• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 22 kwiecień 2016 11:41

Ten straszny ONR

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Sławna transmisja TVN 24 z jednego z Marszów Niepodległości chyba jest jeszcze dostępna w internecie; ja jej tam szukać nie muszę, bo pamiętam. „Wykrzykują tu faszystowskie hasła!” – oznajmia widzom tej stacji, przejętym do granic śmieszności tonem, „lajfująca” z manifestacji reporterka. Na co prezenter ze studia dopytuje: „Jakie to hasła?” „Przede wszystkim: Bóg, Honor i Ojczyzna”! Tadaaam!

[...]

Istota sprawy jest w tym, że najbardziej uważny szperacz nie znajdzie w mediach cienia konkretu, co strasznego zdarzyło się w Białymstoku. Rozumiem, ONR się nie podoba. Nie musi się podobać. Rozumiem, że maszerujący w nogę młodzi krótko obcięci ludzie w czarnych koszulach się źle kojarzą. Każdy ma prawo do swoich skojarzeń. Ale to za mało, żeby organizacji, która - jak to ujął zatroskany wielce Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, kompromitując siebie i pełniony urząd, niestety, niestety, "nauczyła się nie łamać prawa" i nie ma za co jej karać - odmawiać prawa do istnienia, publicznego manifestowania czy wstępu do kościoła.

[...]

Istota sprawy jest w tym, że najbardziej uważny szperacz nie znajdzie w mediach cienia konkretu, co strasznego zdarzyło się w Białymstoku. Rozumiem, ONR się nie podoba. Nie musi się podobać. Rozumiem, że maszerujący w nogę młodzi krótko obcięci ludzie w czarnych koszulach się źle kojarzą. Każdy ma prawo do swoich skojarzeń. Ale to za mało, żeby organizacji, która - jak to ujął zatroskany wielce Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, kompromitując siebie i pełniony urząd, niestety, niestety, "nauczyła się nie łamać prawa" i nie ma za co jej karać - odmawiać prawa do istnienia, publicznego manifestowania czy wstępu do kościoła.

[...]

Oczywiście, organizacja była wroga Żydom, ale nie miała żadnego monopolu na antysemityzm - w tamtych czasach nawet krąg Jerzego Giedroycia formułował postulaty wyrzucenia z Polski Żydów, czy raczej poddania ich takim szykanom, by sami się wynieśli do Izraela. Co ten ONR miał w sobie takiego, że w 1934 Piłsudski nakazał go rozwiązać i aresztować bez wyroku liderów za rzekomy współudział w zamachu na ministra Pierackiego (!), po wojnie Czesław Miłosz bredził, że "jest ONR-u spadkobiercą Partia"?

Czytaj całość Ten straszny ONR

Czytany 7763 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy. 

  • Faszyzm urojony Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna.

  • Każdemu jego marzec Każdemu jego marzec

    Niejakie zamieszanie wokół okrągłej rocznicy "wydarzeń marcowych" sprzed czterdziestu lat wynika z faktu, że pod tym pojęciem kryją się w istocie dwie różne sprawy. I jedna Polska obchodzi zupełnie co innego, a co innego druga.

  • Stanowczo nie przepraszam! Stanowczo nie przepraszam!

    Kto pracuje przy czyszczeniu kanałów, musi się przyzwyczaić do smrodu. Kto robi w debacie publicznej – do hejtu. Nie jest on przyjemny, ale na swój sposób pożyteczny, hejterzy pracują w końcu na twoją popularność.