• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 08 kwiecień 2016 14:31

"Mojość" macic

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(13 głosów)

Od pierwszych dni wirtualnego powstania przeciwko rządom PiS największą jego słabością był deficyt młodych. Wbrew stereotypom, które media III RP powtarzały tak usilnie, że aż same we własną propagandę uwierzyły, młodzież jakoś nie chciała stanąć na pierwszej linii walki o postęp. Ani nawet na trzeciej. Nie kwapiła się oburzać ułaskawieniem funkcjonariuszy CBA, brakiem unijnych flag ani kwestionowaniem prawnej omnipotencji prezesa Rzeplińskiego.

[...]

Badania pokazują bowiem, że jesteśmy w zupełnie innym miejscu niż na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to po raz pierwszy przewalała się przez Polskę cała ta retoryka "obrony praw kobiet", która dziś właśnie wraca. Dziś panuje zgoda co do tego, że aborcja jest złem. Polacy mogą dyskutować, czy w pewnych wypadkach nie jest to zło mniejsze - stąd taki, a nie inny kształt "aborcyjnego kompromisu" - ale co do tego, że sama w sobie jest złem, nie ma już od dawna w Polsce sporu.

[...]

I na dodatek ludzie ci zwykle nie potrafią powiedzieć dwóch zdań, żeby nie dać upustu obsesyjnej nienawiści do religii katolickiej, do Kościoła i w ogóle księży - "napalonych facetów w sukienkach", mówiąc językiem celebrytki Korwin-Piotrowskiej; to skądinąd miara ich jobla, że środowiska zachwycone genderem i "marszami szmat" tak uporczywie przyczepiają swe insynuacje do niemęskiego jakoby kroju tradycyjnej księżowskiej sutanny. Podobnie zresztą śmieszne jest, że odmawiają one prawa do wypowiadania się o aborcji duchownym czy zakonnicom, a w ich imieniu zwykle dywagują na ten temat zdeklarowani homoseksualiści i homoseksualistki.

[...]

Wszystko to, co ma do powiedzenia Razem z przybudówkami - o "mojości" macic, państwie wyznaniowym, średniowieczu i tak dalej - jest w życiu publicznym III RP obecne od zarania, i od ćwierć wieku powoli, ale stale traci na popularności. W porównaniu z czasami, gdy ten dyskurs zapewniał szmatławcowi Urbana nakład podchodzący pod 700 tysięcy egzemplarzy, czy Palikotowi prawie 10 proc. głosów, dziś jest to już margines. Sformatowanie anty-pisu w takim właśnie dyskursie z punktu widzenia politycznej skuteczności jest idiotyzmem.

Czytaj felieton "Mojść" macic

Czytany 6958 razy

Artykuły powiązane

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • "Gejowska" bezczelność "Gejowska" bezczelność

    W ostatnią sobotę mieliśmy w Warszawie najazd kosmitów.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.