• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 16 wrzesień 2016 10:34

PiS krwawi

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(10 głosów)

Gdybym był wyborcą PiS, to podczas konferencji, na której stowarzyszenie "Miasto Jest Nasze" prezentowało "mapę" warszawskiej mafii reprywatyzacyjnej, chyba by mnie szlag trafił. A w każdym razie kląłbym, na czym świat stoi.

[...]

Od lat PiS przekonuje, że jak dojdzie do władzy, to odkryje i ujawni cała "porażającą" wiedzę na ten temat - nie mówiąc już o ukaraniu winnych. Tą właśnie obietnicą wygrało. Rządziło w latach 2005-2007, a teraz rządzi już od prawie roku. I - nadal obiecuje to samo. Że przykarauli, złapie, otworzy zastrzeżone zbiory, zlustruje, a wtedy wszyscy, ho, ho, zobaczymy!

[...]

Co najgorsze - ta metodą wspomniana grupa społeczników pokazała, że Układ był przez cały czas na wyciągnięcie ręki ku klawiaturze, przewały biły po oczach, a nikt go nie widział. Lech Kaczyński był przecież szefem NIK, ale NIK przekrętów na gruntach i nieruchomościach nie dostrzegł. Był potem prezydentem Warszawy - też nie dostrzegł. CBA chodziło za fundacją Jolanty Kwaśniewskiej, zakładało korupcyjne zasadzki na celebrytki, a zainteresować się mecenasem, który się nagle stał "właścicielem" roszczeń do ponad pięćdziesięciu warszawskich kamienic, zainteresować się sędziami, którzy za dobrą monetę brali informację, że facet ostatni raz widziany na Umschlagplatz w 1942, dziś już sto czterdziestolatek, własną ręką podpisał koledze mecenasowi przedstawioną plenipotencje - jakoś nikomu do głowy nie przyszło.

[...]

Nieoficjalnie mówi się, że Prezes wściekł się, iż Jackiewicz obsadza spółki Skarbu Państwa swoimi znajomymi. Hm, ja przepraszam, panie Prezesie - Janina Goss (rady nadzorcze PGE i BOŚ), o której wysokich kwalifikacjach nie wątpi nikt, kto się z nią kiedykolwiek zetknął, to jest znajoma Jackiewicza? Wojciech Jasiński (Orlen) to jest znajomy Jackiewicza? A Bartłomiej Misiewicz, od którego się cała afera zaczęła, to aby nie zaufany człowiek Macierewicza? A bohater internetu Zdzisław Filip (Tauron) - pani premier? Wszyscy nagle huzia na Jackiewicza, mamy kozła ofiarnego.

[...]

Ale jakby nie przykrywać - to są właśnie sprawy, które Polaków najbardziej obchodzą. Liberalna opozycja może załatwić jeszcze sto antypolskich rezolucji i komisji, jej media co tydzień publikować kolejne nowe-te same kocopały Wałęsy, Cimoszewicza, pani Holland i kogo tam chcą, KOD maszerować i pokrzykiwać do zdarcia gardeł i butów - to ludziom wisi i powiewa. Natomiast w dniu, gdy ci ludzie dojdą do wniosku, że PiS to taka sama banda kolesiów i przekręciarzy jak wszyscy poprzedni, tylko z paranoją bogoojczyźnianą zamiast europejsko-genderowej, władza PiS dojrzeje do upadku. Co wcale nie znaczy że spełni się sen salonów "żeby znowu było tak jak było", tak jak upadek Komorowskiego i PO bynajmniej nie przywrócił znaczenia Kwaśniewskiemu i lewicy.

Czytaj cały felieton "PiS krwawi"

Czytany 17424 razy

Artykuły powiązane

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza).