• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 23 wrzesień 2016 12:59

Teatr, cyrk i małpy Mieszkowskiego

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(12 głosów)
Teatr, cyrk i małpy Mieszkowskiego fot. Tomasz Leśniowski / Wikipedia - CC BY-SA 4.0

Sprawa Teatru Polskiego we Wrocławiu to wyjątkowa hucpa. Najtęższy prawniczy łeb nie znajdzie w niej żadnego naruszenia obowiązujących zasad. Dyrektorowi teatru skończył się kontrakt i nie ubiegał się o jego przedłużenie, właściciel teatru, czyli zarząd województwa, ogłosił konkurs, zgłosiło się dwóch kandydatów, wygrał ten, który miał większe kwalifikacje. I nagle część zespołu aktorskiego zrobiła zadymę, że to oni powinni sobie wybrać nowego dyrektora, a nie województwo. Jakim prawem? A takim.

[...]

Piszę wprost: szajs, bo dokładnie z tym mamy do czynienia. Województwem dolnośląskim nie rządzi wcale PiS, ale, jak zresztą prawie wszystkimi województwami w Polsce, PO. Nikt nie próbuje narzucić teatrowi jako szefa, bo ja wiem... Bartłomieja Misiewicza czy Joachima Brudzińskiego. Konkurs na dyrektora wygrał człowiek w żaden sposób nie związany z PiS ani żadną organizacją poza ZASP - wybitny aktor, z czterdziestoletnim doświadczeniem zawodowym. Nazywanie go przez antypisowskich propagandystów "aktorem z telenoweli" to bardzo typowa dla nich podłość - równie dobrze mogliby Marka Kondrata nazywać "panem z reklamy banku", gdyby nie to, że Kondrat akurat jest "ich": wierny swej znakomitej roli w "Dniu Świra" tupta na kodowskich marszach i niczym Sacha Baron Cohem jako Borat czy Bruno, udziela wywiadów o Kaczyńskim jako Adaś Miauczyński.

[...]

Poniewierając nowym dyrektorem hucpiarze taktownie nie wspominają, że poprzedni, który za całą aferą stoi, stanowiska nie utrzymał nie dlatego, że złośliwie wprowadzono do wymogów konkursowych wyższe wykształcenie, tylko dlatego, że został posłem u Ryszarda Petru. A jako poseł nie może być szefem instytucji samorządowej - swego czasu PO użyła tego zapisu do "wygaszenia" mandatu dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego, Jana Ołdakowskiego.

[...]

Krótko mówiąc, oprócz dość typowego artysty-cwaniaka, mamy też w osobie posła Nowoczesnej do czynienia z utalentowanym politycznym hochsztaplerem. Najbardziej ciekawi mnie, jaki odsetek wśród ludzi popierających jego "walkę o wolność" stanowią ci, którym jakaś część z owych wyrabianych przez byłego dyrektora deficytów przykleiła się do palców - a jaką "pożyteczni idioci" oraz maniacy ogarnięci nienawiścią do PiS. Który co prawda z całą sprawą nie ma nic wspólnego, ale tak wytrawny hucpiarz jak Mieszkowski oczywiście zręcznie wmontował swe interesy w kodowską histerię.

Czytaj cały felieton Teatr, cyrk i małpy Mieszkowskiego

Czytany 13154 razy

Artykuły powiązane

  • Faszyzm urojony Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna.

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

Więcej w tej kategorii: « PiS krwawi Tęczowe pęknięcie »