• Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 21 październik 2016 11:01

Bunt średniaków

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(12 głosów)

W jutrzejszej "Rzeczpospolitej" (jutrzejszej dla kupujących w kiosku, prenumeratorzy i redakcje dostają weekendowe wydanie już w piątek, stąd piszę ten tekst) ukaże się artykulik Krzysztofa Ziemca. Prosty i dobitny, pod nieco przydługim, ale od razu wyjaśniającym intencje autora tytułem: „Dobra zmiana hoduje tępych koniunkturalistów”.

[...]

W pełni się z Ziemcem zgadzam i daję mu swoje "ditto", jeśli oczywiście to cokolwiek znaczy. Tak, ma rację, że jeśli chce się zrealizować jakiekolwiek ambitne zamierzenia, na miarę tego, czym ma być "plan Morawieckiego", nie da się tego zrobić, mówiąc po piłsudczykowsku większej części społeczeństwa "a jebał was pies, Polska takich nie potrzebuje". Nawet korzystając, jak ma ten luksus PiS obecnie, z tej szczęśliwej sytuacji, że "nie ma z kim przegrać", że opozycja potencjalnie zdolna stworzyć alternatywę, prawicowa, jeszcze się nie uformowała, a opozycja "żeby znowu było jak było", lewicowo liberalna, ma do zaoferowania tylko zaciekłą obronę kłamców i złodziei ("zlikwidujemy IPN, zlikwidujemy CBA") i wyprowadzanych na ulicę wariatów z helikopterem na głowie tudzież wariatki z wieszakami. To, że władza jest tolerowana jako mniejsze zło, to dość, żeby - jak Tusk - tylko administrować i czekać na okazję do Brukseli. Żeby Polskę zmieniać - za mało. Tak jest, Krzysztofie, powiedziałeś to, co, mam wrażenie, i ja, i inni konserwatywni publicyści piszemy od dawna. Trochę to tłuczenie grochem o ścianę, ale w twoim towarzystwie będzie nam to robić raźniej.

[...]

Ludziom z tamtej strony po prostu nie mieści się w głowie, że można "nadawać" na swoich. Taka jest ich mentalność - nawet jeśli nasi kradną, świnią się, kłamią, to sza, bo to nasi. No, najwyżej wyznaczeni komentatorzy wykonają kontrolowany dąsik, żeby można było powiedzieć - ależ nie, proszę, potępiliśmy wszak "wypaczenie". Raz, dwoma wyważonymi zdaniami na czternastej stronie, na wszystkich pozostałych rycząc dzień po dniu, że nasza władza jest generalnie najlepsza z możliwych, a gdyby przyszedł straszny Kaczyński, to wszystkich zje.

[...]

Ale jest sprawa ważniejsza, to ją tu nazwę wątkiem pierwszym. Po tej stronie Polski, która zaufała PiS, nie mówiąc o tej, której preferencje lokują się zdecydowanie na prawicy, rodzi się bunt. I jest to bunt tylko z pozoru polityczny, w istocie wynika z zaniepokojenia "normalsów" zasadniczą strategią rozwoju, kierunkiem, w którym idzie Polska pod rządami PiS. Szczególnie gorący jest ten bunt w reakcjach na pomysły PiS na "jednolity podatek", które de facto oznaczają przykręcenie śruby ludziom średnio zamożnym, starającym się o społeczny i życiowy awans - na rzecz rozdawnictwa socjalnego dla najbiedniejszych. Większość działaczy PiS, z samym prezesem na czele, myśli w anachronicznie socjalistyczny sposób. Wyleczyli się już z marzeń o "drugim sierpniu", ale wciąż uważają, że kluczem do władzy jest poparcie biedoty. A klasa średnia? Klasa średnia jest tylko dostarczycielem pieniędzy do budżetu, bo skądś je trzeba brać, a biednym zabrać nie ma co, bogatym zaś zabrać nie sposób, bo mają dobre biura prawne i zawsze gotowi są szlakiem Kulczyka przenieść się na jakąś zagraniczną rezydenturę. Poza tym z bogatymi trzeba mieć dobrze, bo mogą pomóc albo zaszkodzić, a średniacy, politycznie niezorganizowani, poza wyborami nie mają władzy ani czym zagrozić, ani czym ją ująć.

Czytaj cały felieton "Bunt średniaków"

Czytany 10108 razy

Artykuły powiązane

  • Symetrystę goń, goń, goń Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła.

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy. 

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.