• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 14 październik 2016 10:48

Czy Kaczyński wie, co mówi?

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)
Czy Kaczyński wie, co mówi? fot. TV Republika / YouTube

Na zadane w tytule pytanie nie umiem odpowiedzieć ze stuprocentową pewnością. Ale zwykłem zakładać, iż ludzie, także politycy, działają racjonalnie (co niekoniecznie znaczy, że mądrze). Sądzę więc, że wie. Myślę oczywiście o kwestii aborcji. PiS nie przeciwdziałał, kiedy propagandowa orkiestra obozu pomagdalenkowego przypisywała mu zamiar drastycznego zaostrzenia zakazu aborcji, nawet więcej, kilkoma ostrymi wypowiedziami swych prominentnych działaczy oskarżenia te spotęgował i podgrzał atmosferę. Większość komentatorów uznała to za kolejny przejaw typowej dla tej partii pijarowskiej nieporadności. Tę opinię wydawał się potwierdzać fakt, że zaraz po fali protestów PiS, jakby się ich przestraszył, przegłosował w sejmowej komisji odrzucenie restrykcyjnego projektu ustawy, za którego skierowaniem tam sam wcześniej w większości głosował (zabawne zresztą, ale i zrozumiałe, że wywołało to nieskrywaną wściekłość PO i Nowoczesnej, które starały się kruczkami prawnymi przedłużyć procedowanie projektu do stycznia).

[...]

Prezes PiS, który jest w polityce od lat 25 i przez cały ten czas robi dla mediów za czarnego luda chyba ma przecież tyle rozumu (?) żeby po wszystkich tych doświadczeniach wiedzieć, że takie słowa, jakie wypowiedział, na pewno zostaną wyrwane z kontekstu i użyte do nakręcenia kolejnej medialnej histerii, tak jak to było z "ukrytą opcją niemiecką", "najgorszym sortem Polaków" i wieloma innymi pseudocytatami.

[...]

Z drugiej strony, to, co się udało zrealizować, czyli rozdawnictwo socjalne, wobec niezrealizowania projektów mających zwiększyć dochody budżetu, zaczęło zagrażać zdestabilizowaniem całej finansowej konstrukcji państwa. PiS zaczyna więc szukać rady w zamienieniu słusznej skądinąd i oczekiwanej reformy ujednolicającej podatki w tychże podatków totalną podwyżkę. W informacyjnym chaosie pojawiają się pomysły wprowadzenia pięciu (!) stawek podatkowych i, generalnie, "sprawiedliwego" podniesienia obciążeń najbogatszym, przy czym granicą "najbogatszości" okazuje się sześć tysięcy peelenów miesięcznie.

[...]

Jeśli się nie mylę, to Jarosław Kaczyński prowokując swych wrogów do skupienia się właśnie na wątku ideologicznym, ma w ręku silne atuty. Może z jednej strony bagatelizować histerię lewicy, z drugiej pozyskiwać normalne kobiety rozdawaniem kolejnych zasiłków dla rodzin i dla niepełnosprawnych. A w oczach swoich zwolenników robić za męczennika, któremu zupełnie bezpodstawnie przypisuje się Bóg wie co. Może też być spokojny, że antypis, byle dać mu jakikolwiek pretekst, będzie podkręcał emocje i bluzgi coraz bardziej, aż staną się one dla przeciętnego człowieka zupełnie groteskowe i odopychające, tak że łatwo będzie zamknąć lewicowo-liberalną opozycję w jej żelaznym elektoracie, tym od szczania na smoleńskie znicze i nieustannego straszenia "państwem wyznaniowym".

Czytaj cały felieton "Czy Kaczyński wie, co mówi?"

Czytany 9247 razy

Artykuły powiązane

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?