• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 04 listopad 2016 11:59

Chwała nam i naszym kolegom

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Liberalno-lewicowa opozycja pracowicie uczy się tego, czego przez ostatnie ćwierć wieku nie miała okazji się nauczyć – bycia opozycją. Na razie doszła, mniej więcej, do tego miejsca, w którym obóz dziś rządzący był w połowie lat dziewięćdziesiątych – czyli do „Konwentu Świętej Katarzyny”. Płyną z okolic PO, Nowoczesnej i KOD zapewnienia, że w jedności siła, naprzemiennie z mniej lub bardziej pogardliwie formułowanymi wyrazami lekceważenia „głównej siły opozycyjnej” dla pomniejszych sił opozycyjnych.

[...]

Kilka miesięcy temu pod auspicjami KOD, ale z ewidentnej inspiracji Nowoczesnej, ogłoszono powstanie koalicji „Wolność Równość Demokracja”. Platforma zaproszenie do koalicji odrzuciła wtedy stanowczo i jednoznacznie, sugerując, że prawdziwą opozycją jest tylko ona, ze swoimi milionami, biurami poselskimi w całym kraju i przede wszystkim władzą nad prawie wszystkimi województwami i większością dużych miast, a jacyś tam hołysze od Petru, nie mówiąc już o lewicowym drobiazgu i mgławicowym KOD, mogą ja tylko wspierać. Politycy Nowoczesnej i sympatyzujący z nimi publicyści chórem wtedy pouczali Grzegorza Schetynę, że jedność, jednością, przez jedność i w jedności można jedynie Kaczora pokonać, i młotkowali go, że niwecząc jedność, wysługuje się znienawidzonemu PiS.

[...]

W każdym razie – rządy PiS to tylko chwilowa aberracja, i kiedy ujawnią swą prawdziwą naturę (to znaczy, dotrze do Polaków, że szefem PiS jest bezustannie od ćwierć wieku demaskowany jako samo zło Kaczyński) to wtedy naród zawyje, wyjdą na ulice „dwa miliony”, pisowcy będą wyskakiwać przez okna, a ludzie-symbole III RP, tacy jak Wałęsa, Rzepliński czy Komorowski, będą noszeni na rękach i całowani po stopach przez płaczący nad okazanym rok temu czujności lud. Bo lud (poza garstką pisowców, którzy i tak wymrą jak dinozaury, nawet jeśli chwilowo im się ufarciło) podziela przekonanie elit, że ostatnie ćwierć wieku było złotym wiekiem i pasmem sukcesów, zapatrzony jest w Europę, ku której prowadzą go elity, w sumie tak jak one i nie marzy o niczym innym, niż tylko „żeby znowu było tak jak było”.

[...]

Pytanie, czy antypis stać dziś w dziedzinie zdrowego rozsądku na coś więcej, niż taki jednorazowy przebłysk. Jak mawiał Walery Wątróbka: „przypuszczam, że wątpię”. To nie Lubnauer i Rabiej nadają ton swojemu politycznemu obozowi – nie nadają go nawet własnej partii, kojarzonej nie z żadnymi manifestami i programami, tylko z kolejnymi medialnymi wtopami lidera. Ich racjonalna diagnoza, że obóz antypsiowski został odrzucony i musi odzyskać poparcie Polaków, a nie tylko straszyć Kaczyńskim i czekać, aż Polacy się zmobilizują do powstania, wpadła w antypisowski hejt jak przysłowiowy niewypał w szambo.

Czytaj cały felieton "Chwała nam i naszym kolegom"

Czytany 9071 razy

Artykuły powiązane

  • Europa nas ocali Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może.

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Koalicja Obciachu Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.