną większość w parlamencie. Słychać te same niemal słowo w słowo poryki - zawistna hołota, przekupiona biedota, wiocha... Takie samo zagubienie, niezdolność zmierzenia się z rzeczywistością, brnięcie w urojenia, agresja. Cóż, dawno już tłumaczyłem kodomitom, usiłującym tresować naród zawstydzaniem go przed Zachodem, że na Zachodzie będzie niebawem to samo, że wbrew stereotypowi to nie my gonimy ich w postępie, ale oni nas w upadku ubiegłowiecznego systemu, nazywanego - zupełnie nietrafnie i szalbierczo - "demokracją liberalną" i "neoliberalizmem". Polska trendsetterem narodów! - niech mi ktoś jeszcze spróbuje wmawiać, że nie!

[...]

Oczywiście, że Trump nie rozwiąże NATO, nie wybuduje muru na granicy z Meksykiem i tak dalej. Wcale zresztą - jeśli ktoś pofatyguje się sięgnąć do faktów, a nie do wyborczej propagandy mediów Clinton - niczego podobnego nie zapowiadał. Jego rzekome związki z Putinem też są zupełnie wyssane z palca. Fakt, że powiedział o nim parę ciepłych słów w kampanii nie znaczy nic, każdy kandydat przed nim tak robił, bo Amerykanie lubią myśleć, że ich prezydent do wszystkich wrogów podchodzi z otwartością i chce z nimi pokoju. Prawdę mówiąc, jeśli szukać w amerykańskiej polityce ludzi uzależnionych od Putina (nie od Rosji, ale właśnie od tej post-kagiebowskiej mafii, która dziś Rosją rządzi) to należałoby wskazać przede wszystkim na skorumpowanych Clintonów, i na bliskich im braci Podesta, oficjalnych lobbystów "Gazpromu" w USA, z których jeden był szefem kampanii Hillary.

[...]

Jest w tym jakaś wielka sensacja? Nie widzę. Po prostu nauczka. "Odmienna wojny kolejka". Się popełnia błędy, się za nie płaci. Jeśli dokonała się jakaś rewolucja, to, tak jak to jest z rewolucjami - dlatego, że stary porządek nie był w stanie znaleźć nikogo lepszego niż Ludwik XVI czy Kiereński i jego potencjalni obrońcy w związku z tym zostali w domu. Oczywiście, wkurzenie na elity w USA jest, może dziś większe niż zwykle. Niewątpliwie jest też niezgoda na gender, LGTB i inne szaleństwa "tęczowej rewolucji" - raz jeszcze przywołam jako dowód wynik wyborów do Kongresu i Senatu.

Czytaj cały felieton "Trump, czyli... nic się nie stało"

Czytany 10351 razy

Artykuły powiązane

  • Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym.

  • Buty za 18 miliardów Buty za 18 miliardów

    Polska już od dłuższego czasu nie ma w liberalnych zachodnich mediach „dobrej prasy”, ale ta propaganda, którą rozkręcono po Święcie Niepodległości, nie znajduje precedensu. Przypomina do złudzenia to co pisała o nas sowiecka „Prawda” i gazety „obozu” po Sierpniu 1980, gdy powstała u nas „Solidarność” groziła rozprzestrzenieniem wirusa wolności do wszystkich „demoludów”.

  • Tęczowe hieny Tęczowe hieny

    Czternastoletni uczeń popełnił samobójstwo. Straszna sprawa. Każdy, kto ma dzieci, rodzinę, albo przynajmniej odrobinę empatii i przyzwoitości, uszanowałby ból jego najbliższych.

  • Making EU great again! Making EU great again!

    O czym tu dumać na warszawskim bruku nazajutrz po wizycie prezydenta USA, jak nie o tej wizycie?

  • W zaparte W zaparte

    Platformie Obywatelskiej tylko wydaje się, że jej głównym wrogiem jest PiS. Tak naprawdę jest to jej własna przeszłość.