• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 25 marzec 2016 14:18

Poker z Targowicą

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

„Patrz na przedstawienie, ale myśl, jak się ono ma do samej rzeczy” – uczył młodego karciarza Wielki Szu, brawurowo zagrany przed laty przez Jana Nowickiego. Poker to przedstawienie, w którym należy zyskać przewagę nad przeciwnikiem – w ten czy inny sposób. Albo grając znaczonymi kartami, albo je chowając po rękawach, albo, jeśli sposoby „techniczne” i „iluzyjne” zawiodą, wyprowadzając przeciwnika z równowagi, „zabierając mu nerwy”.

[...]

Przegrywająca w kraju elita uchwyciła się jak ostatniej deski ratunku zagranicy. Wierzy, że interwencja Unii Europejskiej, a bardziej jeszcze Stanów Zjednoczonych, zdyscyplinuje krnąbrny kraj, i to na dwa sposoby. Po pierwsze, zagranica nałoży na rząd jakieś sankcje i zmusi go w ten sposób do ustępstw w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, który establishment Okrągłego Stołu, nawet się z tym nie kryjąc, uważa za swój ostatni bastion i zaporę przed zmianami. Po drugie - strofowanie płynące z Berlina, Brukseli i Waszyngtonu okaże się skuteczniejsze od strofowania rodzimych autorytetów, i pod jego wpływem tubylcy zawstydzą się i zagłosują na tych, których im palcem wskaże Biały Człowiek, jakim się w kolonialnej, pańszczyźnianej mentalności Polactwa jawi Niemiec czy Amerykanin.

[...]

Dlaczego więc Zachód miałby cofnąć w Polsce wynik wyborów? Wedle kwestii wygłaszanych w Przedstawieniu, dlatego, że naruszamy "demokratyczne standardy". A Zachodowi na demokratycznych standardach zależy jak na niczym innym. Zachód, kiedy widzi, że gdzieś te standardy są łamane, to po prostu nie może nie zrobić wszystkiego, aby je zaraz przywrócić.

[...]

Owszem, Zachód bardzo dba o prawa człowieka gdy łamie je wrogi im Husajn albo Kadafi, ale gdy to samo robią - na przykład - sprzymierzeni Saudowie, to jakby o nich zapomina. Coś by o tym mogli powiedzieć Kurdowie, których parę lat temu podbechtywano do powstania (zupełnie tak, jak nas w XIX wieku) a teraz, gdy zrobili swoje, cały świat odwrócił wzrok by nie wiedzieć, jak się to dla nich kończy (też zupełnie tak samo).

[...]

Właśnie umarł w USA jeden z sędziów Sądu Najwyższego, pełniącego tam te same funkcje, co u nas Trybunał. Akurat jeden z tych, który zapewniał konserwatystom minimalną przewagę nad liberałami - 5 głosów do 4. Republikanie natychmiast podnieśli krzyk, że Barack Obama jako prezydent na wylocie nie ma moralnego prawa mianować następcy, powinien to zostawić kolejnemu prezydentowi, daj Boże konserwatywnemu.

[...]

Kraj taki jak Polska jest szczególnie narażony na rozmaite naciski i lobbingi. Może się przed nimi obronić, jeśli ma świadomość swoich interesów i istnieje w jego elitach zgoda - consensus, mówiąc mądrze - co do Dobra Wspólnego. Właśnie dlatego z punktu widzenia Zachodu mieć dziś w Polsce kogoś takiego jak Schetyna z jego nowoczesnym giermkiem to prawdziwy dar losu. PiS porównuje opozycję z Targowicą, i są faktycznie podobieństwa - moim zdaniem największym jest to, że Szczęsny Potocki i Branicki też za grosz nie rozumieli, jakim interesom podali rękę i naiwnie wierzyli, że Katarzyna oraz Fryderyk chcą tylko zrobić, "żeby znowu było tak jak było" i zlikwidowawszy zagrożenie dla demokracji szlacheckiej wycofają się.

Czytaj cały felieton: Poker z Targowicą

Czytany 1547 razy

Artykuły powiązane

  • Samobójcza salwa Samobójcza salwa

    Trudno sprawę streścić krótko, ale spróbuję. Pamiętają Państwo jeszcze tzw. aferę gruntową?

  • Zawracanie uwagi Zawracanie uwagi

    Nieodparcie co i raz przypomina mi się kluczowa scena z dramatu Andrzeja Trzebińskiego „Aby podnieść różę”: bohaterowie na jakimś dachu świata grają o wszystko – w ping ponga. I nagle ginie im piłeczka. Ale stawka gry jest tak wysoka, że przerwać nie można, więc grają dalej – bez piłeczki. Można? Jeśli się Państwu wydaje, że nie można, to zerknijcie z łaski swojej w media.

  • Ziemkiewicz: zwycięstwo Trumpa to „kopnięcie w tyłek” lewicowo-liberalnej międzynarodówki Ziemkiewicz: zwycięstwo Trumpa to „kopnięcie w tyłek” lewicowo-liberalnej międzynarodówki

    - Coś, co lewicowo-liberalnej międzynarodówce wydawało się przesądzone, czyli światowa rewolucja tęczowo-genderowo-feministyczno-neoliberalna, dostało straszliwy cios. Oczywiście nie pierwszy i nie ostatni – mówi Rafał Ziemkiewicz w rozmowie z Kresami.pl na temat wyników wyborów w Stanach Zjednoczonych.

  • Niezbędny konkurs - Chłodnym Okiem Niezbędny konkurs - Chłodnym Okiem

    Chciałbym ogłosić konkurs, w którym inaczej nazwiemy akty terrorystyczne. Na rozmaitych paskach w telewizjach czy gazetach widać zaawansowaną gimnastykę, bo w prawdzie w Nowym Jorku bomba wybuchła, ale to nie był zamach. Ktoś po prostu zgubił bombę, miał depresję, która zazwyczaj objawia się okrzykami "Allah Akbar" i rzucaniem z nożem na ludzi. W ciągu niedługiego czasu w Stanach Zjednoczonych miały miejsce 4 ataki, bo oprócz bomby, która wybuchła na Manhattanie, była jeszcze druga, którą zdążyli zlikwidować i atak nożownika w centrum handlowym. W Europie jak coś takiego się stanie, zaczyna się kombinowanie jak to nazwać. Dlatego chciałbym zaprosić Państwa do tego konkursu - "Co to jest jak bomba wybuchnie, żeby nie było, że to bomba wybuchła?"

  • Niebezpieczny patriotyzm - Chłodnym Okiem Niebezpieczny patriotyzm - Chłodnym Okiem

    Newsweek przedstawia mądrość profesora Sadurskiego, że "ta władza może zniszczyć się sama". Rzeczywiście jakby się zastanowić, to ona może się zniszczyć tylko sama. Może, nie musi, ale jak każda władza ma tendencje samobójcze. Natomiast taka opozycja jaką reprezentuje Newsweek to może jej skoczyć tam, gdzie pan może pana majstra pocałować. Widzieliśmy to ostatnio, widzimy przy okazji reprywatyzacji i przy każdej możliwej sprawie. Czym teraz lemingi straszy owa gazeta? Tym, że PiS wychowa nam dzieci, bo w szkołach będą lekcje wychowania patriotycznego pod dyktando IPN, a nie pod dyktando Czerskiej. Krótko mówiąc, zamiast nakładać kondoma na banana, dzieci będą prowadzone na jakieś rajdy śladami Żołnierzy Wyklętych. No straszne! Do czego to podobne, żeby uczyć dzieci takich rzeczy jak patriotyzm?!