• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 15 styczeń 2016 13:38

Lament pryszczatych

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(12 głosów)
Pryszczaci wzywają... Pryszczaci wzywają...

Tak po ludzku, zupełnie na bok odkładając politykę, to zwalniani z państwowych mediów - nie wszystkich to dotyczy, ale tych najbardziej "frontowych" - okazują się dziś skończonymi, przepraszam za ten fachowy termin, dupkami. Kiedyś używałem takiego porównania: jak bokser wychodzi na ring, to nie ma prawa potem płakać i skarżyć się, że w mordę dostał.

[...]

Tak, niekoniecznie trzeba było być Lewicką - można było być Ziemcem. Ba, nawet pracując w TVN można było być Rymanowskim, a nie Sobieniowskim, więcej, nawet w "Gazecie Wyborczej" można być Sroczyńskim, a nie Czuchnowskim czy Kublikową. Nikt naprawdę nie przystawia dziennikarzom do głowy pistoletu i nie zmusza, by się podlizywali rządzącej partii. Robili to ci, którzy chcieli.

[...]

Gdy słyszę, jak kolejni z tych "pryszczatych" (młodszym wyjaśniam, że tak nazywano po Październiku 1956 literatów, którzy pisali ody do Stalina i powieści o traktorach zdobywających wiosnę) odgrażają się, że "jest jeszcze internet", i oni w tym internecie dotrą do milionów. Żełajem uspiechow - jak mawiają za wschodnią granicą. Na razie mam w pamięci, jak Tomasz Lis po usunięciu przez właściciela z Polsatu (bynajmniej nie za politykę, jak potem uparcie twierdził) przeniósł swój program do internetu właśnie, i jaki to był sukces...

[...]

Powtórzę, bo gdzieś już to napisałem, że to internet właśnie sprawił, iż nadęte medialne autorytety z telewizji popękały w końcu jak baloniki. Gdyby wszyscy Polacy czerpali wiedzę o świecie właśnie z internetu, gdzie można łatwo dotrzeć do źródłowego materiału, skonfrontować komentarz z faktami, poznać kontrargumenty i zamiast bezrefleksyjnie dać sobą powodować obrazkami, poznać prawdę - to ekipa dziś manifestująca ze swym KOD-em na Placu Powstańców zostałaby przez Polaków zmieciona już po Tragedii Smoleńskiej.

[...]

Przy okazji lamentów nad zwalnianymi medialnymi gwiazdami PO-PSLu oddane poprzedniej władzy media namiętnie plotkują o tym, gdzie to niby ma kto objąć pozwalniane stołki. W większości wypadków są to kompletnie wyssane z palca bzdury, co mogę zaświadczyć na własnym przykładzie. Ani nikt mi nie proponował żadnego dyrektorowania czy prezesowania, ani ja na tego rodzaju posady nie zgłaszałem nikomu najmniejszej oskomy.

Czytaj Myśli Nowoczesnego Endeka: Lament pryszczatych

Czytany 8925 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Elita totalna Elita totalna

    W świątecznym nastroju zbiera się ludziom na nadmierną szczerość – co w sercu, to na widelcu.

  • Poświąteczny skurcz elit Poświąteczny skurcz elit

    Krzysztof Łoziński, lider KOD, zechciał wreszcie wyartykułować jasno to, co od dawna powtarza się w deklaracjach, apelach i jeremiadach obrońców Konstytucji i Wolności, ale dotąd zawsze "implicite", nie wprost.

  • Nie załkam po TVN-ie Nie załkam po TVN-ie

    Kara nałożona przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji na TVN za stronnicze relacjonowanie przez TVN-24 zeszłorocznego "ciamajdanu" wzbudziła falę krytyki – co ciekawe, najintensywniejszej po "pisowskiej" stronie debaty publicznej.