• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

piątek, 30 wrzesień 2016 11:02

Tęczowe pęknięcie

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(22 głosów)

Nie wiem, czy zwrócili Państwo uwagę na swoisty "coming out" Krystiana Legierskiego. Jeden z najbardziej znanych aktywistów ruchów "gejowskich", opowiedział mediom o tym, że w dzieciństwie molestowany był przez zboczonego księdza. Pomijam dość, delikatnie mówiąc, odrażającą otoczkę tego wyznania - bo wyrażanie radości z czyjejś śmierci zawsze jest odrażające, a Legierski uzasadnił swą przeszłością wyrazy zadowolenia z powodu śmierci brazylijskiego duchownego, oskarżanego o takie same czyny - by zwrócić uwagę na fakt, na który ani sam Legierski, ani nagłaśniające ochoczo jego słowa media uwagi najwyraźniej nie zwróciły.

[...]

Oficjalna homonarrracja jest taka, że homoseksualista się taki urodził - więc jego "orientacja" jest kwestią nie podlegającą ocenie, po prostu faktem, na który nikt nie ma wpływu, i odmiennością, która powinna być ceniona na równi z normą. Zawsze mnie, nawiasem mówiąc, ciekawił fakt, że głosząc, iż homoseksualizm nie jest wyborem ani efektem wychowania, pozostają ruchy "gejowskie" w bratnim sojuszu z feministkami, głoszącymi z kolei, że "nikt nie rodzi się kobietą". Cóż, gdyby wszyscy ludzie rozumowali logicznie, Marks i Engels zmarliby bezpotomnie w nędzy i zapomnieniu.

[...]

Innymi słowy - tak, trzeba chronić ludzi, zwłaszcza młodych, przed "promocją homoseksualizmu", które to określenie jest rytualnie wyszydzane i ośmieszane w lewicowo-liberalnych mediach. Wychodzi na to, że te zapewnienia różnych autorytetów, utrzymane w tonie perswadowania przez mędrca debilowi czegoś oczywistego: "no, z nikogo przecież nie można zrobić homoseksualisty" są zwyczajnym kłamstwem. A nawet gorzej - kłamstwem nie zwyczajnym, ale celowym, głoszonym przez lobby starych pederastów, pragnących sobie możliwie ułatwić możliwości zdobywania świeżego mięska.

[...]

Ale wiedza medyczna przeczy też ideologii, która - z braku jakichkolwiek sensownych propozycji w sprawach gospodarczych czy społecznych - stała się podstawą tożsamości dzisiejszej lewicy. Tolerancja i szacunek należy się każdemu, kto nie krzywdzi innych, ale dzieci trzeba chronić przed pokazywaniem odstępstwa od normy jako czegoś nie tylko równie normalnego jak małżeństwo i rodzina, ale też fajnego, polecanego, modnego. A to oznacza, że jeśli chcemy chronić dzieci przed losem Jacykowa czy Legierskiego, to pewne restrykcje są uzasadnione, konieczne wręcz.

Czytaj cały felieton "Tęczowe pęknięcie"

Czytany 11506 razy

Artykuły powiązane

  • "Gejowska" bezczelność "Gejowska" bezczelność

    W ostatnią sobotę mieliśmy w Warszawie najazd kosmitów.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.

  • „Dirty talk” salonu „Dirty talk” salonu

    Państwo tam w Ameryce macie Harveya Weinsteina, a my w kraju też mamy seksaferę. Na krajową skalę – czyli w stosunku do molestowania w szpanerskim światku Hollywoodu ma się ona jak syrenka do pontiaca. Ale zawsze jest o czym poplotkować.

  • Tezy o wojnie polsko-polskiej i jej wygaszeniu Tezy o wojnie polsko-polskiej i jej wygaszeniu

    Jeśli zabrakłoby PO, jej zwolennicy i tak nie poprą PiS, i odwrotnie, gdyby zniknął PiS, jego elektorat nie przerzuci głosów na PO...

  • Cham zbuntowany i dumny z tego Cham zbuntowany i dumny z tego

    Nigdy nie zetknąłem się z tak dzikim i dyszącym agresją antysemityzmem, jak w USA, ze strony czarnych aktywistów ruchów domagających się "wyrównania historycznych krzywd" zadanych Afrykanom. Nigdy nie słyszałem, by ktoś mówił o "ciotach" z taką pogardą, jak pakujący na siłowni homoseksualiści z przeciwnej frakcji "megamęskich". A zjawisko domowej przemocy, której ofiarą (siła rzeczy) padają kobiety nigdzie nie przybiera takich rozmiarów, jak w związkach lesbijskich - wynika z oficjalnych statystyk stosownych urzędów w Skandynawii. Mógłbym mnożyć takie przykłady, że życie bywa skomplikowane, a stereotypy często mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Niektórzy sobie z ogarnięciem tej niejednoznaczności nie radzą. I właśnie spośród takich rekrutują się wyznawcy tego, co pozostało dziś z lewicy.