piątek, 29 lipiec 2016 12:04

Polska-bis i Powstanie-bis

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Elity III RP, jej salony, michnikowszczyznę - jakkolwiek to nazywać - cechuje mentalność totalniacka. Objaśniam ją zwykle (przepraszam, jeśli już Państwu ten przykład podawałem, ale jest klarowny i najlepszy) przypomnieniem tego, co się działo ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich. Kiedy do zarządów zaczęto wybierać "oszołomów", dziennikarze oddani establishmentowi, a często do niego należący, przyjęli to marszczeniem nosa, wyznaniami w typie "wstyd", ale jakoś znieśli. Jedna Lichocka w kilkuosobowym zarządzie była jeszcze do wytrzymania, bo się ją zawsze przegłosowywało i mogła co najwyżej zgłaszać zdania odrębne. Nawet, gdy doszlusowali do niej Wolski albo Czabański, prorządowa większość utrzymywała wokół niesłusznej części zarządu, a poniekąd i wokół części członków, swoisty kordon sanitarny. Byli, ale cokolwiek próbowali, większość uniemożliwiała. 

[...]

Oni tacy właśnie są. Gęby pełne demokracji, ale demokracja jest tylko wtedy, gdy rządzą niepodzielnie. Nie wystarczy im nawet mieć przewagę - muszą mieć wszystko. Nie będą z nikim ucierać poglądów, negocjować, zawierać kompromisów - bo faszyście, talibowi, pisiorowi, narodowemu socjaliście czy jak tam cię akurat nazwą, skoro nie jesteś od nich, nie podaje się ręki. Myśl, że oni mogliby mieć wiceprezesa i dwóch członków zarządu, kiedy nie oni będą mieć prezesa i trzech, jest nie do przyjęcia. Tak jak nie do pomyślenia stał się dla nich rząd PO-PiS, jeśli to PiS stać się miał z woli wyborców rozgrywającym.

[...]

Epicentrum totalniactwa stanowią tzw. elity III RP. A dziś, gdy przegrały, daje to objawy naprawdę paskudne. Dziś, gdy przegrały i zostały "wysadzone z siodła", usiłują z całą Polską zrobić to, co swego czasu z SDP - stworzyć własną, choćby miała to być tylko malutka enklawa, i otoczyć ją zasiekami oraz rowami, aby nie wdarła się do niej zaraza "nie-naszości". Właśnie tym, a nie żadnym spontanicznym oddolnym ruchem jest KOD i KOD-media, gdzie dominują wyznawcy jedynie słusznej narracji.

[...]

Pomysł Macierewicza uważam za, w najlepszym razie, szkodliwą nadgorliwość - ale cyrk, do zrobienia jakiego wykorzystała precedens Hanna Gronkiewicz-Waltz domagając się dopisania do apelu Władysława Bartoszewskiego to już zwykła, małpia złośliwość, obliczona wyłącznie na wywołanie awantury. Skoro totalniacy przegrali wybory, nawet Powstania musza być odtąd dwa. To złe, które z krzyczącym historycznym kretynizmem usiłuje establishment przypisać Narodowym Siłom Zbrojnym, i to dobre, którego dziedzicami czuje się od dziś michnikowszczyzna, jej media i polityczne reprezentacje (jaki był do Powstania ich stosunek do wczoraj, to można sprawdzić, ale od dziś jest tak i zawsze było tak).

Czytaj cały felieton Polska-bis i Powstanie-bis

Czytany 6218 razy

Artykuły powiązane

  • "Kultura Niepodległa": marny tekst i błędy obsadowe "Kultura Niepodległa": marny tekst i błędy obsadowe

    ​Z kilkutygodniowym, wakacyjnym opóźnieniem zapoznałem się z manifestem ruchu "Kultura Niepodległa". Pierwsze, co mi się rzuca w oczy, to że reżyser, ktokolwiek nim jest, mówiąc językiem teatralnym - źle obsadził.

  • Demokracja zbydlęcona Demokracja zbydlęcona

    Przykro to pisać, gdy się całe życie było republikaninem, ale demokracja, jaką znamy, kończy się.

  • Odwołane wakacje Odwołane wakacje

    Chyba już tylko ludzie naprawdę starzy pamiętają, że istniało kiedyś coś, co nazywano „sezonem ogórkowym”.

  • Scheiss-sturm und drang periode Scheiss-sturm und drang periode

    Jeśli dobrze liczę, to niedawna nominacja Andrzeja Zielonackiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wyznaczyła ten moment, w którym PiS uzyskałby większość w Trybunale w sposób, że tak to ujmę, naturalny.

  • Odsunąć PiS od władzy? Ależ to proste Odsunąć PiS od władzy? Ależ to proste

    Nie jest prawdą, że bez Lecha Wałęsy nie upadłby komunizm, jak głosi propaganda "opozycji totalnej" - ale nie ulega wątpliwości, że bez Lecha Wałęsy trudniej byłoby o temat na felieton. Były prezydent jest po prostu kopalnią różnych śmiesznych głupstw, wystarczy tylko zajrzeć co i raz na jego konta w mediach społecznościowych albo przebiec wzrokiem cytaty z mądrości, którymi sypie na spotkaniach z kodowskim ludem (podobno zresztą, zgodnie z nową świecką tradycją tej organizacji, spotykając się z nim nie za darmo).

Więcej w tej kategorii: « Pała zwana Putinem Pułapka 44 »