• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 22 kwiecień 2016 11:41

Ten straszny ONR

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Sławna transmisja TVN 24 z jednego z Marszów Niepodległości chyba jest jeszcze dostępna w internecie; ja jej tam szukać nie muszę, bo pamiętam. „Wykrzykują tu faszystowskie hasła!” – oznajmia widzom tej stacji, przejętym do granic śmieszności tonem, „lajfująca” z manifestacji reporterka. Na co prezenter ze studia dopytuje: „Jakie to hasła?” „Przede wszystkim: Bóg, Honor i Ojczyzna”! Tadaaam!

[...]

Istota sprawy jest w tym, że najbardziej uważny szperacz nie znajdzie w mediach cienia konkretu, co strasznego zdarzyło się w Białymstoku. Rozumiem, ONR się nie podoba. Nie musi się podobać. Rozumiem, że maszerujący w nogę młodzi krótko obcięci ludzie w czarnych koszulach się źle kojarzą. Każdy ma prawo do swoich skojarzeń. Ale to za mało, żeby organizacji, która - jak to ujął zatroskany wielce Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, kompromitując siebie i pełniony urząd, niestety, niestety, "nauczyła się nie łamać prawa" i nie ma za co jej karać - odmawiać prawa do istnienia, publicznego manifestowania czy wstępu do kościoła.

[...]

Istota sprawy jest w tym, że najbardziej uważny szperacz nie znajdzie w mediach cienia konkretu, co strasznego zdarzyło się w Białymstoku. Rozumiem, ONR się nie podoba. Nie musi się podobać. Rozumiem, że maszerujący w nogę młodzi krótko obcięci ludzie w czarnych koszulach się źle kojarzą. Każdy ma prawo do swoich skojarzeń. Ale to za mało, żeby organizacji, która - jak to ujął zatroskany wielce Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, kompromitując siebie i pełniony urząd, niestety, niestety, "nauczyła się nie łamać prawa" i nie ma za co jej karać - odmawiać prawa do istnienia, publicznego manifestowania czy wstępu do kościoła.

[...]

Oczywiście, organizacja była wroga Żydom, ale nie miała żadnego monopolu na antysemityzm - w tamtych czasach nawet krąg Jerzego Giedroycia formułował postulaty wyrzucenia z Polski Żydów, czy raczej poddania ich takim szykanom, by sami się wynieśli do Izraela. Co ten ONR miał w sobie takiego, że w 1934 Piłsudski nakazał go rozwiązać i aresztować bez wyroku liderów za rzekomy współudział w zamachu na ministra Pierackiego (!), po wojnie Czesław Miłosz bredził, że "jest ONR-u spadkobiercą Partia"?

Czytaj całość Ten straszny ONR

Czytany 7601 razy

Artykuły powiązane

  • Każdemu jego marzec Każdemu jego marzec

    Niejakie zamieszanie wokół okrągłej rocznicy "wydarzeń marcowych" sprzed czterdziestu lat wynika z faktu, że pod tym pojęciem kryją się w istocie dwie różne sprawy. I jedna Polska obchodzi zupełnie co innego, a co innego druga.

  • Stanowczo nie przepraszam! Stanowczo nie przepraszam!

    Kto pracuje przy czyszczeniu kanałów, musi się przyzwyczaić do smrodu. Kto robi w debacie publicznej – do hejtu. Nie jest on przyjemny, ale na swój sposób pożyteczny, hejterzy pracują w końcu na twoją popularność.

  • A więc wojna A więc wojna

    Najważniejsze w tej sprawie nie jest "co", ale "jak". Rząd Izraela - nikt nie próbował nawet temu zaprzeczyć - był od samego początku prac nad nowelizacją ustawy o IPN informowany o niej. 

  • Buty za 18 miliardów Buty za 18 miliardów

    Polska już od dłuższego czasu nie ma w liberalnych zachodnich mediach „dobrej prasy”, ale ta propaganda, którą rozkręcono po Święcie Niepodległości, nie znajduje precedensu. Przypomina do złudzenia to co pisała o nas sowiecka „Prawda” i gazety „obozu” po Sierpniu 1980, gdy powstała u nas „Solidarność” groziła rozprzestrzenieniem wirusa wolności do wszystkich „demoludów”.

  • Narodowcy na ścieżce UPR Narodowcy na ścieżce UPR

    Mam dla „Marszu Niepodległości” wielki sentyment. Swego czasu – co poniektórzy może jeszcze pamiętają – zainwestowałem w tę imprezę swoje nazwisko, promowałem go i wielokrotnie występowałem w jego obronie.