• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 23 wrzesień 2016 12:59

Teatr, cyrk i małpy Mieszkowskiego

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(12 głosów)
Teatr, cyrk i małpy Mieszkowskiego fot. Tomasz Leśniowski / Wikipedia - CC BY-SA 4.0

Sprawa Teatru Polskiego we Wrocławiu to wyjątkowa hucpa. Najtęższy prawniczy łeb nie znajdzie w niej żadnego naruszenia obowiązujących zasad. Dyrektorowi teatru skończył się kontrakt i nie ubiegał się o jego przedłużenie, właściciel teatru, czyli zarząd województwa, ogłosił konkurs, zgłosiło się dwóch kandydatów, wygrał ten, który miał większe kwalifikacje. I nagle część zespołu aktorskiego zrobiła zadymę, że to oni powinni sobie wybrać nowego dyrektora, a nie województwo. Jakim prawem? A takim.

[...]

Piszę wprost: szajs, bo dokładnie z tym mamy do czynienia. Województwem dolnośląskim nie rządzi wcale PiS, ale, jak zresztą prawie wszystkimi województwami w Polsce, PO. Nikt nie próbuje narzucić teatrowi jako szefa, bo ja wiem... Bartłomieja Misiewicza czy Joachima Brudzińskiego. Konkurs na dyrektora wygrał człowiek w żaden sposób nie związany z PiS ani żadną organizacją poza ZASP - wybitny aktor, z czterdziestoletnim doświadczeniem zawodowym. Nazywanie go przez antypisowskich propagandystów "aktorem z telenoweli" to bardzo typowa dla nich podłość - równie dobrze mogliby Marka Kondrata nazywać "panem z reklamy banku", gdyby nie to, że Kondrat akurat jest "ich": wierny swej znakomitej roli w "Dniu Świra" tupta na kodowskich marszach i niczym Sacha Baron Cohem jako Borat czy Bruno, udziela wywiadów o Kaczyńskim jako Adaś Miauczyński.

[...]

Poniewierając nowym dyrektorem hucpiarze taktownie nie wspominają, że poprzedni, który za całą aferą stoi, stanowiska nie utrzymał nie dlatego, że złośliwie wprowadzono do wymogów konkursowych wyższe wykształcenie, tylko dlatego, że został posłem u Ryszarda Petru. A jako poseł nie może być szefem instytucji samorządowej - swego czasu PO użyła tego zapisu do "wygaszenia" mandatu dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego, Jana Ołdakowskiego.

[...]

Krótko mówiąc, oprócz dość typowego artysty-cwaniaka, mamy też w osobie posła Nowoczesnej do czynienia z utalentowanym politycznym hochsztaplerem. Najbardziej ciekawi mnie, jaki odsetek wśród ludzi popierających jego "walkę o wolność" stanowią ci, którym jakaś część z owych wyrabianych przez byłego dyrektora deficytów przykleiła się do palców - a jaką "pożyteczni idioci" oraz maniacy ogarnięci nienawiścią do PiS. Który co prawda z całą sprawą nie ma nic wspólnego, ale tak wytrawny hucpiarz jak Mieszkowski oczywiście zręcznie wmontował swe interesy w kodowską histerię.

Czytaj cały felieton Teatr, cyrk i małpy Mieszkowskiego

Czytany 13489 razy

Artykuły powiązane

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza). 

Więcej w tej kategorii: « PiS krwawi Tęczowe pęknięcie »