• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 30 wrzesień 2016 11:02

Tęczowe pęknięcie

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(22 głosów)

Nie wiem, czy zwrócili Państwo uwagę na swoisty "coming out" Krystiana Legierskiego. Jeden z najbardziej znanych aktywistów ruchów "gejowskich", opowiedział mediom o tym, że w dzieciństwie molestowany był przez zboczonego księdza. Pomijam dość, delikatnie mówiąc, odrażającą otoczkę tego wyznania - bo wyrażanie radości z czyjejś śmierci zawsze jest odrażające, a Legierski uzasadnił swą przeszłością wyrazy zadowolenia z powodu śmierci brazylijskiego duchownego, oskarżanego o takie same czyny - by zwrócić uwagę na fakt, na który ani sam Legierski, ani nagłaśniające ochoczo jego słowa media uwagi najwyraźniej nie zwróciły.

[...]

Oficjalna homonarrracja jest taka, że homoseksualista się taki urodził - więc jego "orientacja" jest kwestią nie podlegającą ocenie, po prostu faktem, na który nikt nie ma wpływu, i odmiennością, która powinna być ceniona na równi z normą. Zawsze mnie, nawiasem mówiąc, ciekawił fakt, że głosząc, iż homoseksualizm nie jest wyborem ani efektem wychowania, pozostają ruchy "gejowskie" w bratnim sojuszu z feministkami, głoszącymi z kolei, że "nikt nie rodzi się kobietą". Cóż, gdyby wszyscy ludzie rozumowali logicznie, Marks i Engels zmarliby bezpotomnie w nędzy i zapomnieniu.

[...]

Innymi słowy - tak, trzeba chronić ludzi, zwłaszcza młodych, przed "promocją homoseksualizmu", które to określenie jest rytualnie wyszydzane i ośmieszane w lewicowo-liberalnych mediach. Wychodzi na to, że te zapewnienia różnych autorytetów, utrzymane w tonie perswadowania przez mędrca debilowi czegoś oczywistego: "no, z nikogo przecież nie można zrobić homoseksualisty" są zwyczajnym kłamstwem. A nawet gorzej - kłamstwem nie zwyczajnym, ale celowym, głoszonym przez lobby starych pederastów, pragnących sobie możliwie ułatwić możliwości zdobywania świeżego mięska.

[...]

Ale wiedza medyczna przeczy też ideologii, która - z braku jakichkolwiek sensownych propozycji w sprawach gospodarczych czy społecznych - stała się podstawą tożsamości dzisiejszej lewicy. Tolerancja i szacunek należy się każdemu, kto nie krzywdzi innych, ale dzieci trzeba chronić przed pokazywaniem odstępstwa od normy jako czegoś nie tylko równie normalnego jak małżeństwo i rodzina, ale też fajnego, polecanego, modnego. A to oznacza, że jeśli chcemy chronić dzieci przed losem Jacykowa czy Legierskiego, to pewne restrykcje są uzasadnione, konieczne wręcz.

Czytaj cały felieton "Tęczowe pęknięcie"

Czytany 10785 razy

Artykuły powiązane

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.

  • „Dirty talk” salonu „Dirty talk” salonu

    Państwo tam w Ameryce macie Harveya Weinsteina, a my w kraju też mamy seksaferę. Na krajową skalę – czyli w stosunku do molestowania w szpanerskim światku Hollywoodu ma się ona jak syrenka do pontiaca. Ale zawsze jest o czym poplotkować.

  • Tezy o wojnie polsko-polskiej i jej wygaszeniu Tezy o wojnie polsko-polskiej i jej wygaszeniu

    Jeśli zabrakłoby PO, jej zwolennicy i tak nie poprą PiS, i odwrotnie, gdyby zniknął PiS, jego elektorat nie przerzuci głosów na PO...

  • Cham zbuntowany i dumny z tego Cham zbuntowany i dumny z tego

    Nigdy nie zetknąłem się z tak dzikim i dyszącym agresją antysemityzmem, jak w USA, ze strony czarnych aktywistów ruchów domagających się "wyrównania historycznych krzywd" zadanych Afrykanom. Nigdy nie słyszałem, by ktoś mówił o "ciotach" z taką pogardą, jak pakujący na siłowni homoseksualiści z przeciwnej frakcji "megamęskich". A zjawisko domowej przemocy, której ofiarą (siła rzeczy) padają kobiety nigdzie nie przybiera takich rozmiarów, jak w związkach lesbijskich - wynika z oficjalnych statystyk stosownych urzędów w Skandynawii. Mógłbym mnożyć takie przykłady, że życie bywa skomplikowane, a stereotypy często mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Niektórzy sobie z ogarnięciem tej niejednoznaczności nie radzą. I właśnie spośród takich rekrutują się wyznawcy tego, co pozostało dziś z lewicy.

  • Królestwo kongresowe Królestwo kongresowe

    Lewicowo-liberalna część opozycji kontynuuje – zgodnie z zapowiedzią Mateusza Kijowskiego – budowę „państwa podziemnego”. A raczej, należałoby powiedzieć, „państwa alternatywnego”, bo trudno nazwać podziemnym byt, który tworzony jest głównie w wirtualu tzw. wiodących mediów. Państwo „w realu” jak wiadomo zostało bowiem „przejęte przez PiS” (fakt, że w drodze wolnych wyborów, liberalna lewica uporczywie wypiera ze świadomości czy wręcz mu zaprzecza) i dotychczasowe elity, „wysadzone z siodła” wyborczymi kartkami 38 proc. głosujących Polaków postanowiły w związku z tym emigrować. Na razie na emigrację wewnętrzną.