• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 08 kwiecień 2016 14:31

"Mojość" macic

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(13 głosów)

Od pierwszych dni wirtualnego powstania przeciwko rządom PiS największą jego słabością był deficyt młodych. Wbrew stereotypom, które media III RP powtarzały tak usilnie, że aż same we własną propagandę uwierzyły, młodzież jakoś nie chciała stanąć na pierwszej linii walki o postęp. Ani nawet na trzeciej. Nie kwapiła się oburzać ułaskawieniem funkcjonariuszy CBA, brakiem unijnych flag ani kwestionowaniem prawnej omnipotencji prezesa Rzeplińskiego.

[...]

Badania pokazują bowiem, że jesteśmy w zupełnie innym miejscu niż na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to po raz pierwszy przewalała się przez Polskę cała ta retoryka "obrony praw kobiet", która dziś właśnie wraca. Dziś panuje zgoda co do tego, że aborcja jest złem. Polacy mogą dyskutować, czy w pewnych wypadkach nie jest to zło mniejsze - stąd taki, a nie inny kształt "aborcyjnego kompromisu" - ale co do tego, że sama w sobie jest złem, nie ma już od dawna w Polsce sporu.

[...]

I na dodatek ludzie ci zwykle nie potrafią powiedzieć dwóch zdań, żeby nie dać upustu obsesyjnej nienawiści do religii katolickiej, do Kościoła i w ogóle księży - "napalonych facetów w sukienkach", mówiąc językiem celebrytki Korwin-Piotrowskiej; to skądinąd miara ich jobla, że środowiska zachwycone genderem i "marszami szmat" tak uporczywie przyczepiają swe insynuacje do niemęskiego jakoby kroju tradycyjnej księżowskiej sutanny. Podobnie zresztą śmieszne jest, że odmawiają one prawa do wypowiadania się o aborcji duchownym czy zakonnicom, a w ich imieniu zwykle dywagują na ten temat zdeklarowani homoseksualiści i homoseksualistki.

[...]

Wszystko to, co ma do powiedzenia Razem z przybudówkami - o "mojości" macic, państwie wyznaniowym, średniowieczu i tak dalej - jest w życiu publicznym III RP obecne od zarania, i od ćwierć wieku powoli, ale stale traci na popularności. W porównaniu z czasami, gdy ten dyskurs zapewniał szmatławcowi Urbana nakład podchodzący pod 700 tysięcy egzemplarzy, czy Palikotowi prawie 10 proc. głosów, dziś jest to już margines. Sformatowanie anty-pisu w takim właśnie dyskursie z punktu widzenia politycznej skuteczności jest idiotyzmem.

Czytaj felieton "Mojść" macic

Czytany 6895 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.