• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

sobota, 18 czerwiec 2016 12:58

Nagły atak idiotek

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Życie polityczne lat dziewięćdziesiątych, kto jeszcze dziś pamięta, zdominowane było przez wojny o aborcję i - szerzej - "państwo wyznaniowe", którego głównymi atrybutami miały być zakaz aborcji i konkordat. Potem jakoś powoli się to rozeszło. Konkordat przyjęła i wcieliła w życie postkomunistyczna lewica, która wcześniej, w opozycji przodowała w nakręcaniu antyklerykalnej histerii - a w sprawie aborcji wypracowano, także z jej udziałem, kompromis. Trochę oparty na zasadzie "nie mów - nie pytaj", trochę korzystający z łatwości, z jaką wyrodna matka-Polska może legalnie zabić swe nienarodzone dziecko w którymś z krajów ościennych za prywatne pieniądze, słowem - jak to z kompromisami, cokolwiek szemrany. Ale skuteczny.

[...]

Przeciwnie, od momentu wejścia w życie ustawy potępienie dla aborcji - w początkach III RP nie tak wysokie, bo, przypomnę, w PRL aborcja była nie tylko legalna, ale wręcz, w pewnych okresach, promowana - stale wzrasta. Co musi być dla feministek i całej lewicy najokropniejsze, dziś najmocniej odrzucają aborcję ludzie młodzi. Wokół kompromisu prawnego z czasem ukształtował się kompromis szerszy, sprowadzający się do powszechnej zgody, że aborcja jest złem - i że dyskutować można tylko o tym, czy w pewnych sytuacjach nie jest ona złem mniejszym.

[...]

Jak już pisałem - łatwo to sprawdzić - w PRL aborcja była dozwolona i zalecana, choćby na złość Kościołowi, ale i dlatego, że z innych "środków antykoncepcyjnych" realny socjalizm mógł zaoferować jedynie przysłowiowo nieskuteczne globulki oraz towary w "Pewexie". Był okres, gdy przeciętna Polka miała na sumieniu kilka "zabiegów" (do rekordu sowieckiego - osiem aborcji na statystyczną obywatelkę i tak było nam daleko, na szczęście) i bynajmniej nie dokonywała ich pokątnie u akuszerki czy rękodzielniczo za pomocą wieszaków, tylko w państwowych szpitalach, względnie lepiej od nich wyposażonych prywatnych gabinetach.

[...]

Dla pań celebrytek to fajna zabawa. Dziś polansują się z dziewuchami i wieszakiem, żądając nieograniczonego prawa do zabijania niechcianych bachorów, jutro pooburzają na barbarzyńców zabijających zwierzęta. W biednych móżdżkach brak tych paru komórek, które by wyłapały niejaką niekonsekwencję tych zachowań - czego chcieć od pańć, które na "akcje" przeciwko noszeniu futer przychodzą w markowych pantofelkach, paseczkach i torebkach z najlepiej wyprawionej, najautentyczniejszej skóry. Może tylko tego, żeby zajęły się tym, do czego je Pan Bóg stworzył, to znaczy wyglądaniem, i starały się nie otwierać ust? Przynajmniej nie po to, by przemawiać o ważkich problemach społecznych?

Czytaj cały felieton Nagły atak idiotek

Czytany 7694 razy

Artykuły powiązane

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Szlakiem Palikota Szlakiem Palikota

    Wydaje się Państwu, że o aborcji napisano i powiedziano już wszystko. Otóż moim zdaniem nie – a jeśli nawet, to najważniejsze się nie przebiło i trzeba powtórzyć. 

  • Aborcja lajfstajlowa Aborcja lajfstajlowa

    "Wysokie Obcasy", feministyczny dodatek do "Gazety Wyborczej", urządził celebrę pani Natalii Przybysz, przyznając jej tytuł "superbohaterki roku". Były statuetki, laudacje, tort, ścianki, pudelki, fotki z dumną z siebie laureatką i wszystkie inne elementy celebryckiej gali. Kto to jest Natalia Przybysz?

  • Odsunąć PiS od władzy? Ależ to proste Odsunąć PiS od władzy? Ależ to proste

    Nie jest prawdą, że bez Lecha Wałęsy nie upadłby komunizm, jak głosi propaganda "opozycji totalnej" - ale nie ulega wątpliwości, że bez Lecha Wałęsy trudniej byłoby o temat na felieton. Były prezydent jest po prostu kopalnią różnych śmiesznych głupstw, wystarczy tylko zajrzeć co i raz na jego konta w mediach społecznościowych albo przebiec wzrokiem cytaty z mądrości, którymi sypie na spotkaniach z kodowskim ludem (podobno zresztą, zgodnie z nową świecką tradycją tej organizacji, spotykając się z nim nie za darmo).

  • Totalny Postmodernizm Totalny Postmodernizm

    Pewnie już Państwo słyszeli ta nazwisko – Adam Mazguła. Jeśli nie, to znaczy, że nie jesteście Państwo w kursie. „Syn sapera”, jak sam się przedstawia, oraz były oficer tzw. ludowego wojska, co, mówiąc słowami piosenki, „widać, słychać i czuć”. W stanie wojennym porucznik, cieszący się nienaganną kartą służby i wysoko ceniony przez zwierzchników – „powierzone mu zadania wykonuje wzorowo”, „bez wątpliwości uznaje konieczność działań podjętych dla obrony socjalizmu” etc. – w czasach III RP bywał komendantem garnizonów, administrował w Iraku, aż uwieńczył karierę w wojsku stopniem pułkownika, na który awansował go Tomasz Siemoniak w ostatnich dniach rządu PO-PSL. Przez kilka lat sołtys Skorochowa pod Nysą, komendant opolskiego hufca ZHP (właśnie złożył rezygnację), w obejściu, sposobie wypowiadania się i argumentowania, klasyczny – przepraszam, ale tak to się dokładnie nazywało – peerelowski „trep”, z tych, którzy przed wizytacjami ganiali żołnierzy do malowania trawy na zielono.