• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 10 czerwiec 2016 14:58

Chamy miód piją!

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

To jest rewolucja - głoszą politycy i propagandyści garnący się pod skrzydła KOD-u. Będziemy jak Hamas. Zrobimy tu majdan, jak w Kijowie, tylko bardziej krwawy. Miliony wyjdą na ulice i już z nich nie zejdą. A jeśli tych milionów będzie dwa, to sam Wałęsa obiecał, że wtedy łaskawie stanie na ich czele (wcześniej nie, dla roboty detalicznej nie będzie sobie przecież przerywał nieustającego tournée pomiędzy Chile, Florydą a Emiratami). I tak dalej...

[...]

Przypomnę, że w ubiegłorocznych przegranych wyborach PO dostała 3,6 mln głosów, Nowoczesna 1,1 mln, a lewica i PSL razem wzięte jeszcze ponad 1,5 mln. O 8 mln głosów Komorowskiego nie wspomnę. Jeśli z tego udało się KOD-owi przy podkręceniu histerii do maksimum i gigantycznym wsparciu masowych mediów oraz zagranicy zaktywizować i wyprowadzić na ulicę w szczytowym momencie (zresztą dzięki partyjnym pieniądzom i logistyce PO) 50 tysięcy ludzi, to to jest masowy ruch, rewolucja?

[...]

Nie ma oczywiście statystyk, z której grupy dochodów rekrutują się aktywiści KOD i uczestnicy jego "iwentów". Ale propaganda antypisowska z niezwykłym uporem zamyka ich w grupie najlepiej ustawionych. Trudno zliczyć te alarmistyczne, a zarazem pełne pogardy jeremiady w "Wyborczej" i mediach jej pokrewnych, że "500+" ("pińćset", jak to zwykli jadowicie określać uczestnicy fejsbukowej grupy KOD-u) zepsuło rynek pracy, że odkąd "PiS kupił sobie poparcie kobiet w wieku rozrodczym" matki dwojga i więcej dzieci wolą "siedzieć w domu i nic nie robić", zamiast śmigać na mopie albo siedzieć w pampersach na kasie w dyskoncie.

[...]

Większość deklarujących dziś w sondażach poparcie dla PiS i to, że właśnie PiS wyraża ich poglądy, to ludzie, którzy otrzymaną pomoc traktują jako szansę. Dowodem choćby owe masowo kupowane, używane samochody (przecież nie po pięćset złotych, prawda?). To przecież inwestycja, żeby dojechać do pracy, żeby zwiększyć swe szanse na lepszy zarobek. Ludzie, którzy jak Martin Eden ze sławnej powieści Londona uwięzieni byli w pułapce najniższego dochodu, życia "na zeszyt", w wiecznym zadłużeniu, pochłaniającego całą energię i już jej nie pozostawiającej ani odrobiny na poprawę życia, dzięki temu wyszydzanemu przez nachapanych "pińset" mogą wreszcie pomyśleć o rozwoju swoim i swoich dzieci.

Czytaj cały felieton Chamy miód piją!

Czytany 1587 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.