• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 23 grudzień 2015 10:11

Tak jak było, to na pewno nie będzie

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(34 głosów)
Tak jak było, to na pewno nie będzie fot. Adrian Grycuk / Wikipedia - CC BY-SA 3.0 pl

W sporze o wybór nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego przekonał mnie pan profesor Rzepliński. Przekonał mnie, mianowicie, że jeśli nawet PiS nie ma w tym sporze całej racji, to w każdym razie był zmuszony całą tę hucpę urządzić.

Inaczej pan przewodniczący, który nawet nie próbuje ukryć swych powiązań z odstawianym od władzy układem, tak by kombinował, dobierając składy orzekające i terminy, żeby maksymalnie utrudnić wprowadzanie w Polsce zmian. Niekoniecznie, żeby – jak twierdzi PiS – uwalić rozdawanie po pięćset złotych na dziecko. Wystarczy, że aprobując tę akurat ustawę, zakwestionowałby TK podatek od banków i hipermarketów – i PiS wyleciałby w powietrze. Tu zawsze znalazłoby się miejsce na jakąś pokrętną wykładnię, a w każdym razie umieliby ją znaleźć sędziowie, którzy w sprawie OFE potrafili prawniczym kruczkiem rozgrzeszyć oczywistą kradzież.

Rdzawy nóż wbili w plecy panu profesorowi-przewodniczącemu jego zagorzali zwolennicy, którzy postanowili odebrać tygodnikowi „Wprost” nagrodę Kisiela i przyznać ją, prawem kaduka, szybciej niż wynika z jej kalendarza. Owoż nagroda ta od zawsze przyznawana była w trzech kategoriach: dla polityka, publicysty i biznesmena roku. I jakby nie mącić teraz z nazewnictwie, Andrzej Rzepliński uhonorowany został właśnie jako polityk. Przynajmniej bez ściemy.

Czytaj całość "Myśli nowoczesnego endeka: Tak jak było, to na pewno nie będzie"

Czytany 16400 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.