• Polska na grillu

    Nikt nie da ci takich dowodów uznania, jak wrogowie - złorzeczenia, obelżywe poryki i inne wyrazy ze strony nienawiści ludzi podłych to dla uszu mężczyzny zawsze piękna muzyka. Czytaj więcej...
  • Czy Izrael jest głupi?

    Przez wiele lat ulegaliśmy złudzeniu - "mówię, bom smutny i sam pełen winy" - że Izrael ma szlachetną twarz Szewacha Weissa. Czytaj więcej...
  • Polityczne dziadowanie

    Powiedzieć, że polska polityka całkiem już zeszła na psy, to nic nie powiedzieć i tylko obrazić poczciwe czworonogi. Nazwać to, co się w niej dzieje cyrkiem, to obrazić ciężko pracujących cyrkowców. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 22 lipiec 2016 12:16

Pała zwana Putinem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

​Próbowałem policzyć, ile razy ostatnio słyszałem, że "PiS działa w interesie Putina", ale w końcu pogubiłem się w rachunku. Tym bardziej, że PiS nie pozostaje dłużny i równie chętnie wskazuje jako wspólników Władimira Władimirowicza PO i Nowoczesną. A jeszcze chętniej - i w tej sprawie zgodnie z "opozycją totalną" - partie działające na prawo od PiS. Można wręcz powiedzieć, że insynuowanie, jeśli nie świadomych związków z Putinem, to przynajmniej "działania w jego interesie" było zawsze pisowską "specialite de maison", którą antypis dopiero niedawno ukradł i obraca przeciwko twórcom tego sformułowania.

[...]

Okładanie się Putinem nie jest lokalną polską osobliwością. Od czasu, jak Zachód przestał się z nim kochać - to znaczy, przestał to robić demonstracyjnie, bo przecież nie obraził się aż tak, by na przykład wstrzymać budowę nordstreamu - agentem Putina stał się każdy, kto podważa unijne status quo.

[...]

Kiedy Francois Holland, prezydent Francji, w trakcie szczytu NATO w Warszawie oznajmia zdumionemu światu, że "Rosję należy traktować jak partnera, a nie jak przeciwnika ani zagrożenie" - to to jest niby polityka antyputinowska? Kiedy niemiecki minister spraw zagranicznych Steinmeier w tym samym czasie i w podobnym duchu wzywa do "dialogu z Rosją", ostrzega przed "wymachiwaniem szabelką przeciwko niej", czyli ćwiczeniami "Anakonda", i domaga się odwołania symbolicznych sankcji nałożonych po napaści na Ukrainę, to to nie jest "putintern"?

[...]

Demokracja ma swoje przewagi nad dyktaturą, ale w tym akurat - ciągłości polityki, planowaniu jej na długie lata, a nie w horyzoncie krótkich kadencji - autorytaryzm z demokracją wygrywa. Co nie zmienia faktu, że wywijanie Putinem jako pałą do okładania politycznych przeciwników to podobna tandeta, jak wywijanie Hitlerem, faszyzmem i Białorusią. Tym bardziej, że stosowaną tu pozornie morderczą logikę łatwo odwrócić.

Czytaj cały felieton Pała zwana Putinem

Czytany 4953 razy

Artykuły powiązane

  • Polityczne dziadowanie Polityczne dziadowanie

    Powiedzieć, że polska polityka całkiem już zeszła na psy, to nic nie powiedzieć i tylko obrazić poczciwe czworonogi. Nazwać to, co się w niej dzieje cyrkiem, to obrazić ciężko pracujących cyrkowców.

  • Czyńcie pokutę! Czyńcie pokutę!

    Zarządziłem na swoim twitterze małą sondę: co zdaniem "folołersów" najbardziej zaszkodziło sondażowym notowaniom PiS? 

  • I ty zostaniesz antysemitą I ty zostaniesz antysemitą

    Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć czegoś o Marcu 1968 od muzeum "Polin" - a obawiam się, że wśród nie znających miejscowych stosunków, naiwnych cudzoziemców, sporo takich jest - dowie się czegoś takiego: Polacy, antysemici od urodzenia, nienawidzą w swoim kraju "obcych".

  • Polityka symboliczna Polityka symboliczna

    Nowelizacja ustawy o IPN to kolejna już polityczna akcja, przebiegająca według arcypolskiego schematu: najpierw się nadymamy, potrząsamy piąstką i odgrażamy, że z tego, co się słusznie należy, "nikt nam nie weźmie nic", że "nie oddamy ani guzika" - a potem, w zderzeniu z twardą rzeczywistością, tracimy nie tylko wszystkie guziki, ale i całe gacie na dokładkę.

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.