• Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 15 kwiecień 2016 12:09

Globalny szwindel w cieniu małpiarni

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(13 głosów)

Wczoraj w Sejmie działy się rzeczy interesujące, ale media ich nie pokazały. Skupiły się bez reszty na cyrku wokół przyspieszonego przez PiS (żeby pokazać Parlamentowi Europejskiemu, gdzie go ma) wyboru kolejnego sędziego do Trybunału Konstytucyjnego.

[...]

Kukiz sam sobie winien, bo próbował być politykiem nie będąc politykiem, kierować partią nie tworząc partii i przewodzić klubowi nie narzucając mu dyscypliny. W dodatku wszystko to bez jakiegoś planu, tylko w imię swych zmiennych nastrojów. Co najgorsze, w przeciwieństwie do Tuska, który wyjechał na tych samych farmazonach o walce z partyjniactwem i niebyciu partią cynicznie i świadomie kłamiąc, Kukiz w swoje idealistyczne wyobrażenie polityki bez polityki sam szczerze uwierzył. Kara się więc należała, a teraz ciekawe, jakie wyciągnie z niej wnioski.

[...]

Wolny handel to świetna sprawa tam, gdzie jest wolny rynek, a wolny rynek jest tam, gdzie jest wolna konkurencja, równość szans. W świecie oligopolu potężnych korporacji, zabezpieczonych przed mechanizmami rynku i konkurencji przez cesarskie i królewskie przywileje i monopole... pardon, przez regulacje demokratycznych rządów, które demokratycznie wygrały wybory dzięki otrzymanej od tychże koncernów kasie - o żadnym wolnym rynku nie ma mowy. To czysty feudalizm, wyzysk i ekonomiczna przemoc, sprowadzająca wszystko na świecie do zasady, że ten, kto ma więcej pieniędzy, może zrobić z tym, co ma ich mniej, a zwłaszcza tym, co nie ma ich wcale, co chce.

[...]

Tymczasem rządzący Polską PiS nie ma do takich spraw głowy. Ważne jest mocowanie się z prawniczym establishmentem i obezwładnienie "trzeciej izby parlamentu", w jaką zmienił Trybunał Konstytucyjny prezes Rzepliński, by powstrzymać niekorzystne dla establishmentu zmiany. Opozycja tym bardziej ma to gdzieś, bo jej cała mądrość ogranicza się do darcia mordy i szkodzenia PiS, gdzie i jak tylko się da, choćby przy okazji wszystko, z Polską na czele, miał szlag trafić.

Czytaj cały felieton Globalny szwindel w cieniu małpiarni

Czytany 8306 razy

Artykuły powiązane

  • Im gorzej, tym lepiej Im gorzej, tym lepiej

    Mniej więcej sto lat temu sławny podróżnik i etnolog Bronisław Malinowski określił, czym zasadniczo różnią się ludy, które zwano wtedy, bardzo niepoprawnie politycznie, dzikimi, od nas - ludzi cywilizowanych. Mianowicie: poczuciem upływu czasu.

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Polityka symboliczna Polityka symboliczna

    Nowelizacja ustawy o IPN to kolejna już polityczna akcja, przebiegająca według arcypolskiego schematu: najpierw się nadymamy, potrząsamy piąstką i odgrażamy, że z tego, co się słusznie należy, "nikt nam nie weźmie nic", że "nie oddamy ani guzika" - a potem, w zderzeniu z twardą rzeczywistością, tracimy nie tylko wszystkie guziki, ale i całe gacie na dokładkę.

  • Równia pochyła demokracji Równia pochyła demokracji

    Demokracja w Polsce jest zagrożona! - powtarza od lat opozycja, która sama siebie nazwała "totalną" (skądinąd, wedle wszystkich reguł marketingu politycznego - samobójczo). Nie tylko usiłuje przekonać co do tego Polaków, ale też jeździ ze swym odkryciem nim za granicę i namawia, kogo tylko może, by możliwie głośno Polskę za łamanie demokracji potępił. 

  • Stop wariatom futerkowym Stop wariatom futerkowym

    Nie wiem, czy ktoś jeszcze pamięta pana Kononowicza, którego źli ludzie podpuścili do publicznych wystąpień w roli kandydata na prezydenta i potem zarabiali na internetowej "bece" z niego.

Więcej w tej kategorii: « "Mojość" macic Ten straszny ONR »