• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 12 luty 2016 17:43

PiS w krainie niemożności

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Uchwalenie konstytucji 3 maja. Uchwalenie konstytucji 3 maja. Kazimierz Wojniakowski

Motto na dziś dla Prawa i Sprawiedliwości: "Żarty się skończyły, zaczęły się schody" - gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski. Chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego?

(...)
Wytłumaczę. Kiedy się jest w opozycji, rządzenie państwem jawi się prosto i łatwo. Grunt to wygrać wybory. A potem po prostu się nakaże, dajmy na to, żeby rodziny wielodzietne dostawały za każde dziecko powyżej drugiego dodatkowe pieniądze - i państwo im te pieniądze wypłaci. Wielkie koncerny i banki, które uchylają się od płacenia podatków i wyprowadzają zyski za granicę, obłoży się podatkiem i zakaże im wyprowadzania zysków za granicę. Wyłudzeniom VAT-u położy się kres, zabraniając wyłudzania VAT i karząc tych, którzy to robią. Usunie się ze stanowisk złych ludzi, a mianuje dobrych. I tak dalej. W czym problem?
(...)
To naiwne wyobrażenie o zarządzaniu zespołami ludzkimi sprawia, że od ćwierć wieku każda idąca do władzy partia wpada w tę samą pułapkę, opowiadając przed wyborami, że ma "pełne szuflady gotowych ustaw".
(...)
Co się dzieje, pytają się zdumieni tym chaosem zwolennicy "dobrej zmiany"? Ano, nic specjalnego, normalka - po prostu teraz PiS zderzył się, jak poprzednicy, z rzeczywistością postkolonialnej "kartoflanej republiki", z jej inflacją prawną, przeraźliwą biurokracją i chorym państwem zbudowanym do nadzorowania i "dojenia" mas przez rządzące elity, a nie do pomagania obywatelom.

(...)
Donald Tusk właśnie po tym zderzeniu podjął decyzję, która być może zadecydowała długofalowo o losach Polski: żeby najlepiej nie robić nic. Jeśli kiedykolwiek wierzył w głoszone idee i obietnice, to właśnie przy pierwszych problemach przyjął swą sławną doktrynę nicnierobienia, dzięki której przetrwał osiem lat.
(...)
Trzeba czytać polskie dzieje, ale bardziej jeszcze trzeba dziś czytać podręczniki zarządzania i przygotować się do władzy, żeby, na litość boską, kiedyś te "pełne szuflady" wreszcie okazały się prawdą. Czy konie... To jest, przepraszam, czy kukizowcy mnie słyszą?!


Czytaj więcej na Interii

Czytany 6460 razy

Artykuły powiązane

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?