• Lustracja seksualna

    Ach, ta obłuda salonów… można by o niej pisać całe tomy. Czytaj więcej...
  • "Gejowska" bezczelność

    W ostatnią sobotę mieliśmy w Warszawie najazd kosmitów. Czytaj więcej...
  • Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 21 październik 2016 11:01

Bunt średniaków

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(12 głosów)

W jutrzejszej "Rzeczpospolitej" (jutrzejszej dla kupujących w kiosku, prenumeratorzy i redakcje dostają weekendowe wydanie już w piątek, stąd piszę ten tekst) ukaże się artykulik Krzysztofa Ziemca. Prosty i dobitny, pod nieco przydługim, ale od razu wyjaśniającym intencje autora tytułem: „Dobra zmiana hoduje tępych koniunkturalistów”.

[...]

W pełni się z Ziemcem zgadzam i daję mu swoje "ditto", jeśli oczywiście to cokolwiek znaczy. Tak, ma rację, że jeśli chce się zrealizować jakiekolwiek ambitne zamierzenia, na miarę tego, czym ma być "plan Morawieckiego", nie da się tego zrobić, mówiąc po piłsudczykowsku większej części społeczeństwa "a jebał was pies, Polska takich nie potrzebuje". Nawet korzystając, jak ma ten luksus PiS obecnie, z tej szczęśliwej sytuacji, że "nie ma z kim przegrać", że opozycja potencjalnie zdolna stworzyć alternatywę, prawicowa, jeszcze się nie uformowała, a opozycja "żeby znowu było jak było", lewicowo liberalna, ma do zaoferowania tylko zaciekłą obronę kłamców i złodziei ("zlikwidujemy IPN, zlikwidujemy CBA") i wyprowadzanych na ulicę wariatów z helikopterem na głowie tudzież wariatki z wieszakami. To, że władza jest tolerowana jako mniejsze zło, to dość, żeby - jak Tusk - tylko administrować i czekać na okazję do Brukseli. Żeby Polskę zmieniać - za mało. Tak jest, Krzysztofie, powiedziałeś to, co, mam wrażenie, i ja, i inni konserwatywni publicyści piszemy od dawna. Trochę to tłuczenie grochem o ścianę, ale w twoim towarzystwie będzie nam to robić raźniej.

[...]

Ludziom z tamtej strony po prostu nie mieści się w głowie, że można "nadawać" na swoich. Taka jest ich mentalność - nawet jeśli nasi kradną, świnią się, kłamią, to sza, bo to nasi. No, najwyżej wyznaczeni komentatorzy wykonają kontrolowany dąsik, żeby można było powiedzieć - ależ nie, proszę, potępiliśmy wszak "wypaczenie". Raz, dwoma wyważonymi zdaniami na czternastej stronie, na wszystkich pozostałych rycząc dzień po dniu, że nasza władza jest generalnie najlepsza z możliwych, a gdyby przyszedł straszny Kaczyński, to wszystkich zje.

[...]

Ale jest sprawa ważniejsza, to ją tu nazwę wątkiem pierwszym. Po tej stronie Polski, która zaufała PiS, nie mówiąc o tej, której preferencje lokują się zdecydowanie na prawicy, rodzi się bunt. I jest to bunt tylko z pozoru polityczny, w istocie wynika z zaniepokojenia "normalsów" zasadniczą strategią rozwoju, kierunkiem, w którym idzie Polska pod rządami PiS. Szczególnie gorący jest ten bunt w reakcjach na pomysły PiS na "jednolity podatek", które de facto oznaczają przykręcenie śruby ludziom średnio zamożnym, starającym się o społeczny i życiowy awans - na rzecz rozdawnictwa socjalnego dla najbiedniejszych. Większość działaczy PiS, z samym prezesem na czele, myśli w anachronicznie socjalistyczny sposób. Wyleczyli się już z marzeń o "drugim sierpniu", ale wciąż uważają, że kluczem do władzy jest poparcie biedoty. A klasa średnia? Klasa średnia jest tylko dostarczycielem pieniędzy do budżetu, bo skądś je trzeba brać, a biednym zabrać nie ma co, bogatym zaś zabrać nie sposób, bo mają dobre biura prawne i zawsze gotowi są szlakiem Kulczyka przenieść się na jakąś zagraniczną rezydenturę. Poza tym z bogatymi trzeba mieć dobrze, bo mogą pomóc albo zaszkodzić, a średniacy, politycznie niezorganizowani, poza wyborami nie mają władzy ani czym zagrozić, ani czym ją ująć.

Czytaj cały felieton "Bunt średniaków"

Czytany 10076 razy

Artykuły powiązane

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?

  • Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump

    Ukazała się książka kuriozalna, choć w swej kuriozalności typowa - nie podam tu jej tytułu ani nazwiska autora, zaraz zrozumiecie Państwo dlaczego.