• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 02 wrzesień 2016 11:09

Pisowski szabas

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Każda władzunia ma swojego bziczka – że tak sparafrazuję słynne zdanie Irzykowskiego o "epoczkach literackich". Bziczkiem władzuni poprzedniej było – i pozostaje, choć teraz już tylko na poziomie samorządowym - "in vitro".

[...]

Władza obecna natomiast ma świra na punkcie handlu w niedzielę. I to od lat, od czasów, gdy była w głębokiej opozycji. Nie policzę już, którą z rządu zapowiedzią zamknięcia w niedzielę sklepów jest obecny projekt, firmowany przez NSZZ "Solidarność". Firmowany przez związek, ale mający tak silne poparcie w PiS i wśród jego żelaznych zwolenników, że praktycznie można go uznać za dzieło rządzącej formacji.

[...]

Argumenty, którym uzasadniają zakaz handlu w niedzielę można podzielić na dwa rodzaje. Jeden to, nazwijmy, dyskurs fundamentalnie religijny. Jest napisane "dzień święty święcić", to wszyscy mają święcić. Pominę, że jest też napisane, iż tym dniem świętym jest sobota, a nie niedziela, niech się o to spierają bibliści, i że słowo "święcić" niekoniecznie musi oznaczać zamknięcie sklepów - przyjmijmy, że oznacza. W Dekalogu napisane jest też "nie cudzołóż" a nie bardzo sobie wyobrażam - choć jeśli chcemy iść w tę stronę, konsekwencja by nakazywała - projekt ustawy penalizującej seks pozamałżeński. Albo likwidację w prawie cywilnym instytucji rozwodu.

[...]

Jeśli ktoś myśli, że można każdą niedzielę uczynić ustawowo niedzielą wielkanocną, i większość Polaków będzie za, to go chyba porąbało. Osobiście sądzę, że nikt tak nie myśli. Że opowieści o święceniu dnia świętego i krzywdzie "zmuszanych" do pracy w niedzielę kasjerek to zwykła obłuda, mająca umożliwić operację transferu części dochodów wielkich sieci handlowych do drobnego handlu, stacji "Orlenu" i innych. Nie wydaje mi się jednak, by przysłowiowa skórka opłacała się tu za wyprawkę. Zresztą, jeśli tak, to porozmawiajmy o zyskach i stratach uczciwie, bez związkowej demagogii.

Czytaj cały felieton 'Pisowski szabas'

Czytany 5810 razy

Artykuły powiązane

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?